Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie

Święci i szkoła. Każdy to przechodził. Oprócz Katarzyny ze Sieny

Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie
Święci i szkoła. Każdy to przechodził. Oprócz Katarzyny ze Sieny
Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie
Krótko: Święta Katarzyna ze Sieny – Piękna w prostocie

Szkolny bohater: Jeśli chodzi o wykształcenie, właściwie przez większosć życia była analfabetką. Zresztą nawet zamożnej rodzinie trudno było wykształcić 25-cioro (!) dzieci oraz adoptowanego Tomasza Fonte. Później został on dominikaninem i pierwszym spowiednikiem Kasi. Wskutek wizji Chrystusa i Apostołów złożyła ona przed Bogiem śluby czystości mając siedem lat. Dekadę później przyjęła na dobre duchowość i regułę dominikańską w swoim życiu. W domu mniszka, na zewnątrz zagorzała przyjaciółka chorych i biednych.

Akcje: Była solą w oku rodziny, która nie rozumiała religijnych fascynacji i raczej sugerowała, by się dziewczyna jakoś ubrała, umalowała i wyszła na miasto. A ona nie dość, że prefeorowała pokutniczy styl ubierania, to jeszcze oszpeciła się goląc głowę. Był to znak sprzeciwu w swataniu jej z kimś innym niż Jezus. Tu matce puściły nerwy. Wywiozła ją do uzdowiskowej miejscowości, żeby pooddychała sobie świeżym powietrzem. Chciała, by wróciła do pełni sił fizycznych po ciężkim okresie karnych prac ze służbą, które zlecała jej po obcięciu włosów. Tam jednak córka cieżko zachorowała. Matka wystraszona o zdrowie dzieciny zaakceptowała myśl, że ta może być zakonnicą.

Katarzyna drażniła też hierarchów kościelnych – pomimo płci, wieku i braku wykształcenia przemawiała odważnie do przedstwicieli Kościoła. I to w imię Chrystusa. Uwierało ją m. in. przemieszkiwanie papieża w Awinionie. Nikt nie spodziewał się inkwizycji, jednak gdy przybyła, oczyściła pozwaną z oskarzeń.

Po procesie odetchnęła z ulgą i wróciła do Sieny, lecz spokój nie trwał długo. Kraj został dotknięty zarazą. W pocie czoła Święta pomagała zadżumionemu społeczeństwu.

Jej ofiarność została nagrodzona 1 kwietnia 1375 (ale to nie żart) – otrzymała stygmaty.

Przez to politykowanie przygnało ją do Rzymu, gdzie zmarła mając 33 lata. Starania zakonnicy skończyły się przeniesieniem Grzegorza XI do prawdziwej Stolicy Piotrowej. Po śmierci zupełnie straciła głowę, którą przeniesiono jako relikwię do Sieny. W uroczystości brała udział pewna siostra zakonna z jej zgromadzenia… była to jej własna matka!

Czemu święta: Nie pokładała nadziei w edukacji, tylko w Bogu, przez co słuchał jej nawet Watykan. Zamiast pisać, często dyktowała, ale było to dyktowanie Woli Bożej papieżom. Nauczyła się niewiele, ale to wystarczyło jej do wypełnienia misji. Okazało się, że rozmodlenie i pokora to więcej niż pożeranie książek.


Święty Jan z Kęt. Mózgowiec o głębokim sercu



Święty Rafał Kalinowski. Wojak, sybirak i przeor



Benedykt z Nursji. Święty z reguły



Święty Jan Bosko. Bajarz i akrobata



Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie



Święty Jan de Salle. Miłośnik światłej oświaty



Mikołaj z Miry. Święty z gestem



Święty Stanisław Kostka. Najmłodszy patron Polski



Józef z Kupertynu. Święty wysokich lotów



Maria Magdalena. Wytrwała uczennica Chrystusa


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️

Mateusz Kalinowski

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >

Benedykt z Nursji. Święty z reguły

Święci i szkoła. Każdy to przechodził. Benedykt ledwo wyszedł z tego cało

Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Benedykt z Nursji. Święty z reguły
Święci i szkoła. Każdy to przechodził. Benedykt ledwo wyszedł z tego cało
Benedykt z Nursji. Święty z reguły
Krótko: Święty z reguły

Szkolny bohater: Żył szmat czasu temu (półtora tysiąclecia) więc nie wszystkie szczegóły jego edukacji są znane. Wiadomo, że zaczynał u siebie w mieście razem z innymi gromadzącymi się na czymś w rodzaju warsztatów teologicznych połączonych z modlitwą. Potem udał się do Rzymu i próbował się uczyć litery (oraz) prawa, ale rozpraszało go otoczenie: nie mógł żyć wśród bezwstydu ówczesnego życia studenckiego. Niewesoła perspektywa najazdu barbarzyńców na Rzym wzmogła odczucie bezsensu wszelkich działań poza karmieniem pożądliwości ciała. Zniesmaczony Benedykt wywędrował do Subiaco, wspiął się na wysoką górę i rozpoczął pustelnicze życie. A kiedy uciekł od zepsutego świata do niedostępnej, głuchej pustelni, to zepsuty świat zaczął mu się złazić.

Mnisi z Vicovaro, słysząc o jego świętym życiu, poprosili go o przewodzenie ich klasztorem. Wkrótce jednak rozmyślili się. I to nawet bardzo. Mało co nie opuścił ich zgromadzenia nogami do przodu. Próbował zwalczać nadużycia, za co nadużyto na nim trucizny.

Akcje: Wrócił do Subiaco, gdzie czekali jego entuzjaści. Prowadził jednak solidny przesiew, nie tolerując słomianego zapału. Dzięki twardym regułom wytworzył elitę, której starczyło na dwanaście klasztorów.

Następnie znów zakasał rękawy i zaczął budować klasztor na Monte Cassino. Pracował, aż dudniło nad nowym miejscem modlitwy i wychowania zakonników, nad regułami, które pomogą utrzymać ład i porządek i umożliwią wzrost wspólnocie Kościoła, w końcu nad rozwojem Europy, zniszczonej najpierw moralnie, później również materialnie.

Czemu święty: Benedykt nie był w ciemię bity i wyciągnął daleko idące wnioski z pobytu w Vicovaro. Człowiek, który w pustelni zdążył zupełnie stracić rachubę czasu, nagle zauważa jak dezorganizacja niszczy Kościół. Budował na ludziach nieugiętych w modlitwie, pracowitych, stałych w swoim wyborze. Umierał na stojąco, wysławiając Boga po przyjęciu Komunii Świętej.

Wolał wcinać ziółka i obcować ze zwierzyną niż taplać się w pomysłach upadającej Europy. Okazało się jednak, że nie tylko on pragnie świętego życia. Zaczynał na pustelni od edukacji pasterzy na hali kończąc z tuzinem klasztorów.

 


Święty Jan z Kęt. Mózgowiec o głębokim sercu



Święty Rafał Kalinowski. Wojak, sybirak i przeor



Benedykt z Nursji. Święty z reguły



Święty Jan Bosko. Bajarz i akrobata



Święta Katarzyna ze Sieny. Piękna w prostocie



Święty Jan de Salle. Miłośnik światłej oświaty



Mikołaj z Miry. Święty z gestem



Święty Stanisław Kostka. Najmłodszy patron Polski



Józef z Kupertynu. Święty wysokich lotów



Maria Magdalena. Wytrwała uczennica Chrystusa


Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Mateusz Kalinowski

Zobacz inne artykuły tego autora >

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mateusz
Kalinowski
zobacz artykuly tego autora >