Św. Piotr Klawer. Niewolnik miłosierdzia

9 września w Kościele katolickim wspominamy postać świętego Piotra Klawera. Kim był i czego uczy nas ten wyjątkowy święty?

Adrianna
Szczudło
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Piotr Klawer urodził się w roku 1581 w Hiszpanii w mieście Verdu. Pochodził z zamożnej rodziny rolniczej, jednak w młodym wieku stracił matkę i brata. Z dobrym wynikiem ukończył uniwersytet prowadzony przez jezuitów w Barcelonie, a następnie w roku 1602 wstąpił do zakonu tego właśnie zgromadzenia. Gdy kontynuował studia w kolegium jezuickim na Majorce poznał brata zakonnego św. Alfonsa Rodrigueza, który przepowiedział mu pracę misyjną w Ameryce Południowej.

 

„Niewolnik niewolników”

Św. Piotr był człowiekiem o niezwykłym sercu. Już na początku swojej pracy w Kolumbii, gdzie został skierowany na misje, oddawał się całkowicie służbie niewolnikom, którzy sprowadzani byli tam z Afryki, jako darmowa siła robocza. Wypełniając wszystkie uczynki miłosierdzia starał się pomóc najbardziej wycieńczonym i pozbawionym nadziei. Spragnionym zapewniał napój, głodnym – pokarm, chorym – leki, a ubogim odzież i potrzebne przedmioty. Oprócz pomocy materialnej służył im przewodnictwem i wsparciem duchowym. Modląc się razem z nimi i udzielając sakramentów, pokrzepiał ich obolałe i opuszczone serca. Stał się niewolnikiem niewolników. Na kartce z jego formułą ślubów zakonnych widniał napis: „Piotr Klawer, sługa Etiopczyków”.

 

Pomoc ponad miarę

Jego poświęcenie na rzecz służby i niesienia pomocy było ponad miarę. Wszystko oddawał tym, którym pomagał, sam cierpiąc ubóstwo, ból i wyszydzenie ze strony miejscowej ludności. Swoją posługę misyjną pełnił ponad 40 lat. Zmarł w roku 1654 po ciężkiej chorobie. Rozpoczęto proces beatyfikacyjny, który trwał dość długo. “Stanowimy, iż Piotr Klawer, apostoł murzynów, sługa niewolników murzyńskich, jest błogosławionym w Niebie i orędownikiem u Ojca wszystkich, a nade wszystko tych, o których się tak troszczył, tj. najbiedniejszych z ludzi, niewolników murzyńskich” – takimi słowami papież Pius IX w 1851 ogłosił Piotra błogosławionym. W 1888 roku papież Leon XIII zaliczył go do grona świętych.

 


Modlitwa za wstawiennictwem św. Piotra Klawera


Boże, który powołując niewiernych murzynów do poznania Imienia Twojego, rozbudziłeś zarazem w sercu błogosławionego Piotra, Wyznawcy, żarliwą miłość ich dusz, spraw łaskawie, prosimy, za jego wstawieniem się, abyśmy naśladując jego miłość bliźniego, starali się pozyskać ich dusze dla Ciebie w celu pomnożenia chwały Twojej. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

 

za: brewiarz.pl, dialogsercamilosci.eu

 

Adrianna Szczudło

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Adrianna
Szczudło
zobacz artykuly tego autora >
ŚWIĘCI

Św. Melchior Grodziecki. Z Jezusem do ostatnich chwil

Jezus... Maryja... Jezus... Maryja... - szeptali jezuici. Trudno nawet czytać opis tortur, jakim ich poddawano. Wiedzieli, że mogą uniknąć cierpienia – wystarczyło tylko wyrzec się wiary katolickiej i przejść na kalwinizm. Nie ulegli. 7 września wspominamy św. Melchiora Grodzieckiego i jego towarzyszy.

Polub nas na Facebooku!

Melchior przyszedł na świat w szlacheckiej rodzinie cieszyńskiej w połowie XVI wieku. Uczył się w kolegium jezuickim w Wiedniu – tym samym, w którym kilkadziesiąt lat wcześniej jezuitą został młodziutki Stanisław Kostka. W 1603 roku Melchior rozpoczął nowicjat w Towarzystwie Jezusowym, a dwa lata później złożył śluby zakonne. Kształcił się w dziedzinie muzyki i filozofii, a ponieważ w tym ostatnim kierunku nie wykazywał większych uzdolnień, skierowano go na kurs teologii. W 1614 roku został wyświęcony na kapłana i rozpoczął posługę w Pradze. Głosił kazania, spowiadał, utworzył bursę dla ubogich studentów.

W 1618 roku wybuchła wojna trzydziestoletnia, która zalała prawie całą Europę. Choć spór miał podłoże polityczne, to wojna toczyła się pomiędzy państwami związanymi z nurtem reformacyjnym a krajami katolickimi. Krótko po jej wybuchu Melchior został wysłany na Węgry, gdzie złożył śluby wieczyste, po których został kapelanem wojskowym w Koszycach.

Kiedy Koszyce zostały zajęte przez wojska Rakoczego, pastor protestancki Alwinczy zażądał wymordowania wszystkich katolików w mieście. Udało się temu zapobiec, ale ceną za ocalenie mieszkańców było wydanie na śmierć trzech kapłanów: Melchiora Grodzieckiego, Chorwata Marka Kriża i Węgra Stefana Pongracza. Wyrok zatwierdził sam Rakoczy. W nocy z 7 na 8 września 1619 roku hajducy wtargnęli na zamek, w którym znajdowali się kapłani. Wtedy mieli jeszcze szansę ocalić życie – usłyszeli, że zostaną puszczeni wolno, jeśli tylko wyrzekną się wiary katolickiej i przejdą na kalwinizm. Kiedy odmówili, oprawcy ciosem topora zamordowali kanonika Kriża. Jezuitom zaś zgotowali niewyobrażalną kaźń. Przywiązanym za ręce do belki na suficie obciążyli nogi kamieniami i tak rozciągniętych zaczęli bić i przypalać pochodniami, głowy obwiązywali sznurami zaciskając je tak, że oczy torturowanych kapłanów wychodziły na wierzch. Cierpiący jezuici wypowiadali tylko imiona Jezusa i Najświętszej Maryi Panny. Kiedy katom zabrakło sił, odcięli głowy ofiar toporami, a ich ciała wrzucili do kloaki.

Okrucieństwo popełnionej zbrodni wywołało oburzenie nawet wśród protestantów. Ciała zakonników pogrzebano najpierw nieopodal Koszyc, później przeniesiono do Trnawy. Ponieważ ich kult zataczał coraz szersze kręgi, już w 1628 roku rozpoczął się ich proces beatyfikacyjny, który jednak na dokończenie czekał prawie 300 lat! Dopiero w 1905 roku papież Pius X ogłosił Melchiora i jego towarzyszy błogosławionymi, a dziewięćdziesiąt lat później Jan Paweł II dokonał ich kanonizacji.

 

ah, brewiarz.pl/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap