video-jav.net

o. Michał Czartoryski OP – błogosławiony męczennik ze Służewa

Inżynier architektury, arystokrata a potem zakonnik, który opiekując się rannymi w trakcie Powstania Warszawskiego nie skorzystał z możliwości ocalenia lecz dał się rozstrzelać wraz z nimi. Dziś w liturgii wspominamy dominikanina ze Służewia bł. o. Michała Czartoryskiego, który został stracony dokładnie 6 września 1944 r.

Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Jego męczeńska droga zaczęła się od… umówionej wizyty u okulisty. Dokładnie 1 sierpnia 1944 wybrał się z warszawskiego klasztoru na Służewie, gdzie posługiwał, do Śródmieścia Warszawy. Tam właśnie zastała go “godzina W” – początek Powstania Warszawskiego. Pracownica kuchni wojskowej w Powstaniu Eleonora Kasznica, pseudonim Ela, tak wspomina początek jego powstańczej posługi: 

“W drugim dniu Powstania, gdy o. Michał zorientował się w sytuacji, zgłosił się z posługą kapłańską do dowództwa III Zgrupowania “Krybar” AK, które obejmowało swym działaniem obszar Powiśla. Natychmiast został mianowany kapelanem III Zgrupowania. Bez o. Michała nie mielibyśmy – ani wojsko, ani ludność – udzielanych sakramentów św., nie mielibyśmy odprawianych Mszy św. Pracy miał o. Michał bardzo dużo, bo było dużo rannych – szczególnie po 15 sierpnia, gdy narastały ataki niemieckie na Powiśle; dużo miał penitentów tak wojskowych, jak i ludności cywilnej”. 

O. Michał był tam jednak nie tylko kapelanem, włączał się bowiem we wszystkie prace przy rannych, w które tylko była okazja. Tak było aż do kapitulacji Śródmieścia. Zaproponowano mu wtedy ukrycie się przed Niemcami w stroju sanitariusza i w ten sposób ocalenie życia. Odmówił, bo uważał że nie może opuścić powierzonych mu chorych. Pozostał z nimi do końca, jako jedyny z personalu szpitala polowego działającego w piwnicach firmy Alfa-Laval.  “Pamiętam, jak mój ojciec namawiał o. Michała na wyjście wraz z nami, z ludnością cywilną, z Powiśla, z Warszawy. Ojciec Michał nie zgodził się. Pamiętam, jak łagodnie uśmiechnął się i powiedział, że szkaplerza nie zdejmie i rannych, którzy są zupełnie bezradni i unieruchomieni w łóżkach nie opuści. Żadne argumenty mego ojca nie skutkowały. O. Michał stanowczo odmówił wspólnego wyjścia i pozostał z rannymi” – opowiadała Eleonora Kasznica.

6 września 1944 r, ledwie pół godziny po ewakuacji reszty personelu tego lazaretu, Niemcy rozstrzelali wszystkich pozostawionych tu chorych i o. Michała razem z nimi. 

Pół godziny po ewakuacji obsługi powstańczego szpitala Niemcy rozstrzelali w piwnicach lazaretu pozostałych tam chorych i razem z nimi o. Michała, który do końca wspierał duchowo rannych. Wywleczone z piwnicy ciała spalono na pobliskiej barykadzie. Rok później przeprowadzono ekshumację, w celu przeniesienia ich do wspólnego grobu dla powstańców. Ciała o. Michała Czartoryskiego jednak nie zidentyfikowano.

Dominikański męczennik został beatyfikowany w grupie 108. męczenników II wojny światowej w 1999 r. przez św. Jana Pawła II.

 

Litania o orędownictwo bł. Michała Czartoryskiego (do prywatnego odmawiania)
Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo Męczenników, módl się za nami.
Królowo Różańca Świętego, módl się za nami.
Matko i Opiekunko Zakonu Kaznodziejskiego, módl się za nami.

Święty Ojcze Dominiku, módl się za nami.

Błogosławiony Michale Czartoryski, módl się za nami.
Chwało ziemi jarosławskiej, módl się za nami.
Pochodzący z arystokratycznej rodziny, módl się za nami.
Uczestniku obrony Lwowa, módl się za nami.
Przyjmujący bez wahania powołanie, módl się za nami.
Wierny synu św. Dominika, módl się za nami.
Wychowawco młodzieży zakonnej, módl się za nami.
Budowniczy klasztoru służewskiego, módl się za nami.
Światło prawdy na polskiej ziemi, módl się za nami.
Kapelanie Powstańców warszawskich, módl się za nami.
Prowadzący dusze do Boga, módl się za nami.
Służący rannym w szpitalu, módl się za nami.
Niosący walczącym słowa nadziei i otuchy, módl się za nami.
Rezygnujący z propozycji ucieczki, módl się za nami.
Pozostający z współtowarzyszami do końca, módl się za nami.
Pokorny i nieustraszony, módl się za nami.
Gwiazdo świecąca nad Warszawą podczas ciemnej nocy okupacji, módl się za nami.
Godnie noszący aż do śmierci dominkański habit, módl się za nami.
Swoją śmiercią naśladujący Baranka idącego na rzeź, módl się za nami.
Swoją śmiercią śpiewający hymn Królowi królów, módl się za nami.
Błogosławiący z niebios powstańczą Warszawę, módl się za nami.
Wypraszający łaski dla krwawiącej licznymi ranami Ojczyzny, módl się za nami.
Całkowicie oddany służbie Bogu, módl się za nami.
Poświęcony Bogu przez śluby zakonne, módl się za nami.
Nieustannie zjednoczony z Chrystusem, módl się za nami.
Powołany do prowadzenia dusz ku Jezusowi, módl się za nami.
Ofiarowujący swoje życie Bogu, módl się za nami.
Wytrwały dla miłości Bożej, módl się za nami.
Wzorze prawdziwego życia chrześcijańskiego, módl się za nami.
Wzorze doskonałej czystości, módl się za nami.
Wzorze ewangelicznego ubóstwa, módl się za nami.
Wzorze posłuszeństwa przełożonym, módl się za nami.
Wzorze wytrwania w wierze, módl się za nami.
Wzorze umiłowania Boga i Ojczyzny, módl się za nami.
Wzorze modlitwy i kontemplacji, módl się za nami.
Pasterzu według Bożego Serca, módl się za nami.
Pasterzu owiec udręczonych, módl się za nami.
Pasterzu oddający życie za swoją owczarnię, módl się za nami.
Cierpliwy i wytrwały aż do męczeństwa, módl się za nami.
Męczenniku Chrystusowy, módl się za nami.
Wspomożycielu w potrzebie, módl się za nami.
Patronie Miasta Jarosławia, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

V. Módl się za nami, błogosławiony Michale.
R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś błogosławionemu Michałowi siłę wiernego służenia Tobie na drodze życia zakonnego i obdarzyłeś Go pragnieniem zjednoczenia się z Tobą. Miłość do Ciebie udowodnił miłością do bliźnich, trwając przy nich mimo zagrożenia własnego życia. Za wstawiennictwem tego błogosławionego dopomagaj nam, Ojcze niebieski, gorliwie wykonywać nasze obowiązki. Niech to, co robimy, służy nam, uwzględnia potrzeby naszych bliźnich i prowadzi do zbawienia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Ania Drus

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ania Drus
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >
ŚWIĘCI

Nazaretanki z Nowogródka. Męczennice II wojny światowej

S. Maria Stella Mardosewicz i jej 10 towarzyszek poniosły śmierć męczeńską z rąk hitlerowców w czasie II wojny światowej. Zakonnice ofiarowały swe życie za aresztowanych mieszkańców Nowogródka, wypełniając w heroiczny sposób nazaretański charyzmat służby rodzinie. Błogosławionymi ogłosił je w 2000 r. papież Jan Paweł II.

Polub nas na Facebooku!

Nazaretanki z Nowogródka. Męczennice II wojny światowej

Siostra Stella (Adela Mardosewicz), przełożona 11 męczennic

Siostry z Nowogródka po tym jak 18 lipca 1943 r. Niemcy aresztowali 120 osób z zamiarem rozstrzelania uwięzionych, wspólnie podjęły decyzję ofiarowania swego życia za uwięzionych członków rodzin.

Poinformowała o tym kapelana i rektora fary Przemienienia Pańskiego w Nowogródku ks. Aleksandra Zienkiewicza, pełniąca obowiązki przełożonej s. Stella, wypowiadając w imieniu wszystkich sióstr słowa: "Mój Boże, jeśli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają, aniżeli tych, którzy mają rodziny, modlimy się nawet o to".

Nazaretanki zostały uwięzione przez Niemców 31 lipca, a rankiem następnego dnia wywiezione za miasto i w lesie oddalonym o kilka kilometrów od ich macierzystego domu zakonnego rozstrzelane nad przygotowanym uprzednio dołem. W nim też spoczęły 1 sierpnia 1943 r.

S. Małgorzata Banaś, która pozostała przy życiu, gdyż w tym czasie pracowała w szpitalu, odnalazła wkrótce miejsce stracenia swoich współsióstr. 19 marca 1945 r. ekshumowano ciała rozstrzelanych zakonnic, a ludność Nowogródka z głęboką czcią i wdzięcznością urządziła im triumfalny pogrzeb, składając ich trumny przy kościele farnym. Nad sarkofagiem w kaplicy Matki Bożej Nowogródzkiej widnieje cytat: "On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci".

Siostry ofiarowały swoje życie za ojców rodzin i kapelana ks. Aleksandra Zienkiewicza, którzy mieli zginąć jako zakładnicy. Zarówno uwięzieni jak i kapłan ocaleli. To oni właśnie stali się głosicielami wiary w skuteczność pośrednictwa sióstr u Boga

Proces beatyfikacyjny s. Marii Stelli i 10 Towarzyszek ze Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu, rozpoczął się w 1991 r. 5 marca 2000 r. papież Jan Paweł II ogłosił je błogosławionymi.

„Jesteście najcenniejszym dziedzictwem zgromadzenia nazaretanek. Jesteście dziedzictwem całego Kościoła Chrystusowego po wszystkie czasy, zwłaszcza na Białorusi" – podkreślił Papież w homilii podczas Mszy beatyfikacyjnej w Watykanie.

Ich wspomnienie obchodzimy 4 września. Właśnie tego dnia w 1929 r. do Nowogródka przyjechały dwie pierwsze nazaretanki, które miały objąć "stałą i niezależną opiekę nad starożytną farą", w której m.in. chrzczony był Adam Mickiewicz.

Męczennice z Nowogródka:

  • Stella (Adela Mardosewicz),
  • Imelda (Jadwiga Żak),
  • Rajmunda (Anna Kukołowicz),
  • Daniela (Eleonora Jóźwik),
  • Kanuta (Józefa Chrobot),
  • Sergia (Julia Rapiej),
  • Gwidona (Helena Cierpka),
  • Felicyta (Paulina Borowik),
  • Heliodora (Leokadia Matuszewska),
  • Kanizja (Eugenia Mackiewicz),
  • Boromea (Weronika Narmontowicz)

awo, ts / Warszawa