ŚWIĘCI

Boska orędowniczka pokoju – św. Rita

Ten, kto szuka oparcia w czasach niepokoju, niewątpliwie znajdzie je w postaci św. Rity - boskiej orędowniczki pokoju. Sama doznała prześladowań, dlatego doskonale rozumie potrzeby tych, którzy cierpią z powodu dyskryminacji. Rita pokazuje, że prawdziwym źródłem pokoju jest Jezus Chrystus.

Polub nas na Facebooku!

Pokój jest największym pragnieniem ludzkości. Nawet tocząc wojny, ludzie nigdy nie wyrzekali się go, łudząc się, że poprzez siłowe rozwiązania konfliktów przywrócą pokój. Dziś tego pokoju brakuje w wielu miejscach na świecie. Z powodu jawnych lub ukrytych konfliktów zbrojnych, powstań i rebelii cierpią najczęściej najsłabsi.

 

Chrystus źródłem pokoju

Błogosławieństwo pokoju zyskuje na znaczeniu zwłaszcza w sytuacjach konfliktów, walk, wrogości i uprzedzeń, które sprawiają, że ludzie patrzą na siebie jak na wrogów, konkurentów oraz potencjalne źródło zagrożenia. Prawdziwym dawcą pokoju jest Chrystus. „On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość” (Ef 2,14).

Źródłem pokoju między Bogiem a ludźmi, a także między ludźmi w świecie jest Chrystus. Pokój, który ofiarowuje ludziom Chrystus jest dziełem zaufania, sprawiedliwości, pokory i prawdy. Nie jest okresem przerwy między wojnami, ale trwałym nastawieniem ludzi, którzy pragną żyć ze sobą jak bracia, w zgodzie i miłości.

Chrystus powierzył swoim uczniom zadanie budowania pokoju w świecie. Mają oni modlić się o nastanie pokoju, głosić go i mu służyć poprzez dzieła sprawiedliwości i przebaczenia, solidarności ludzkiej i poszanowania wolności każdego człowieka.

Z błogosławieństwem dla budowniczych pokoju Jezus złączył obietnicę: „będą nazwani synami Bożymi” (Mt 5,9).

 

Ofiara przynosi obfite owoce

Rita poświęciła się bez reszty dziełu budowy pokoju między ludźmi. Z domu rodzinnego wyniosła pragnienie życia w zgodzie ze wszystkimi. Miła, życzliwa, spokojna i ufna Rita skłaniała skłóconych do cierpliwości, pojednania i wybaczenia.

Święta Rita wiele wycierpiała dla sprawiedliwości. Szczególnie w okresie małżeństwa i wdowieństwa. W małżeństwie płaciła sobą za wierność swoim przekonaniom religijnym głębokiej pobożności. Nie było jej łatwo przekonać męża do swojej hierarchii wartości.

Jako wdowa wiele wycierpiała z powodu niezrozumienia i wrogości ze strony rodziny i niektórych mieszkańców Roccaporeny, gdyż odrzucała przemoc i wendetę. W tym, co czyniła, Rita wykazała się myśleniem perspektywicznym, a jej ofiara przyniosła błogosławione owoce: zakończyły się waśnie i spory, została przywrócona sprawiedliwość i nastał upragniony przez nią pokój. W niej widać moc miłości przebaczającej, która „wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma” (1 Kor 13,7).

 

Święta Rita orędowniczka pokoju

Czciciele Świętej Rity proszą ją o dar odzyskania pokoju w sercu, w rodzinie, sąsiedztwie, niekiedy w miejscu pracy i najbliższym środowisku. Rita pomaga im zrozumieć, że niepokoje biorą się z niespokojnego, podzielonego grzechem serca. Swoim wstawiennictwem otwiera ich na działanie łaski i skłania ku pojednaniu z Bogiem i ludźmi.

W czasach chrystofobii, umacnia swoich czcicieli, by wytrwali w prześladowaniach. Przypomina słowo Chrystusa: „Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15,20). Niekiedy to prześladowanie, podobnie jak w życiu Rity, ma miejsce ze strony najbliższych, którzy nie rozumieją lub nie podzielają wiary swoich ofiar.

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 10,32 – 39).

W Ricie znajdują oparcie ci, których najbliżsi wyśmiewają z powodu ich pobożności, praktyk religijnych bądź gorliwości w zachowaniu Dekalogu. Wszystkim im Święta wyprasza dar cierpliwości i przebaczenia, wierności i trwania przy swoich zasadach.

 

Fragment pochodzi z książki pt. “Św. Rita. Życie usłane różami”. Śródtytuły zostały nadane przez redakcję. 

 


Ks. Zbigniew Sobolewski

Święta Rita. Życie usłane różami

Biografia wielkiej Świętej Kościoła Katolickiego – Rity z Roccaporeny i Cascii, uwzględniająca najnowsze odkrycia historyczne, napisana przez wielkiego znawcę i czciciela Świętej – ks. Zbigniewa Sobolewskiego. 

Święta Rita to najpopularniejsza wspomożycielka w beznadziejnych sprawach od wielu stuleci. Zanurzona w głębokiej modlitwie żona owianego złą sławą awanturnika, matka równie toksycznych dzieci, siostra zakonna, mistyczka i umiłowana oblubienica Zbawiciela. Papież Leon XIII, pełen podziwu, nazwał Ritę „drogocenną perłą Umbrii”, a św. Jan Paweł II widział w niej objawienie geniuszu kobiety.

 

Reklama
Reklama
Reklama

Cyryl i Metody. Misjonarze Słowian, patroni Europy

Byli braćmi nie tylko zakonnymi, ale przede wszystkim rodzonymi. Razem udali się na misje, by rozwiązywać spory religijne. Dzięki nim Pismo Święte oraz księgi liturgiczne przetłumaczono na język słowiański.

Polub nas na Facebooku!

Pierwsi misjonarze Słowian

Św. Cyryl i Metodego, Jan Matejko

Bracia Sołuńscy

Urodzili się w Tesalonikach – mieście, które po słowiańsku nazywa się Sołuń, dlatego często mówi się o nich Bracia Sołuńscy. Na chrzcie otrzymali imiona Konstanty i Michał. Ich ojciec, Leon, był wyższym oficerem miejscowego garnizonu. Zostali bardzo dobrze wykształceni w akademii cesarskiej w Konstantynopolu. Konstanty – późniejszy Cyryl – studiował klasyków starożytnych oraz teologię patrystyczną. Michał zaś (zakonne imię Metody) posiadał uzdolnienia wybitnie prawnicze i w młodości robił karierę urzędniczą jako achront czyli zarządca w jednej z prowincji cesarstwa. Jednak w 840 roku porzucił urząd i wstąpił do klasztoru na górze Olimp, gdzie wkrótce został przełożonym. Jego młodszy brat po skończonych studiach został bibliotekarzem przy świątyni Hagia Sophia, ale szybko porzucił życie dworskie i usunął się do klasztoru. Pod wpływem nalegań zgodził się prowadzić wykłady z filozofii w szkole cesarskiej i tam, dzięki wybitnej mądrości, otrzymał przydomek „Filozofa”. Wkrótce i tę posadę porzucił, udał się na górę Olimp, gdzie dołączył do swojego starszego brata.

 

Misjonarze Słowian

Na zlecenie cesarza Michała III Bracia Sołuńscy wyruszyli do kraju Chazarów na Krymie, gdzie zajęli się rozwiązywaniem sporu religijnego między chrześcijanami, Żydami i Saracenami (jak nazywano wszystkich Arabów, a później ogół Muzułmanów). Później udali się do Bułgarii i na Morawy, aby ewangelizować tamtejszą ludność. I robili to z dużym powodzeniem, gdyż posługiwali się tym samym, co tubylcy, językiem. Tam też stworzyli własne znaki graficzne, tzw. głagolicę czyli najstarsze pismo staro-cerkiewno-słowiańskie. Później na jej podstawie jeden z uczniów świętych Cyryla i Metodego utworzył cyrylicę. Cyryl przetłumaczył żywoty ojców Kościoła, a jego zespół tłumaczy dokonał przekładu niemal całego Pisma Świętego oraz ksiąg liturgicznych na język słowiański. Działalność Braci Sołuńskich budziła jednak często wrogość duchowieństwa zachodniego. Byli nawet prześladowani i oskarżani o herezję.

 

Pierwsi misjonarze Słowian

Św. Cyryl i Metody, witraż autorstwa Alfonsa Muchy, Katedra św. Wita w Pradze

Błogosławieństwo papieża

Na wezwanie papieża Mikołaja I Cyryl i Metody udali się do Rzymu, ale zostali przyjęci już przez jego następcę Hadriana II. Pobłogosławił on misję braci, a także stosowanie przez nich w liturgii języka słowiańskiego. Bracia pozostali w Rzymie z powodu choroby Cyryla, który przeczuwając śmierć wstąpił do greckiego klasztoru i dopiero tam przyjął imię zakonne. Zmarł 14 lutego 869 r. Po śmierci Cyryla papież Hadrian II udzielił Metodemu święceń biskupich i ustanowił go arcybiskupem Panonii (Węgry) i Moraw. Jako biskup kontynuował ewangelizację Słowian. Z powodu wprowadzania obrządku słowiańskiego był jednak atakowany, a nawet więziony przez abp. Salzburga. Po interwencji papieża i kolejnej wizycie w Rzymie udał się do Konstantynopola, gdzie zdał sprawę ze swojej działalności patriarsze Focjuszowi. Zmarł w Welehradzie 6 kwietnia 885 r. Wśród dokumentów znalezionych po śmierci Metodego odkryto jego list do księcia Wiślan z napomnieniem, by nie utrudniał pracy misjonarzom. Kiedy w 1977 r. w Wiślicy odkryto chrzcielnicę z IX w. niektórzy historycy wysunęli tezę, że misjonarze Metodego dotarli aż do ziem polskich.

31 grudnia 1980 r. Jan Paweł II ogłosił świętych Cyryla i Metodego współpatronami Europy, obok św. Benedykta, którego za patrona naszego kontynentu obrał Paweł VI. W wydanej w czerwcu 1985 roku encyklice „Slavorum Apostoli” Jan Paweł II ukazał ogromny wkład Braci Sołuńskich dla kultury i ekumenizmu oraz podkreślił ich „katolicki zmysł Kościoła”. Byli oni bowiem wysłani na misje przez patriarchę Konstantynopola, ale działali w ścisłym porozumieniu z Rzymem. „Realizując własny charyzmat Cyryl i Metody wnieśli decydujący wkład w budowę Europy nie tylko jako wspólnoty wiary chrześcijańskiej – pisze Jan Paweł II – ale także jako organizmu państwowego i kulturowego. Dzisiaj również nie ma innej drogi do przezwyciężenia napięć i naprawienia rozłamów czy usunięcia zarówno w Europie, jak i w świecie antagonizmów, które zagrażają wywołaniem straszliwego zniszczenia życia i wartości. Być chrześcijaninem w naszych czasach oznacza być twórcą komunii w Kościele i w społeczeństwie”.

 

KAI, Magdalena Wyżga/Stacja7

Reklama
Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap