video-jav.net

Polscy biskupi podsumowali wizytę Franciszka w Polsce

- Papieża Franciszka ujęło entuzjastyczne przyjęcie przez młodzież międzynarodową, ale także polską młodzież - powiedział abp Stanisław Gądecki podsumowując w Krakowie zakończoną właśnie wizytę papieża Franciszka

Polub nas na Facebooku!

Abp Stanisław Gądecki w imieniu Konferencji Episkopatu Polski podziękował stronie rządowej, samorządom, a także służbom, które z zaangażowaniem włączyły się w organizację tego wydarzenia.

 

Przewodniczący Konferencji Episkopatu powiedział, że kolejne już Światowe Dni Młodzieży świadczą o tym, że takie wydarzenie jest młodym katolikom bardzo potrzebne. – W zależności od regionu w jakim się odbywają się kolejne Światowe Dni Młodzieży zbierają różną liczbę uczestników, jednak za każdym razem wnoszą w życie młodych wielki entuzjazm – powiedział metropolita poznański.

 

Hierarcha zwrócił uwagę, że szacunki uczestników głównej ceremonii odprawionej w niedzielę na Campus Misericordiae potwierdzają, że obawy, jakie towarzyszyły organizacji tego wydarzenia, nie zniechęciły młodych do udziału w ich święcie.

 

Abp Gądecki zdradził też, że papież był bardzo zadowolony z całego przebiegu spotkania z młodymi. – Ujęło go entuzjastyczne przyjęcie przez młodzież międzynarodową, ale także polską młodzież. Mówi się, że młodzi Polacy nie przeszli epoki Jana Pawła II. Tymczasem entuzjastycznie przyjmują również papieża Franciszka i chcą go słuchać – zauważył. Hierarcha ocenił, że jest to dobro dla Kościoła. – Odchodzą duszpasterze, odchodzą papieże, ale młodzi ciągle zostają w Kościele – powiedział abp Gądecki.

 

Zdaniem metropolity poznańskiego papieskie nauczanie wyróżnił pragmatyzm i przystępny dla młodych słuchaczy język. – Poprzez Światowe Dni Młodzieży i spotkanie z papieżem młodzież otrzymała możliwość pogłębienia relacji z Chrystusem – zauważył hierarcha.

 

Zdaniem metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, Światowe Dni Młodzieży były wielkim wydarzeniem, podczas którego przybyła z całego świata młodzież mogła zjednoczyć się w życzliwości.

 

– Młodzi z przejęciem reagowali na słowa o cierpieniu i prześladowaniu chrześcijan – powiedział kardynał. Dodał, że bliski był im duch pokoju, solidarności i życzliwości wzajemnej. Zdaniem hierarchy za jakiś czas zobaczymy owoce tego wydarzenia. – Może Światowe Dni Młodzieży przyniosą na świecie więcej pokoju – powiedział kard. Dziwisz.

 

Metropolita krakowski dodał też, że ŚDM był dobrą okazją do promocji Krakowa i Polski. – Młodzi zobaczyli, że jest to kraj kulturalny, przyjacielski i ciekawy – powiedział. Zdradził, że papieżowi Kraków bardzo się podobał. – Ojciec Święty był pod wrażeniem tego, jak go ludzie przyjmowali. Miłość do papieża zawsze była w Polsce wielka – stwierdził.

 

Hierarcha wskazał również, że w podziękowaniu za wizytę papieską w Polsce planowana jest w Watykanie pielgrzymka dziękczynna. Odbędzie się ona 22 października i będzie połączona z dziękczynieniem narodu Polskiego za 1050 lat chrześcijaństwa.

 

Bp Artur Miziński przypomniał, że aż trzy zespoły przygotowywały wizytę papieża Franciszka w Polsce. Były to: Komitet Organizacyjny ŚDM Kraków 2016 pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, Komitet Organizacyjny Wizyty Ojca Świętego Franciszka z ramienia Konferencji Episkopatu Polski oraz zespół ustanowiony przez premier. „Pragnę serdecznie podziękować zespołowi pod przewodnictwem minister Beaty Kempy i ministra Pawła Majewskiego” – podkreślił sekretarz generalny KEP. Dodał, że przyjęcie przez Sejm RP specustawy dotyczącej Światowych Dni Młodzieży również pomogło w rozwiązaniu wielu trudnych kwestii.

 

Hierarcha zwrócił uwagę na dwa wydarzenia, które nie należały ściśle do programu Światowych Dni Młodzieży. Pierwszym z nich była Msza św. celebrowana na Jasnej Górze w 1050. rocznicę Chrztu Polski. „Jesteśmy wdzięczni za słowa, które papież do nas skierował. Ojciec Święty jest bardzo dobrze zorientowany w historii Polski, także tej z ostatnich dziesięcioleci. Wykorzystał to w przemówieniu inicjującym wizytę, jak i w homilii na Jasnej Górze” – zauważył bp Miziński.

 

Drugim wydarzeniem była wizyta na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Sekretarz generalny KEP przypomniał, że każda dotychczasowa papieska wizyta w Oświęcimiu – Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka – była inna. „Franciszek obrał drogę milczenia, zadumy, modlitwy i łez” – podkreślił bp Miziński. Jak zauważył wymownym elementem tej części wizyty była modlitwa w zadumie na terenie obozu i w celi śmierci o. Maksymiliana Kolbego.


mip, rl / Kraków

 

Papież: jestem zauroczony Matką Bożą Częstochowską oraz dobrocią Polaków

Upadłem w Częstochowie, bo zapatrzyłem się w Matkę Bożą, a o dobroci Polaków wiedziałem od dziecka – powiedział Ojciec Święty podczas rozmowy z dziennikarzami w drodze powrotnej z Krakowa do Rzymu

Polub nas na Facebooku!

Jedno z pytań dziennikarzy dotyczyło upadku Ojca Świętego podczas celebracji na Jasnej Górze. Franciszek odpowiedział, że zapatrzył się w Matkę Bożą i zapomniał o stopniu, ale na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Inne natomiast z pytań odnosiło się do wrażeń z Europy Środkowo-Wschodniej. Ojciec Święty zauważył żartem, że Polska, którą spotkał była zupełnie szczególna, bo po raz kolejny padła ofiarą inwazji, choć tym razem był to pokojowy najazd ludzi młodych. Kraków oczarował go swoim pięknem, a Polacy entuzjazmem. Podkreślił, że w ostatnim dniu jego pobytu, kiedy jechał a lotnisko pomimo ulewnego deszczu witały go tłumy, i to nie tylko młodych ale i staruszków. „Poznałem Polaków, gdy byłem dzieckiem, bo tam gdzie pracował mój ojciec przybyli także Polacy. Byli dobrzy i odnalazłem tę dobroć” – wyznał papież.

 

Jeden z dziennikarzy zapytał Ojca Świętego o przemoc islamską. Franciszek stanowczo przeciwstawił się utożsamianiu przemocy z jedną z religii, bo w każdej z nich są fundamentaliści. Przypomniał, że wielu muzułmanów modli się przy ołtarzu Matki Bożej, czy pragnie przejść przez Bramę Świętą Roku Jubileuszowego. Wyraził przekonanie, że dobre współżycie wyznawców różnych religii jest możliwe. Trzeba jednak młodych ludzi chronić przed pustką duchową, uzależnieniami. Podkreślił, że nie można twierdzić jakoby islam był terrorystyczny. Terroryzm rodzi się, kiedy nie ma innych opcji, kiedy zamiast człowieka stawia się w centrum bożka-pieniądza.

 

Kolejne pytanie dotyczyło represji w Turcji po nieudanej próbie zamachu stanu oraz milczenia Watykanu w tej kwestii. Franciszek zapewnił, że jeśli będzie miał rzetelną wiedzę nie omieszka zabrać głosu. Podkreślił, że zawsze należy zachować roztropność, ale nie za cenę prawdy.

 

Przedstawicieli mediów interesował także język papieża, odpowiadający wrażliwości ludzi młodych oraz metody przygotowywania się Ojca Świętego do takich wystąpień. Papież nie krył, że pierwszą z nich jest uważne słuchanie ludzi młodych. Czasami musi się pytać, co oznaczają pewne wyrażenia. Podkreślił konieczność dialogu między młodymi a ich dziadkami, aby poznali historię, i następowała wymiana między pokoleniami, żeby się wzajemnie od siebie uczyły.

 

Zadawano pytania o dochodzenie policji australijskiej w sprawie nowych oskarżeń przeciwko kardynałowi Georgowi Pellowi. Ojciec Święty przestrzegł przed przedwczesnymi oskarżeniami i zapewnił, że jeśli będę wiarygodne dane wymiaru sprawiedliwości, to nie omieszka zabrać głosu. Co do udziału Stolicy Apostolskiej w negocjacjach dotyczących kryzysu w Wenezueli, Franciszek nie wykluczył takiej ewentualności zaznaczając, że obecnie dokonuje się refleksji nad uformowaniem grupy mediacyjnej.

 

Przed rozmową papież przypomniał, iż w Krakowie zmarła nagle wysłanniczka RAI, Anna Maria Jacobini i wyznał, że dzisiaj spotkał się z jej siostrą i siostrzeńcami. Podziękował także dotychczasowemu rzecznikowi Stolicy Apostolskiej, swemu zakonnemu współbratu, ks. Federico Lombardiemu SJ, a także Mauro odpowiadającemu podczas podróży za papieskie bagaże. Natomiast pochodzący z Panamy Javier Martinez Brocal z Rome Reports podarował Ojcu Świętemu kapelusz panama, który papież ubrał na głowę.


st (KAI) / Watykan