Nasze projekty
Maria Górczyńska

Samotni w tłumie. Jak budować relacje?

Nie zawsze odejście drugiej osoby wiąże się z jej fizyczną śmiercią. Często z ludźmi, z którymi jeszcze niedawno łączyły nas bliskie relacje, coraz mniej nam po drodze. Mimo, że chcielibyśmy, żeby było tak jak dawniej, to czujemy się osamotnieni. Jak możemy zadbać o nasze więzi i pokonać trudności w ich budowaniu?

Reklama

Niektórzy ludzie na naszej drodze pojawiają się tylko na chwilę. Mijamy ich w autobusie oraz w osiedlowym sklepie. Innych poznajemy na uczelni, rekolekcjach czy w pracy. Najczęściej są naszymi znajomymi. Mamy też przyjaciół. Z takimi osobami łączy nas głębsza więź. Jednak ona również nie zawsze przetrwa próbę czasu. Często z relacjami rodzinnymi nie jest lepiej. Mówi się, że z bliskimi to dobrze wychodzi się jedynie na zdjęciu. Dawne wspomnienia wspólnych wakacji w dzieciństwie to za mało, by budować bliskość. Niepielęgnowany związek też  staje się coraz słabszy, aż w końcu okazuje się, że dwie osoby łączy już coraz mniej i mniej… Ale nie musi tak być. Zamień problem na wyzwanie!

1. Bo mnie nie wspierasz

Mimo, że masz bliskie osoby, to nie czujesz ich wsparcia w trudnych chwilach.

Reklama
Reklama

Zdarza się, że przyjaciele nie wiedzą, jak mogą okazać swoją troskę. Wydaje im się, że nie potrafią wesprzeć drugiej osoby. Może warto im podpowiadać, czego oczekujesz, jakie słowa i zachowania podnoszą Cię na duchu? Ty również możesz o to pytać bliskich w ich sytuacjach kryzysowych. Nie ma głupich pytań, odpowiedzi również. 

Często nie trzeba nawet wiele mówić, pocieszać, ale po prostu być przy drugiej osobie, towarzyszyć jej i wysłuchać. Czasami bliscy nie zdają sobie sprawy, że ich pomoc i obecność jest dla Ciebie ważna, dlatego nie zapominaj o wdzięczności – ona ma wielką moc w relacjach międzyludzkich.

2. Bo mnie krytykujesz

Reklama
Reklama

Bliska osoba krytykuje Cię i to jeszcze najczęściej przy świadkach.  

Krytykowanie tworzy między ludźmi niewidzialny mur, który bardzo trudno potem rozbić. Co więcej, negatywnie wpływa nie tylko na stronę krytykowaną, ale również na osobę atakującą. A może lepiej zamiast robić wymówki szczerze porozmawiać w cztery oczy o tym, co boli (i dlaczego) w zachowaniu przyjaciela? Już Leonardo da Vinci radził, by takie sprawy poruszać na osobności, ale za to chwalić przy świadkach – to naprawdę ma znaczenie.

3. Bo zakiełkowała zazdrość

Reklama

Zazdrościsz innym powodzenia, wymarzonych wakacji, atrakcyjnego wyglądu, pieniędzy, dobrych relacji w rodzinie, nie cieszysz się z ich sukcesów.

Zazdrość niepostrzeżenie niszczy relacje. Masz coraz mniejszą sympatię do bliskich, czekasz na ich potknięcia, a jednocześnie to uczucie niszczy Cię wewnętrznie. Jak z nim walczyć? Warto wiedzieć, że zazdrość daje informację, czego brakuje „do szczęścia”, ukazuje deficyty, ukryte pragnienia. Często też sygnalizuje kłopoty z poczuciem własnej wartości. Idąc głębiej, zazdrość przypomina o kłopotach w relacji z Bogiem i zaufaniu Jego miłości. Może potrzeba nad tym popracować?

4. Bo nie rozmawiamy ze sobą

Coraz mniej rozmawiacie o wzajemnych przeżyciach i przemyśleniach. Zauważasz, że wcześniej nie było czasu na spokojną rozmowę, a potem już tracisz ochotę, by opowiedzieć o wydarzeniach z Twojego życia… Tematy te wydają się już i tak nieistotne, a poza tym myślisz, że chyba nie zainteresują drugiej osoby… Z upływem miesięcy niegdyś bliska relacja staje się już tylko „świąteczno-urodzinowa” albo zachowujecie się jakbyście byli dla siebie obcymi ludźmi, mimo że razem mieszkacie.

O czym marzy Twoja druga połówka, a czego najbardziej się obawia? Co wydarzyło się ostatnio u bliskiej Ci osoby? Nie chodzi o „small talk” czy dyskusję o najnowszym serialu na Netflixie (chociaż sprawy przyziemne też są ważne), ale o szczerą rozmowę, w której jesteś ciekawa/y drugiego człowieka, jego spojrzenia na świat. Wspólne spędzanie czasu, pielęgnowanie relacji sprawia, że zauważasz, jak wiele Was łączy. Łatwiej też  zrozumieć pozornie zastanawiający sposób myślenia drugiej osoby. Jednak, aby było to możliwe, potrzeba jeszcze wzajemnego zaufania.

5. Bo Ci nie ufam

Boisz się „otworzyć”, obawiasz się, że druga osoba Cię wyśmieje, zacznie obgadywać za plecami.

Być może Wasza relacja miała swoje wzloty i upadki, więc stąd pojawia się brak zaufania. Nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy. Jednak takim problemom warto stawiać czoła, rozmawiać o nich i przebaczać sobie nawzajem – często potrzeba czasu i wspólnej pracy, by ponownie obdarzyć kogoś zaufaniem. Obgadywanie oraz wyśmiewanie innych nigdy nie jest wyjściem. Gdy tak postępujemy, to oddalamy się od drugiej osoby, a także sprawiamy jej dużą przykrość.

Trudności w zaufaniu może też powodować m.in. niskie poczucie wartości, z którym często wiąże się brak dystansu do siebie. A jeśli Ty obgadujesz innych? Choć nieraz język aż swędzi, aby o kimś coś niemiłego powiedzieć, to dla wspólnego dobra, warto przypomnieć sobie, że milczenie w wielu sytuacjach jest złotem.

A wyrozumiałość w pielęgnowaniu relacji – diamentem. Aktorka Marylin Monroe śpiewała, że „diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety”. Jednak my jesteśmy pewni, że życzliwość i świadomość niedoskonałości człowieka, to sprzymierzeńcy w budowaniu każdej relacji zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.    

 


WSPOMÓŻ BUDOWĘ HOSPICJUM PROROKA ELIASZA

W Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci i psycholog dojeżdżają tam, gdzie „nikt inny nie dojeżdża”. Działają w ramach Hospicjum Domowego. Od samego początku marzą o zbudowaniu pierwszego na terenach wiejskich Podlasia hospicjum stacjonarnego, świadczącego całodobową opiekę.

Hospicjum Proroka Eliasza będzie zapewniało całodobową opiekę nieuleczalnie chorym u kresu życia. Będzie także przestrzeń edukacyjna, gdzie odbywać się będą szkolenia i warsztaty dla dzieci, młodzieży, osób dorosłych a także dla profesjonalistów.

Więcej o idei hospicjum oraz zbiórce można przeczytać TUTAJ.


Dziadek Franek
dr Paweł Grabowski

Antek ma 7 lat. Mieszka w bloku z rodzicami i siostrą. Ma też ukochanego dziadka, Frania, który mieszka za miastem w drewnianym domu. Któregoś dnia okazuje się, że dziadek jest chory i musi przejść operację. Rodzina krok po kroku towarzyszy mu w chorobie i odchodzeniu z tego świata. Historia dziadka Franka to ciepła, mądra i refleksyjna opowieść o relacjach rodzinnych, o potrzebie szczerej rozmowy nawet na najtrudniejsze tematy, o tym, jak wspólnie z dziećmi dzielić radości życia i jego smutki. Pokazuje, że przemijanie i spotkanie ze śmiercią są wpisane w ludzkie życie, że to nie temat tabu, przed którym należałoby chronić dzieci. Do przeczytania zarówno przez dzieci, jak i dorosłych, będzie szczególnie pomocna rodzinom z małymi dziećmi, doświadczającym bólu rozstania z bliską osobą.

KSIĄŻKA DOSTĘPNA NA DOBROCI.PL>>>
ORAZ W SKLEPIE WYDAWNICTWA EDYCJI ŚW. PAWŁA>>>

Dochód z książki przeznaczony jest na budowę Hospicjum Proroka Eliasza.

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite