Pokolenie Tamagotchi traci lajki na Instagramie

Po kilkunastu miesiącach testów Instagram podjął decyzję, aby globalnie ukryć liczbę polubień pod materiałami na swojej platformie. Czy ten zabieg coś zmieni w działaniu „pokolenia Tamagotchi"?

Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Pokolenie Tamagotchi traci lajki na Instagramie
Po kilkunastu miesiącach testów Instagram podjął decyzję, aby globalnie ukryć liczbę polubień pod materiałami na swojej platformie. Czy ten zabieg coś zmieni w działaniu „pokolenia Tamagotchi"?

Z każdym rokiem coraz więcej swoich aktywności przenosimy do sieci. Media społecznościowe są dla nad głównym kanałem wiedzy o świecie, ale także szukania akceptacji. Przełomowa decyzja Instagrama o ukryciu liczby reakcji pod materiałami może coś w tym temacie zmienić. 

 

Pić, jeść, spać

Tymi trzema podstawowymi aktywnościami duet raperski Taconafide charakteryzuje swoje pokolenia przyrównując je do japońskiej zabawki popularnej w latach 90. XX w. Sam kawałek „Tamagotchi” śpiewała cała Polska, radia puszczały go co godzinę, a jego przeróbek nie sposób zliczyć. Duet podczas koncertów wypełniał największe sale widowiskowe w Polsce w tym Stadion Narodowy. Czy jednak diagnoza o „pokoleniu Tamagotchi” jest trafiona?

Słuchając całej piosenki można stworzyć profil psychologiczny osoby należącej do owego pokolenia. Jest to osoba między 16 a 25 rokiem życia, z rówieśnikami kontaktuje się przy pomocy komunikatorów internetowych. Ogląda Netflixa oraz zamawia jedzenie przez Uber Eats. Relacje z innymi traktuje powierzchownie skrywając się  między „DM’ami”, czyli wiadomościami prywatnymi, gdzie swoje uczucia przekazuje za pomocą emotikonów. Często ma stany depresyjne, w tym hikikomori.

 

Cały tekst piosenki przesłuchasz poniżej:

 

Więzień własnego pokoju

Ten niepokojący „trend” został po raz pierwszy zauważony i opracowany w Japonii. Hikikomori jest określane przez wielu jako choroba społeczna. Objawia się głównie tym, że osoba dotknięta tym zaburzeniem izoluje się od społeczeństwa. Często przybiera to skrajną postać. Zamyka się ona w swoim pokoju rezygnując z kontaktów towarzyskich i hobby, które wymaga wyjścia na zewnątrz. Ogólnie rzecz ujmując, „wypisuje się” ze społeczeństwa. Jej głównym oknem na świat jest Internet.

 

Płatki śniegu

Źródłem kolejnego spostrzeżenia badaczy młodego pokolenia naszej populacji jest film „Fightclub”. Pada tam stwierdzenie: „Nie jesteś wyjątkowy. Nie jesteś pięknym i niepowtarzalnym płatkiem śniegu”.

„Płatki śniegu” są to osoby wchodzące w dorosłość po 2010 r. Ich głównym problemem są niewielkie umiejętności radzenia sobie ze stresem. To sprawia, że często chorują na depresję, nie potrafią sobie również radzić z problemami i krytyką. Zwracają one też uwagę na swoją indywidualność, co w sposób szczególny przejawia się pogonią za akceptacją przy pomocy mediów społecznościowych. 

 

Ślepa pogoń za fejmem

Żyjemy w kulturze cyfrowego narcyzmu. Wielu z nas chce w jakiś sposób zaistnieć, stać się wpływowym. Internet umożliwia szybkie rozwinięcie naszej „kariery”. Wystarczy założyć profil na jednym z kanałów społecznościowych i zrobić coś, co sprawi, że nasze treści będą miały duży zasięg.

Ale nawet gdy publikujemy zdjęcie na Facebooku lub Instagramie łapiemy się na tym, że zanim to zrobimy, kalkulujemy w głowie, czy owa treść spodoba się innym i zapewni nam choć niewielką popularność. A w czym się objawia szacunek w świecie social mediów? Oczywiście, że lajkami. Gdy ich nie mamy pod swoim postem czujemy podskórnie, że coś jest nie tak. Może to w skrajnych przypadkach doprowadzić do stanów depresyjnych. Znane są też przypadki, że właśnie z takiego powodu młoda osoba popełniła samobójstwo. 

 

 

To właśnie liczba łapek w górę, serduszek czy innych reakcji decyduje bardzo często o tym, czy i my zainteresujemy się daną treścią. I właśnie ta pogoń będzie teraz utrudniona, ponieważ w piątek (15.11) Instagram ukrył liczbę „serduszek” pod postami na swojej platformie.

Testy tego rozwiązania trwały już od 2018 roku. Na początku wprowadzono je m.in. we wspominanej wcześniej Japonii. Od teraz nie zobaczymy już ile lajków zdobyli nasi znajomi czy też popularne w serwisie osoby. To rozwiązanie ma też ukrócić opisywany szeroko proceder kupowania „lajków” przez Instagramerów.

 

Wygląda na to, że Taco Hemingway oraz Quebonafide mówiąc o „pokoleniu Tamagotchi” mieli po części rację. Coraz częściej szukamy akceptacji w odmętach sieci. Idziemy przez to życie nie wypuszczając smartfona z rąk. Coraz częściej nie potrafimy rozmawiać ze sobą na żywo, ponieważ potrafimy się bardzo dobrze komunikować przy pomocy emotikonów i gifów.

Czy zmiana Instagrama coś zmieni? Czas pokaże. Być może zmniejszy to liczbę depresji i w skrajnych wypadkach samobójstw. Jedno jest pewne. Jeśli sami nie zmienimy swojego stosunku do mediów społecznościowych, ukrycie reakcji nic nie da. 

Maciej Skotnicki

Maciek Skotnicki

Social Media Evangelist Stacji7. Fan nowych technologii i nowoczesnych metod marketingu. Absolwent Wydziału Humanistycznego AGH na kierunku kulturoznawstwo. Były prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej. Uzależniony od Netflixa oraz czytania Pisma Świętego.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Maciej Skotnicki
Maciek
Skotnicki
zobacz artykuly tego autora >

Smakuj życie! Czyli jak dbać o ciało i ducha

Biblia pełna jest wzmianek na temat pożywienia. Samych tylko biblijnych fragmentów mówiących o czynności jedzenia jest około 700, nie licząc wzmianek o piciu i pokarmie. Ale nie tylko nasze ciało potrzebuje zdrowego i pełnowartościowego pokarmu.

Polub nas na Facebooku!

Smakuj życie! Czyli jak dbać o ciało i ducha
Biblia pełna jest wzmianek na temat pożywienia. Samych tylko biblijnych fragmentów mówiących o czynności jedzenia jest około 700, nie licząc wzmianek o piciu i pokarmie. Ale nie tylko nasze ciało potrzebuje zdrowego i pełnowartościowego pokarmu.

Jedzenie jest jednym z głównych tematów w Piśmie Świętym. Od Księgi Rodzaju, gdzie Bóg mówi: „Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem” (Rdz 1, 29), aż po Apokalipsę, gdzie mowa jest o „drzewie życia, rodzącym dwanaście owoców” (Ap 22, 2), Biblia pełna jest wzmianek na temat pożywienia. Samych tylko biblijnych fragmentów mówiących o czynności jedzenia jest około 700, nie licząc wzmianek o piciu i pokarmie. Wskazuje to na rolę, jaką jedzenie odgrywa w codziennym życiu człowieka. Jedzenie było, jest i nadal będzie jedną z głównych kwestii, które zaprzątają człowiekowi głowę. Człowiek pierwotny jadł, żeby żyć. Człowiek współczesny, bardzo często żyje, żeby jeść. Pozostaje pytanie: Jak będzie z człowiekiem w przyszłości? Kiedy św. Paweł stanął na Areopagu w Atenach zwrócił uwagę słuchaczom na jeden, zdaje się wyjątkowy, ołtarz. Ołtarz z napisem: „Nieznanemu Bogu”. Wydaje się, że dziś możemy temu bóstwu nadać imię: „Smakosytość”. Dla wielu, świętowanie, radowanie się czy nawet odpoczynek kojarzy się głównie z jedzeniem.

 

Dajcie im jeść…

Czy zatem jesteśmy ofiarami kultu jedzenia? Ale jeść przecież trzeba! Tak trzeba! Tylko, że tak jak do wszystkiego, tak i do jedzenia trzeba podejść z przysłowiową „głową”. Co jeść, ile jeść i jak jeść? Surowe, gotowane, smażone czy pieczone? Co może jeść dziecko, a co dorosły? Co powinien jeść chory, a jakiego jedzenia unikać zdrowy, by nie stał się chory?

Tylko, że jest jeszcze jedna ważna kwestia! Nie tylko ciało potrzebuje zdrowego i pełnowartościowego pokarmu. Duch ludzki też. „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. (Pwt 8,3). Nasze relacje, więzi, pragnienia, wiara, nadzieja i miłość też potrzebują sił. Skąd je brać? Ze źródła. Tym źródłem jest osobista modlitwa, czyli spotkanie z Bogiem. Tym źródłem jest Jezus Chrystus. Potrzebujemy zapatrzenia się i zasłuchania w Tego, Który najlepiej wie, czego nam potrzeba i chce nam to dać. Gdzie odzyskać równowagę na duszy i na ciele? Gdzie na nowo rozpocząć odzyskiwanie zdrowia duchowego i cielesnego? 

 

 

Módl się i… jedz

Doskonałym miejscem na to są Rekolekcje z Postem Daniela, które za cel stawiają odnowę codziennego duchowo-cielesnego życia. Każda sesja ma swój temat i specyfikę. Bardzo wiele osób na początku pobytu mówi, że przyjechało na post, by zrzucić wagę i oczyścić organizm, ale pod koniec pobytu, mówią, że byli na rekolekcjach z postem. Zasłyszane treści stały się dla nich cennymi wskazówkami na dalsze życie. Połączenie ze sobą rekolekcji i diety warzywno-owocowej daje niezwykłe efekty i pozwala z ogromnym pokojem serca powrócić do swojej codzienności.

Rekolekcje z Postem Daniela to propozycja stosunkowo niedawna – przynajmniej jeśli chodzi o jej aktualną formę, chociaż jej geneza jest biblijna. Znajdujemy ją w pierwszym rozdziale Księgi Daniela. Metoda ta – przez dziesięć dni w chrześcijańskiej przestrzeni modlitwy i rekreacji spożywać tylko warzywa i owoce według zaleceń dietetycznych – jest kierowana do szczególnej grupy odbiorców oraz ma konkretne przeciwwskazania.

 

Dbaj o higienę psychiczną

Dobre samopoczucie fizyczne zawdzięczamy utrzymywaniu aktywności fizycznej. Istnieje prosta zasada, która pozwoli nam pozostać w dobrej formie na długie lata: co najmniej 3 razy w tygodniu ćwicz przez co najmniej 30 minut. Na samopoczucie fizyczne wpływa też odporność naszego organizmu i nie nadużywanie leków, czyli utrzymaniu na wysokim poziomie bariery immunologicznej (odpornościowej).

Nie można także zapomnieć o higienie psychicznej. Dobre samopoczucie psychiczne powinno odpowiadać zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Unikaj stresów, świadomie wybieraj pozytywne podejście do życia i optymistyczne myślenie. Większość zmartwień i stresów generujemy sobie sami poprzez skupianie się na problemach i lękach. Modlitwa i zaufanie Bogu to odwaga w myśleniu, pokonywaniu własnych blokad psychicznych, nawyków i oczekiwanie od życia zawsze najlepszego.

 

Redakcja Centrum Animacji Misyjnej

 

W tym numerze:

Prorok Daniel miał rację


Ikona. Szczególny sposób modlitwy


Wincenty Pallotti. Święty, który ożywiał wiarę


Dieta dla ciała, post dla duszy


Jak zmienić negatywne myślenie w pozytywne?


 

 

 


Zobacz więcej: Centrum Animacji Misyjnej >>>

 

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7