Nasze projekty
ks. Marcin Kowalski

Krótki przewodnik po końcu świata

"Straszna Książka" nie jest wcale straszna. Straszne jest to, co może się wydarzyć z naszym światem, jeśli nie będziemy o niego walczyć u boku Jezusa

Reklama

Wiemy, że koniec świata nadejdzie. Mówi o tym nie tylko Biblia, ale także astrofizyka. Za miliardy lat, kiedy już wyczerpie się atomowe paliwo gwiazd, a galaktyki oddalą się od siebie, wszechświat pogrążając się w lodowatą noc – umrze. W wydaniu naukowym scenariusz końca wydaje się być lodowato zimny i zasadniczo pozbawiony akcji. Tym różni się od narracji biblijnej, według której im bliżej końca tym więcej niezwykłych zwrotów czeka nas w historii ludzkości. Wojny i rozlew krwi, kataklizmy spadające na ludzki świat, zniszczona ziemia i miasta, fałszywi prorocy i wychodzące z morza Bestie, Smok, okres tysiącletniego pokoju i ostatnia bitwa, po której wszystko zaleje światło. Jak nie pogubić się w tym gąszczu i jak nie przestraszyć się końca?

Przewodnik nie z tego świata

Jak do wszystkiego w życiu, trzeba się do niego przygotowywać. Straszna Książka to swego rodzaju przewodnik po końcu świata. To przewodnik po naszym i nie naszym świecie, po dobrze znanej ziemi, na której toczy się walka na śmierć i życie, i po przestrzeniach nieba. Wkraczamy w świat apokaliptyków, autorów biblijnych, którzy szukali odpowiedzi na pytanie o sens życia i ludzkiej historii w niebiosach. Bóg pozwalał im oglądać swoje tajemnice, słyszeli aniołów, którzy tłumaczyli Boży język na ludzką mowę, oglądali wizje i znaki, które napełniały ich lękiem i bezgraniczną radością. Opowiadali to, co widzieli językiem pełnym symboli, światła i kolorów, obrazami przekraczającymi ludzką wyobraźnię. 

Reklama
Reklama

Walka

Straszna Książka zaczyna się Księgą Rodzaju, a kończy Księgą Apokalipsy. W ogrodzie Eden bije źródło ludzkiej historii, która cała jest szukaniem drogi powrotnej do raju. Do raju, do którego o własnych siłach nie jesteśmy w stanie wrócić. W tę prawdę z całego serca wierzyli wszyscy apokaliptycy: dzieje ludzkości należą do Boga i to jego cudowna interwencja przemieni nasz świat. Autor Księgi Rodzaju, Izajasz i Daniel, których proroctwa odkodowujemy, wszyscy oni zapowiadali także tajemniczą postać, Mesjasza, którego ręka miała uwolnić ludzkość z niewoli Zła. Jan, którego Apokalipsa kończy Biblię, nie miał wątpliwości, że ten wielki, kroczący przez historię Wybawca to Chrystus.

W Apokalipsie pojawia się jako Baranek, Zwycięski i Uwielbiony. Chce pociągnąć nas za sobą, chce abyśmy stanęli po Jego stronie, po stronie Zwycięzcy. Bo czeka nas walka. Świat nie zamieni się po prostu w raj. Zły nie podda się łatwo, posyłając fałszywych proroków, wzniecając chaos i wojny, zwodząc cudami i głosząc nowy humanizm. Razem z Kościołem, Oblubienicą Baranka, już dziś walczymy o Nową Ziemię i Nowe Niebo. Straszna książka nie jest wcale dla dzieci Bożych straszna. Straszne jest to, co może się wydarzyć z naszym światem, jeśli nie będziemy o niego walczyć u boku Baranka. 

Reklama
Reklama

 

Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite