Nasze projekty
fot. kleryk Albert / YouTube

„Całym sercem chcę być księdzem”. Kleryk z Bydgoszczy rapuje o swoim powołaniu

"Skoro „jakie życie, taki rap”, to opowiadam o tym, co przeżywam" – mówi kleryk Albert Grudzka, autor utworu "Chcę być księdzem". W piosence opowiada o tym, dlaczego wybrał taką drogę życia i jak odkrył swoje powołanie na... koncercie jednego z raperów.

Reklama

O powołaniu opowiada rapem

Kleryk Albert Grudzka z bydgoskiego Wyższego Seminarium Duchownego kilka dni temu opublikował swój pierwszy utwór w serwisie YouTube. Jak sam tłumaczy, jest on „połączeniem pasji do rapowania i odpowiadania ludziom na pytanie, dlaczego chce być księdzem?”.

„W kawałku tym otwarcie dzielę się historią swojego życia oraz pragnieniami i uczuciami, które rodzą się we mnie, odkąd zacząłem się zastanawiać, jaka jest moja droga” – pisze Albert.

„To spełnienie marzeń”

Przyznaje, że publikacja utworu to spełnienie jednego z tych marzeń, którego sobie nie uświadamiał. „Dlatego dziękuję Panu Bogu, który te różne pragnienia we mnie budzi (również bycie księdzem) i pozwala realizować” – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

„Dziękuję Bogu, że w moim życiu spotkałem takich księży, dzięki którym widzę, że kapłaństwo może być piękne i rzeczywiście związane z prawdziwą dobrocią i miłością” – przyznaje Albert. W utworze wyznaje, że ufa iż pragnienie zostania kapłanem pochodzi od Boga.

W ostatniej części tekstu zawarł także osobistą modlitwę: „Mój Jezu, gdy się mylę i wcale mnie nie wołasz, nie pozwól, bym był byle jakim kapłanem Kościoła. Ale jeśli dobrze robię i to rzeczywiście Twój głos – uczyń mnie świętym kapłanem, Tobie powierzam mój los”.

Bóg może działać także przez rap

Utwór ma już blisko 40 tys. wyświetleń. Na YouTubie internauci dzielą się pozytywnymi opiniami o nagraniu. „Trafiłam tutaj w sumie przez przypadek, bo gdzieś na facebook’u pojawił się post typu: kleryk Albert rapuje, że chce być księdzem – hit! Przesłuchałam i naprawdę widać, że to co robisz, robisz z całego serca” – pisze Monika. „Nie jestem wierząca, ale ta piosenka pokazuje,że wiara nie musi być tylko głoszona przez czytanie Pisma Świętego” – napisała Roza.

Reklama
Reklama

Na większość komentarzy kleryk Albert sukcesywnie odpisuje. Na te najbardziej negatywne, dotyczące błędów ludzi Kościoła lub obraźliwe – także. Niektórzy wytykają klerykowi, że sięga po „niegodne” narzędzie do głoszenia wiary.

„Chciałbym powiedzieć, że dla mnie nie jest ważne czy ktoś lubi rap czy nie lubi; czy księdzu wypada rapować, czy nie wypada… ważne jest to, że Pan Bóg może przez rap działać w sercach ludzi i są świadectwa osób, które pod wpływem rapu zmienili swoje życie i odnowili swą relację do Boga. Ja jestem jedną z takich osób” – pisze w jednym z komentarzy Albert.

„Dla mnie to jest doświadczenie, którego nie zapomnę do końca życia! A zarazem jest to dla mnie wystarczający powód do tego, by samemu rapować i nie marnować talentu, który otrzymałem! Dziękuję za wszelkie upomnienia i sugestie, bo dzięki temu będę pamiętał, że rap nie jest moim podstawowym powołaniem, bo „chcę być księdzem” – nie raperem. Pozdrawiam serdecznie i otaczam swoją modlitwą!” – dodaje

Reklama

os, YouTube / Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę