“Gorzkie Żale za firanką”. Godzina przejmujących słów i dźwięków

Spotkali się, by wyśpiewać prawdę o szalonej miłości Boga do nas wszystkich - przerażonych, uwikłanych w grzechy i strachy, osamotnionych, połamanych na duchu. "Gorzkie Żale za firanką" - to wyjątkowa, aranżacja muzyczna "Gorzkich Żali" wykonana przez przyjaciół "Mostu do Nieba", wspierającego jedyne hospicjum dla dzieci na Litwie.

Polub nas na Facebooku!

Gorzkie Żale zostały opracowane na początku XVIII wieku, ale nic a nic nie utraciły z piękna i mocy. Nie przez przypadek nazywa się je zapisem nutowym modlitwy konającego Jezusa i Jego Matki. Dotykają tak czułych miejsc, że aż trudno złapać oddech.

Wokalistka, altowiolistka, kontrabasista, gitarzysta, poeta, dźwiękowiec, oświetleniowiec i dwóch filmowców spotkali się, by wyśpiewać prawdę o szalonej miłości Boga do nas wszystkich – przerażonych, uwikłanych w grzechy i strachy, osamotnionych, połamanych na duchu. Spotkali się na Moście do Nieba – w pokoiku Fundacji Aniołów Miłosierdzia, wspierającej jedyne hospicjum dla dzieci na Litwie, by dotknąć tajemnicy cierpienia. Te spotkania zaowocowały godziną przejmujących słów i dźwięków.

Spróbowaliśmy wyśpiewać Gorzkie Żale za firanką codzienności. Wprawdzie zachowaliśmy zarówno oryginalną linię melodyczną, jak i tradycyjne słowa, ale sama aranżacja i wykonanie mają już bardziej intymny, domowy charakter. Na nowo napisaliśmy też intencję, wplatając w nią okruchy serca i nasze osobiste doświadczenia – tłumaczą twórcy projektu.

“Gorzkie Żale za firanką” można będzie posłuchać w każdą niedzielę Wielkiego Postu o godz. 15.00 na kanale YouTube Mostu do Nieba.

 

 

mat. prasowe, zś/Stacja7

 

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

DROGA KRZYŻOWA

Biblijne stacje Drogi Krzyżowej. Inne niż te, które dobrze znamy

Nie wszyscy wiedzą, że istnieje nowsza wersja drogi krzyżowej, bardziej oparta na Biblii i rezygnująca z informacji apokryficznych, która zatwierdzona została przez papieża Benedykta XVI w 2007 roku. Wśród nich są m.in. stacje "Zdrada Judasza", "Jezus obiecuje Raj dobremu łotrowi" czy "Spotkanie Jezusa z Matką, stojącą pod krzyżem".

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Nie wszyscy wiedzą, że istnieje nowsza wersja drogi krzyżowej, bardziej oparta na Biblii i rezygnująca z informacji apokryficznych, która zatwierdzona została przez papieża Benedykta XVI w 2007 roku. Nowe stacje i związane z nimi rozważania opracował ks. prof. Gianfranco Ravasi, członek Papieskiej Komisji Biblijnej i późniejszy kardynał, opierając się wyłącznie na Ewangeliach i realizując postulat „ubiblijnienia” liturgii. Jeśli ktoś jest ciekawy, poniżej podaję zestawienie nowych i starych stacji tych dwóch wersji drogi krzyżowej:

• Stacja I – Agonia Jezusa w Ogrodzie Oliwnym (zamiast: Jezus skazany na śmierć);
• Stacja II – Zdrada Judasza (zamiast: Jezus bierze swój krzyż na ramiona
• Stacja III – Jezus skazany na śmierć przez Sanhedryn (zamiast: Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem);
• Stacja IV – Trzykrotne wyparcie się Jezusa przez Piotra (zamiast: Jezus spotyka swoją Matkę);
• Stacja V – Jezus osądzony przez Poncjusza Piłata (zamiast: Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi);
• Stacja VI – Ukoronowanie koroną cierniową (zamiast: Weronika ociera twarz Jezusowi);
• Stacja VII – Jezus bierze na ramiona krzyż (zamiast: Jezus po raz drugi upada pod krzyżem);
• Stacja VIII – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi (zamiast: Jezus spotyka kobiety);
• Stacja IX – Jezus spotyka kobiety (zamiast: Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem);
• Stacja X – Ukrzyżowanie Jezusa (zamiast: odarcie Jezusa z szat);
• Stacja XI – Jezus obiecuje Raj dobremu łotrowi (zamiast: przybicie Jezusa do krzyża);
• Stacja XII – Spotkanie Jezusa z Matką, stojącą pod krzyżem (zamiast: śmierć Jezusa na krzyżu);
• Stacja XIII – Śmierć Jezusa na krzyżu (zamiast: zdjęcie z krzyża);
• Stacja XIV – Złożenie Jezusa do grobu (bez zmian).

 

Czemu nikt w Polsce nie odprawia drogi krzyżowej w taki sposób, mimo iż została ona zaakceptowana przez tak wybitnego teologa jak Ratzinger, który nie bez powodu jako papież dał wiernym zielone światło? Przecież postulat bardziej biblijnej drogi krzyżowej jest niewątpliwie chwalebny! A jednak zaproponowana zmiana, nie zyskała uznania.

Ktoś mógłby zażartować, że ten rewolucyjny pomysł upadł po podliczeniu kosztów związanych z ewentualną wymianą obrazów w kościołach. Tymczasem odpowiedź, dlaczego się to nie przyjęło, jest bardzo prosta. Ta nowa, bardziej biblijna, droga krzyżowa była od samego początku skazana na porażkę w konfrontacji z tradycyjną, opartą częściowo na apokryfach.

Przyznam, że ja, kiedy dowiedziałem się o nowej drodze krzyżowej, byłem początkowo jej entuzjastą. Z mojej inicjatywy na wyjazdowych rekolekcjach wspólnoty zdecydowaliśmy się poprowadzić nabożeństwo właśnie według tej nowej wersji. To był oczywiście pewien eksperyment. Uznałem, że tak diametralnie odmieniona droga krzyżowa, może stać się szansą na zupełnie nowe jej przeżycie. Mogła nas wyrwać z pewnego skostnienia i sztampowości. W pewnym sensie tak było, odniosłem wrażenie, że ludziom brakowało tych trzech upadków podczas dźwigania krzyża, spotkania z Matką i Weroniki ocierającej twarz Jezusa z krwi zalewającej Mu oczy. I powiem szczerze… Mi także tego brakowało po tych kilkuset drogach krzyżowych, w których miałem okazję uczestniczyć wcześniej i w których to wszystko było zawsze tak oczywistym elementem – jak tulipany w Holandii i wierzby płaczące w moich rodzinnych stronach.

Stacje drogi krzyżowej opracowane przez Gianfranco Ravasiego są oczywiście bardziej zgodne z Biblią, ale stacje, z których zrezygnowano z powodu ich apokryficzności, są z kolei bliskie sercu i wzruszające… Są (jakkolwiek patetycznie to zabrzmi) częścią naszej tożsamości.


Tekst jest fragmentem artykułu “Droga Krzyżowa. Tak było”. Przeczytaj cały tekst tutaj.

 

Roman Zając

Roman Zając

Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych KUL, autor książki „Szatan w Starym Testamencie”, publikuje głównie w pismach „Któż jak Bóg”, „Egzorcysta”, „List”, „Biblia krok po kroku”

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Roman Zając
Roman
Zając
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap