Różaniec za Rosję

„Przyjdę prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię świętą wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenie zostanie spełnione, Rosja się nawróci i zapanuje pokój”

Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Sto lat temu troje dzieci z portugalskiej wioski usłyszało te słowa, wypowiedziane przez Jasną Panią, która 13 maja 1917 roku weszła w ich zwyczajną codzienność i sprawiła, że nic już nie było takie jak przedtem.

 

Scenariusz był podobny, jak w wielu objawieniach maryjnych. Matka Boża komuś się ukazuje, prosi o przekazanie konkretnego przesłania. Tak było z rodzeństwem Hiacyntą i Franciszkiem Marto i ich kuzynką Łucją Dos Santos, najstarszą, wówczas dziesięcioletnią. Przez pół roku 13. dnia każdego miesiąca mieli przychodzić w pobliże skalnego dębu, na odludzie, gdzie zazwyczaj wypasali owce. W ciągu kolejnych spotkań Matka Boska Różańcowa, gdyż tak siebie nazwała, prosiła dzieci o odmawianie różańca, pokutę i umartwienia w intencji grzeszników. Ukazała dzieciom swoje Niepokalane Serce, ale także piekło i stwierdziła, że ludzie strasznie grzeszą i wielu z nich idzie po śmierci do piekła. Zapowiedziała koniec trwającej wojny, ale ostrzegła, że jeśli ludzie się nie nawrócą, nadejdzie druga, jeszcze bardziej tragiczna. Zapowiedziała głód i cierpienia, prześladowania Kościoła i dobrych ludzi, cierpienia Ojca Świętego, wytracenie całych narodów. Oraz to, że Ojciec Święty poświęci Jej Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. A jeśli to się nie stanie, Rosja rozszerzy swe błędy po całym świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła…

Dzieci były w trudnej sytuacji – zachwycone Jasną Panią gorliwie wypełniały przekazywane im polecenia, ale nie wiedziały, co oznacza słowo ‘Rosja’. Niepiśmienni pastuszkowie z drugiego krańca kontynentu nic nie wiedzieli o istnieniu tego kraju.

 

 

Wkrótce Hiacynta i Franciszek zmarli, jak zapowiedziała Jasna Pani i Łucja pozostała jedyną łączniczką Matki Bożej ze światem. A po latach okazało się, że objawienia fatimskie są stopniowo poszerzane – w 1929 roku, gdy Łucja była już zakonnicą, Maryja przekazała kolejne polecenie – Ojciec Święty wraz z biskupami świata ma poświęcić Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Matka Boża powiedziała, że „nadszedł moment”. Pius XI, do którego orędzie dotarło przyrzekł, że weźmie to pod rozwagę. Pius XII odpowiedział na wezwanie kilkanaście lat później i 8 grudnia 1942 roku, gdy trwała już straszna wojna, zapowiedziana przez Jasną Panią, ofiarował świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Jak się okazało, to wciąż nie był ten akt, którego pragnęła. Jej wolę wypełnił dopiero Jan Paweł II, który odkrył dramatyczne przesłanie po zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981, czyli w 64. lat po pierwszym objawieniu. W szpitalu poprosił o wszystkie dokumenty, związane z objawieniami, także o tekst trzech tajemnic fatimskich. „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowaniem świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji, zgodnie z Fatimskim Orędziem” – powiedział do jednego z biskupów. Trzy lata po zamachu i ponad pół wieku od przekazania polecenia, w jedności z biskupami całego świata, wypełnił wolę Matki Bożej.

 

Specjaliści od objawień nie mają wątpliwości. Wydarzenia z Fatimy i przekazane tam orędzie są absolutnie unikatowe w porównaniu z innymi objawieniami. Zazwyczaj Matka Boża niezmiennie prosi ludzi o modlitwę i pokutę, napomina ich i ostrzega, czasem zapowiada przyszłe zdarzenia. Ale tym razem odmalowała obraz duchowej rzeczywistości świata i ateizmu, w który coraz bardziej się pogrąża. Dlatego przypomniała najprostsze katechizmowe prawdy: że ludzkie czyny pociągają konkretne konsekwencje, dobrzy idą do nieba, a źli do piekła, które istnieje. Zrobiła też pewne duchowe podsumowanie: ludzi, którzy skazują się na wieczne potępienie, jest coraz więcej. Jako remedium na zło, uniknięcie wojen i głodu wskazała pokutę i odmawianie różańca, prosiła o wynagradzające nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, ale wskazała na coś jeszcze – poświęcenie Rosji. Rzecz bez precedensu w dziejach objawień maryjnych.

 

Dlaczego Rosja? Wystarczy sporządzić kalendarium wydarzeń żeby zauważyć, jak bardzo straszliwy los tego kraju splata się ze słowami Matki Bożej z drugiego końca Europy. W 1917 roku, gdy Maryja objawiła się w Fatimie, wybuchła najstraszniejsza rewolucja w dziejach ludzkości. Historycy szacują, że komunizm, „błędy Rosji”, które szerzyły się wskutek propagowania ideologii, ale też podbojów, pochłonęły około 80 milionów ofiar.

 

W tym samym 1929 roku, w którym Matka Boża prosiła o poświęcenie „ojczyzny proletariatu” Jej Niepokalanemu Sercu początek kolektywizacji, która pochłonęła 14,5 mln ofiar. Gdy Pius XII częściowo spełnił wolę Maryi w roku 1942 r. toczyła się już ta długo, zapowiadana przez Nią wojna i zaczął się odwrót armii niemieckiej pod Stalingradem. A po 1984 zaczęła się w Związku Sowieckim „pieriestrojka” i pokojowy upadek krwiożerczego totalitaryzmu. Analiza kalendarium wydarzeń rodzi pytanie: Dlaczego trzeba było tak długo czekać z ofiarowaniem Rosji? Może dlatego, że tylko „Papież z dalekiego kraju” potrafił zrozumieć wagę polecenia, bo sam doświadczył skutków sowieckiego totalitaryzmu, a komunikat o naglącej potrzebie ofiarowania wiązał się z ocaleniem przez Matkę Bożą z zamachu, o czym Jan Paweł II był najgłębiej przeświadczony?

 

 

Patrzymy na daty, przyporządkowujemy do nich fakty i słowa Maryi. Bóg mieszka w historii i nie chce, żebyśmy popełniali zbiorowe samobójstwo. Obserwujemy, czytamy interpretacje objawień s. Łucji, Jana Pawła i wielu innych. I widzimy, że to nie koniec historii, gdyż nad światem zbierają się czarne chmury i nie wiadomo, kiedy politycy, opętani złem, rozpętają wojnę. Trzecia tajemnica fatimska, w której Maryja ukazała Łucji, mówi o ubranym na biało biskupie, duchownych i świeckich, którzy wspinają się na górę z krzyżem na szczycie pod ostrzałem broni palnej i strzał z łuku. Na tle pejzażu zniszczenia.

 

Obserwujemy wydarzenia i czujemy bezsilność, bo co może zrobić zwyczajny człowiek wobec potęg świata? Nigdy nie wiadomo, czy mieszkamy w Jerozolimie, która została zniszczona, bo nie słuchała ostrzeżeń, kierowanych przez proroków, czy w Niniwie, która się uratowała, bo jej mieszkańcy zaczęli pokutować. Łącznicy z Nadprzyrodzonym powinni być szczególnie pilnie wysłuchani, choć często są lżeni i kamieniowani. Skoro się pojawili, oznacza to, że Bóg bardzo chce uratować świat. A my, zwyczajni ludzie, powinniśmy po prostu wziąć różańce w dłoń, modlić się o nawrócenie grzeszników, Rosji, świata. Tylko tyle, a może to nasz dziesiątek przechyli szalę i przesądzi o ocaleniu grzesznego miasta.

 


Wesprzyj nas
Alina Petrowa-Wasilewicz

Alina Petrowa-Wasilewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Fatima – najważniejsze przesłanie Maryi

W 1917 roku - gdy toczyła się pierwsza wojna światowa, kiedy w Portugalii sprawował rządy antykościelny reżim, a w Rosji zaczynała szaleć rewolucja - na obrzeżach miasteczka Fatima, Matka Boża ukazywała się trojgu wiejskim dzieciom nie umiejącym jeszcze czytać. Przekazała im orędzie dotyczące całego świata

Byli to Łucja dos Santos (10 lat), Hiacynta Marto (7 lat) i Franciszek Marto (9 lat). Łucja była cioteczną siostrą rodzeństwa Marto. Pochodzili z podfatimskiej wioski Aljustrel, której mieszkańcy trudnili się hodowlą owiec i uprawą winorośli.

 

Łucja Santos, Hiacynta i Franciszek Marto w 1917 roku

Wcześniej, zanim pastuszkom objawi się Matka Boża, przez ponad rok, od marca 1916 roku, przygotowuje ich na to Anioł. Na wzgórzu Loca do Cabeco dzieci odmawiają różaniec i zaczynają zabawę. Raptem, gdy słyszą silny podmuch wiatru widzą przed sobą młodzieńca. Przybysz mówi: Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju, módlcie się razem ze mną”. Następnie uczy ich jak mają się modlić, słowami: “O mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Proszę, byś przebaczył tym, którzy nie wierzą, Ciebie nie uwielbiają, nie ufają Tobie i nie kochają Ciebie”. Nakazuje im modlić się w ten sposób, zapewniając, że serca Jezusa i Maryi słuchają uważnie ich słów i próśb.

 

Anioł w kolejnych miesiącach objawiał się im kilkakrotnie, zachęcając także do umartwień, które byłyby zadośćuczynieniem za grzechy ludzi. Wyjaśnia, że “w ten sposób ściągniecie pokój na waszą ojczyznę”. Wyjaśnia, że jest on Aniołem Stróżem Portugalii. Pewnego dnia udziela im Eucharystii, a dzieci, podczas ekstazy eucharystycznej – jak później wspomina s. Łucja – doświadczają realnej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina.

 

Wreszcie, nadchodzi 13 maja 1917 r. dzień, który otwiera sześć spotkań dzieci z Maryją, zakończonych “cudem słońca” w dniu 13 października. Troje dzieci wypasając owce w Cova da Iria spotykają „Jasną Panią”. Otrzymują od Niej orędzie, którego w wielu fragmentach nie rozumieją, zachowując dla siebie. Siostra Łucja będzie je ujawniać stopniowo po latach, a o upublicznieniu najbardziej strzeżonej “Trzeciej tajemnicy fatimskiej” zadecyduje Jan Paweł II dopiero w 2000 roku.

 

“Jasna Pani”, gdyż dopiero na koniec objawień wyjawia swe imię (jestem Matką Bożą Różańcową), przekazuje pastuszkom niezwykle bogate w treści przesłanie i liczne polecenia. Poczynając od 13 maja w kolejnych miesiącach prosi je, aby codziennie odmawiały różaniec w intencji pokoju, aby przyjmowały cierpienia jako zadośćuczynienie za grzechy i nawrócenie grzeszników, ukazuje im swoje Niepokalane Serce, mówi, że Pan Jezus pragnie, by kult Jej Serca się szerzył, zapowiada wielki cud na zakończenie objawień.

 

Maryja przepowiada dzieciom, że będą musiały wiele wycierpieć lecz łaska Boża ich nie opuści. Z Matką Bożą rozmawia tylko najstarsza Łucja. Ona jedyna z trojga pastuszków widzi, słyszy i może mówić do Maryi. Hiacynta tylko widzi i słyszy, Franciszek zaś jedynie widzi. Podczas pierwszego z objawień 13 maja dzieci są same, w czerwcu towarzyszy im ok. 50 zaciekawionych wieśniaków, ich liczba stopniowo wrasta by w październiku osiągnąć nawet ok. 70 tys. przybyszów z całej Portugalii.

 

Tłumy w Fatimie obserwujące cud słońca na zakończenie objawień 13 października 1917 roku

 

Pierwsza tajemnica

Objawiając się w lipcu Matka Boża zleciła dzieciom przekazanie ludzkości swego głębokiego zatroskania spowodowanego bezbożnością i demoralizacją ludzi, dodając, że jeśli się oni nie nawrócą – nastąpi straszliwa kara. Świat się bowiem pogubił odchodząc od Boga i zasad moralnych. W ten sposób prosiła ludzkość o nawrócenie i pokutę, pragnąc zapobiec karom, jakie Bóg przygotował dla grzesznego świata.

 

Nie zawahała się przed pokazaniem piekła tym trojgu dzieciom, aby jeszcze dobitniej ostrzec ludzi przed jego realnym istnieniem. “Promień światła zdawał się jakby przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby może ognia – wspomina Łucja – a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach, podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru, i równowagi, wśród przeraźliwych krzyków, wycia, i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle”.

 

Maryja mówi dzieciom, ze pokazała im piekło, ale dlatego żeby ratować dusze grzeszników. Wyjaśnia, że “Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca, a jeśli to się zrobi, to wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie”.

 

 

Druga tajemnica

Druga część orędzia przekazana w trakcie objawień w kolejnych miesiącach – wzmacnia dotychczasowe warunki postawione ludzkości przez Matkę Bożą. Stawia ona ludzkość wobec wielkiej alternatywy: jeśli ludzie “nie przestaną obrażać Boga”, to On “ukarze świat za jego zbrodnie, przez wojny, głód i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego”. Wtedy za następnego pontyfikatu (papieża o imieniu Pius XI) rozpocznie się druga wojna światowa, jeszcze straszniejsza od obecnie toczonej. Ponadto zapowiada prześladowania Kościoła i Ojca Świętego.

 

Matka Boża przekazała po raz kolejny dzieciom, że dla ratowania grzeszników przed piekłem należy wprowadzić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca, a także ustanowić w Kościele nabożeństwo Pięciu kolejnych Pierwszych Sobót Miesiąca, wraz z Komunią św. wynagradzającą.

 

Maryja zapowiada także, że przybędzie, aby poprosić o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu sercu. Dodaje, że “jeśli te życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świcie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie”. Warto dodać, że w lipcu 1917 roku nikt nie słyszał jeszcze o Piusie XI ani o bezbożnej dyktaturze w Rosji.

 

Objawienia fatimskie zakończyły się 13 października 1917 roku. Towarzyszył im do dziś nie wyjaśniony, “cud słońca” obserwowany przez 70-tysięczny tłum, który zebrał się aby towarzyszyć wizjonerom. O tym, że cud był realny, a nie wywołany zbiorową psychozą, świadczy fakt, że widzieli go wszyscy, ktokolwiek znajdował się w promieniu 40 km od Fatimy, nawet ludzie całkiem niewierzący.

 

Pielgrzymi podziwiający cud słońca w 1917 roku

 

Kolejne objawienia s. Łucji

W 1929 r., papież Pius XI został poinformowany przez Jose da Silva, biskupa diecezji Leiria w której znajdowała się Fatima, o kolejnych objawieniach Matki Bożej, w którym s. Łucja (znajdująca się wówczas w zgromadzeniu sióstr doroteuszek) otrzymała od Maryi ponowną prośbę, by Ojciec Święty dokonał konsekracji Rosji w łączności ze wszystkimi biskupami.

 

Te kolejne z prywatnych objawień s. Łucja doznawała poczynając od grudnia 1925 r., kiedy Maryja prosi ją by “przekazała wszystkim, że w godzinę śmierci obiecuję przyjść z pomocą z wszystkimi łaskami tym, którzy przez 5 miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec i przez 15 minut rozmyślania nad 15 tajemnicami różańca towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia”.

 

W 1929 roku po raz kolejny objawia się Łucji Matka Boża mówiąc, że “przyszła chwila, w którym Bóg prosi Ojca Świętego, aby wspólnie ze wszystkimi biskupami świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją w ten sposób ocalić”. Z orędzia wynika po raz kolejny, że „jeżeli Rosja nawróci się, to nastanie pokój. Jeżeli nie, rozpowszechni ona swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Ojciec Święty będzie cierpiał, wiele narodów zostanie zniszczonych”.

 

W 1930 roku w czasie objawień Matka Boża Mówi Łucji, że jeśli ludzie się nie nawrócą i nie będą żałować za grzechy, dojdzie do następnej wojny światowej, klęski głodu, wielu konfliktów zbrojnych i prześladowania chrześcijan, a ratunkiem jest zawierzenie się Niepokalanemu Sercu Maryi oraz praktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca”.

 

Mimo, że 13 października 1930 biskup Leirii Jose Coreira da Siva uznaje autentyczność objawień, to jednak Pius XI nie spełnia żądania poświęcenia Rosji.

W kwietniu 1939 r. nowym papieżem został Pius XII. 2 grudnia 1940 r. s. Łucja napisała do niego list, upominając się o konieczność konsekracji Rosji. Prośbę tę papież spełnił, ale tylko częściowo w 1942 r., poświęcając narody świata Niepokalanemu Sercu Maryi. Określając wojnę toczoną między hitlerowskimi Niemcami i stalinowskim ZSRR jako “wojnę dwóch szatanów” nie odważył się jednak oddzielnie wspomnieć o Rosji, obawiając się, aby nie zostało to wykorzystane przez Niemców na rzecz ich propagandy.

 

W roku 1944 Pius XII ustanowił święto Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, a dwa lata później przez swojego legata koronował figurę Matki Bożej Fatimskiej na Królową Świata. W 1949 r. wydał zgodę na rozpoczęcie prac koniecznych do otwarcia procesu beatyfikacyjnego fatimskich dzieci, Franciszka i Hiacynty.

 

Dziesięć lat po Poświęceniu Narodów Niepokalanemu Sercu Maryi, w roku 1952 Pius XII powtórzył akt, tym razem wymieniając „wszystkie narody w Rosji” — ale Łucja pozostała nieprzekonana co do wypełnienia w pełni woli Matki Bożej, bowiem nie dokonał tego w łączności ze wszystkimi biskupami Kościoła katolickiego.

 

Jan Paweł II początkowo nie interesował się specjalnie Fatimą. Zaczęła ona nurtować go po zamachu z 13 maja 1981 r. Poprosił o tekst objawień. Po opuszczeniu Polikliniki Gemelli, Jan Paweł II oświadczył: „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowania świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji zgodnie z fatimskim orędziem”. To jego przekonanie potwierdziła s. Łucja w liście adresowanym doń z 12 maja 1982 r. Pisze w nim, że trzecia część tajemnicy odnosi się do słów Matki Bożej: „Jeżeli przyjmą moje żądania, Rosja nawróci się i zaznają pokoju; jeżeli nie, rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, itd.”

 

Pomnik Jana Pawła II na terenie Sanktuarium w Fatimie

 

W rok po zamachu Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Fatimy, traktując ją jako wotum wdzięczności Matce Bożej za ocalenie życia. W kazaniu wyjaśnił, czemu Kościół przyjął orędzie Matki Bożej Różańcowej – jest tak dlatego, że zawiera prawdę i wezwanie, które są w swej zasadniczej treści prawdą i wezwaniem samej Ewangelii. „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – to przecież pierwsze słowa, jakie Mesjasz skierował do ludzkości” – mówił.

 

Będąc w Fatimie zawierzył też świat i Rosję Niepokalanemu sercu Maryi. Siostra Łucja prosiła go jednak o ponowienie tego aktu, gdyż nie był on dokonany w łączności ze wszystkimi biskupami.

25 marca 1984 r. Jan Paweł II w duchowej jedności ze wszystkimi biskupami świata (uprzednio do tego wezwanymi) w Bazylice św. Piotra zawierzył ponownie świat i Rosję Maryi. Siostra Łucja osobiście potwierdziła, że taki uroczysty i powszechny akt odpowiadał temu, czego żądała Matka Boża. Jednocześnie dodała, że być może akt ten ustrzegł świat od wojny atomowej.

 

Trzecia tajemnica

Trzecią, ukrywaną na życzenie samej Matki Bożej część tajemnicy, siostra Łucja spisała po latach, na żądanie swojego ordynariusza, biskupa Jose da Silva 3 stycznia 1944 r. Powiadomiła biskupa, że tekst został zredagowany i jest do jego dyspozycji w zalakowanej kopercie, z adnotacją, że może ona zostać otwarta dopiero w 1960 r. Od 1957 r. koperta znajdowała się w Tajnym Archiwum Świętego Oficjum.

 

Hiacynta Marto i Łucja Santos

Otwarcia zalakowanej koperty dokonał Jan XXIII w sierpniu 1959 r., dziesięć miesięcy po wyborze na papieża. Otworzył ją w obecności kard. Alfredo Ottavianiego, prefekta Kongregacji Świętego Oficjum. Nie będąc pewny, czy obaj rozumieją dokładnie wszystkie niuanse portugalskiego tekstu, zażądał sporządzenia jego profesjonalnego tłumaczenia. Po zapoznaniu się z nim zadecydował, że treść tajemnicy nie powinna być jeszcze ujawniona. Jednak 13 grudnia 1962 r., ustanowił święto Fatimskiej Matki Bożej Różańcowej. O fatimskim orędziu wyrażał się, że jest ono „największą nadzieją świata na pokój”.

 

W 1963 r. rozpoczął się pontyfikat Pawła VI, który – po przeczytaniu pełnej treści objawień fatimskich – postanowił ich nie ujawniać, ale udać się do Fatimy osobiście. Jako pierwszy papież przybył tam z jednodniową, prywatną pielgrzymką, podczas przypadającej wówczas 50. rocznicy objawień.

 

Dopiero w czerwcu 2000 r. w ramach Wielkiego Jubileuszu chrześcijaństwa, Jan Paweł II, po 56 latach od spisania przez siostrę Łucję, ujawnił trzecią tajemnicę fatimską. Zrobił to w jego imieniu kard. Joseph Ratzinger, sprawujący wówczas urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w trakcie konferencji prasowej 26 czerwca 2000 roku w watykańskiej Sala Stampa. Jej tekst brzmi:

“Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!
I zobaczyliśmy, w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: (coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim) Biskupa odzianego w biel (mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty). Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręku konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”.

 

Kard. Ratzinger wyjaśniał, że opublikowany tekst ma charakter proroczej wizji. „Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem. Myśl, że świat może spłonąć w morzu ognia, nie jawi się już bynajmniej jako wytwór fantazji: człowiek sam przez swe wynalazki zgotował na siebie ognisty miecz”.

 

Prefekt kongregacji zaznaczał, że tej niszczącej sile zła może się przeciwstawić tylko Matka Boża z ludźmi, którzy przyjmują jej wezwanie do pokuty i nawrócenia. Dodał, że w ten sposób „zostaje podkreślone znaczenie wolności człowieka, gdyż przyszłość nie jest bynajmniej nieodwołalnie przesądzona”.

Prorocza wizja trzeciej tajemnicy fatimskiej – jego zdaniem – w symboliczny sposób mówi o wielkich prześladowaniach, cierpieniach i męczeństwie wielu wyznawców Chrystusa, wśród których są również kapłani, biskupi oraz papieże dwudziestego wieku. Wielkie zniszczenia i prześladowania są spowodowane przez ludzi zniewolonych przez ateistyczne ideologie walczące z Bogiem, a w sposób szczególny przez komunizm.

 

Trzecia tajemnica fatimska – jak podkreślił – jest dramatycznym ostrzeżeniem przed ateizmem, ponieważ największym zagrożeniem dla ludzkości jest odrzucenie Boga i Jego praw, zarówno przez ateizm w wydaniu komunistycznym jak i przez ateizm ukryty w tej najbardziej rozpowszechnionej mentalności życia takiego, jakby Bóg nie istniał.

Jednocześnie kard. Ratzigner odniósł pośrednio tę wizję do zamachu na Jana Pawła II z 1981 r. Wyjaśniał, że papież „tamtego dnia znalazł się bardzo blisko granicy śmierci”, a jego ocalenie „jest jeszcze jednym dowodem na to, że nie istnieje nieodwołalne przeznaczenie, że wiara i modlitwa to potężne siły, które mogą oddziaływać na historię”.

 

A jako Benedykt XVI, po pięciu latach swojego pontyfikatu, Joseph Ratzinger przybył do Fatimy 13 maja 2010 r. „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona” – mówił. A nawiązując do zbliżającego się jubileuszu objawień w 2017 r., prosił: „Oby te lata, które dzielą nas od stulecia Objawień, przyspieszyło zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi ku chwale Trójcy Przenajświętszej”.


Marcin Przeciszewski / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

 


Wesprzyj nas
Show comments