MARYJA

Różaniec za Rosję

„Przyjdę prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię świętą wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenie zostanie spełnione, Rosja się nawróci i zapanuje pokój”

Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Sto lat temu troje dzieci z portugalskiej wioski usłyszało te słowa, wypowiedziane przez Jasną Panią, która 13 maja 1917 roku weszła w ich zwyczajną codzienność i sprawiła, że nic już nie było takie jak przedtem.

 

Scenariusz był podobny, jak w wielu objawieniach maryjnych. Matka Boża komuś się ukazuje, prosi o przekazanie konkretnego przesłania. Tak było z rodzeństwem Hiacyntą i Franciszkiem Marto i ich kuzynką Łucją Dos Santos, najstarszą, wówczas dziesięcioletnią. Przez pół roku 13. dnia każdego miesiąca mieli przychodzić w pobliże skalnego dębu, na odludzie, gdzie zazwyczaj wypasali owce. W ciągu kolejnych spotkań Matka Boska Różańcowa, gdyż tak siebie nazwała, prosiła dzieci o odmawianie różańca, pokutę i umartwienia w intencji grzeszników. Ukazała dzieciom swoje Niepokalane Serce, ale także piekło i stwierdziła, że ludzie strasznie grzeszą i wielu z nich idzie po śmierci do piekła. Zapowiedziała koniec trwającej wojny, ale ostrzegła, że jeśli ludzie się nie nawrócą, nadejdzie druga, jeszcze bardziej tragiczna. Zapowiedziała głód i cierpienia, prześladowania Kościoła i dobrych ludzi, cierpienia Ojca Świętego, wytracenie całych narodów. Oraz to, że Ojciec Święty poświęci Jej Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. A jeśli to się nie stanie, Rosja rozszerzy swe błędy po całym świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła…

Dzieci były w trudnej sytuacji – zachwycone Jasną Panią gorliwie wypełniały przekazywane im polecenia, ale nie wiedziały, co oznacza słowo ‘Rosja’. Niepiśmienni pastuszkowie z drugiego krańca kontynentu nic nie wiedzieli o istnieniu tego kraju.

 

 

Wkrótce Hiacynta i Franciszek zmarli, jak zapowiedziała Jasna Pani i Łucja pozostała jedyną łączniczką Matki Bożej ze światem. A po latach okazało się, że objawienia fatimskie są stopniowo poszerzane – w 1929 roku, gdy Łucja była już zakonnicą, Maryja przekazała kolejne polecenie – Ojciec Święty wraz z biskupami świata ma poświęcić Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Matka Boża powiedziała, że „nadszedł moment”. Pius XI, do którego orędzie dotarło przyrzekł, że weźmie to pod rozwagę. Pius XII odpowiedział na wezwanie kilkanaście lat później i 8 grudnia 1942 roku, gdy trwała już straszna wojna, zapowiedziana przez Jasną Panią, ofiarował świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Jak się okazało, to wciąż nie był ten akt, którego pragnęła. Jej wolę wypełnił dopiero Jan Paweł II, który odkrył dramatyczne przesłanie po zamachu na Placu św. Piotra 13 maja 1981, czyli w 64. lat po pierwszym objawieniu. W szpitalu poprosił o wszystkie dokumenty, związane z objawieniami, także o tekst trzech tajemnic fatimskich. „Zrozumiałem, że jedyną drogą uniknięcia wojny, uratowaniem świata przed ateizmem, jest nawrócenie Rosji, zgodnie z Fatimskim Orędziem” – powiedział do jednego z biskupów. Trzy lata po zamachu i ponad pół wieku od przekazania polecenia, w jedności z biskupami całego świata, wypełnił wolę Matki Bożej.

 

Specjaliści od objawień nie mają wątpliwości. Wydarzenia z Fatimy i przekazane tam orędzie są absolutnie unikatowe w porównaniu z innymi objawieniami. Zazwyczaj Matka Boża niezmiennie prosi ludzi o modlitwę i pokutę, napomina ich i ostrzega, czasem zapowiada przyszłe zdarzenia. Ale tym razem odmalowała obraz duchowej rzeczywistości świata i ateizmu, w który coraz bardziej się pogrąża. Dlatego przypomniała najprostsze katechizmowe prawdy: że ludzkie czyny pociągają konkretne konsekwencje, dobrzy idą do nieba, a źli do piekła, które istnieje. Zrobiła też pewne duchowe podsumowanie: ludzi, którzy skazują się na wieczne potępienie, jest coraz więcej. Jako remedium na zło, uniknięcie wojen i głodu wskazała pokutę i odmawianie różańca, prosiła o wynagradzające nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, ale wskazała na coś jeszcze – poświęcenie Rosji. Rzecz bez precedensu w dziejach objawień maryjnych.

 

Dlaczego Rosja? Wystarczy sporządzić kalendarium wydarzeń żeby zauważyć, jak bardzo straszliwy los tego kraju splata się ze słowami Matki Bożej z drugiego końca Europy. W 1917 roku, gdy Maryja objawiła się w Fatimie, wybuchła najstraszniejsza rewolucja w dziejach ludzkości. Historycy szacują, że komunizm, „błędy Rosji”, które szerzyły się wskutek propagowania ideologii, ale też podbojów, pochłonęły około 80 milionów ofiar.

 

W tym samym 1929 roku, w którym Matka Boża prosiła o poświęcenie „ojczyzny proletariatu” Jej Niepokalanemu Sercu początek kolektywizacji, która pochłonęła 14,5 mln ofiar. Gdy Pius XII częściowo spełnił wolę Maryi w roku 1942 r. toczyła się już ta długo, zapowiadana przez Nią wojna i zaczął się odwrót armii niemieckiej pod Stalingradem. A po 1984 zaczęła się w Związku Sowieckim „pieriestrojka” i pokojowy upadek krwiożerczego totalitaryzmu. Analiza kalendarium wydarzeń rodzi pytanie: Dlaczego trzeba było tak długo czekać z ofiarowaniem Rosji? Może dlatego, że tylko „Papież z dalekiego kraju” potrafił zrozumieć wagę polecenia, bo sam doświadczył skutków sowieckiego totalitaryzmu, a komunikat o naglącej potrzebie ofiarowania wiązał się z ocaleniem przez Matkę Bożą z zamachu, o czym Jan Paweł II był najgłębiej przeświadczony?

 

 

Patrzymy na daty, przyporządkowujemy do nich fakty i słowa Maryi. Bóg mieszka w historii i nie chce, żebyśmy popełniali zbiorowe samobójstwo. Obserwujemy, czytamy interpretacje objawień s. Łucji, Jana Pawła i wielu innych. I widzimy, że to nie koniec historii, gdyż nad światem zbierają się czarne chmury i nie wiadomo, kiedy politycy, opętani złem, rozpętają wojnę. Trzecia tajemnica fatimska, w której Maryja ukazała Łucji, mówi o ubranym na biało biskupie, duchownych i świeckich, którzy wspinają się na górę z krzyżem na szczycie pod ostrzałem broni palnej i strzał z łuku. Na tle pejzażu zniszczenia.

 

Obserwujemy wydarzenia i czujemy bezsilność, bo co może zrobić zwyczajny człowiek wobec potęg świata? Nigdy nie wiadomo, czy mieszkamy w Jerozolimie, która została zniszczona, bo nie słuchała ostrzeżeń, kierowanych przez proroków, czy w Niniwie, która się uratowała, bo jej mieszkańcy zaczęli pokutować. Łącznicy z Nadprzyrodzonym powinni być szczególnie pilnie wysłuchani, choć często są lżeni i kamieniowani. Skoro się pojawili, oznacza to, że Bóg bardzo chce uratować świat. A my, zwyczajni ludzie, powinniśmy po prostu wziąć różańce w dłoń, modlić się o nawrócenie grzeszników, Rosji, świata. Tylko tyle, a może to nasz dziesiątek przechyli szalę i przesądzi o ocaleniu grzesznego miasta.

 

Alina Petrowa-Wasilewicz

Alina Petrowa-Wasilewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Alina Petrowa-Wasilewicz
Alina
Petrowa-Wasilewicz
zobacz artykuly tego autora >
MARYJA

Fatima. 7 miejsc, które koniecznie musisz zobaczyć

Co roku sanktuarium maryjne w Fatimie odwiedza ok. 5 mln turystów z całego świata, głównie z Hiszpanii, Włoch i Polski. W roku jubileuszowym objawień fatimskich może paść rekord. Tylko na Mszy z papieżem Franciszkiem 13 maja br. spodziewanych jest ok. 1,5 mln pielgrzymów

Anna Wojtas
Anna
Wojtas
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Co roku sanktuarium maryjne w Fatimie odwiedza ok. 5 mln turystów z całego świata, głównie z Hiszpanii, Włoch i Polski. W roku jubileuszowym objawień fatimskich może paść rekord. Tylko na Mszy z papieżem Franciszkiem 13 maja br. spodziewanych jest ok. 1,5 mln pielgrzymów.

 

W Fatimie, na co dzień mieszka 7 tys. osób, ale duże uroczystości religijne przyciągają do nas członków rodzin tych osób. Liczba mieszkańców, bez uwzględniania turystów, rośnie wówczas do ponad 30 tys. – opowiada burmistrz miasta Humberto Silva. Położone 120 km od Lizbony miasteczko dysponuje 10 tysiącami miejsc noclegowych dla gości. Niestety ich ceny już wzrosły – w większości przypadków przekraczają obecnie 50 euro za dobę.

 

Co jednak przyciąga do Fatimy?

 

1. Kaplica objawień – Zbudowano ją na prośbę Matki Bożej Różańcowej w miejscu, w którym objawiła się przed stu laty bł. Franciszkowi i Hiacyncie Marto oraz Łucji Dos Santos. Niewielkiego dębu, nad którym dzieci widziały w tym miejscu Jasną Panią, już nie ma. Pierwsi pielgrzymi rozebrali go, gałązka po gałązce. Obecnie, dokładnie w tym miejscu znajduje się kolumna z figurą Matki Bożej Fatimskiej. W jej koronie ozdobionej 313 perłami oraz 2679 szlachetnymi kamieniami w 1989 r. umieszczono kulę, która 13 maja 1981 r. podczas zamachu w Rzymie przeszyła ciało Jana Pawła II. Papież podarował ją sanktuarium fatimskiemu.

 

 

2. Bazylika Matki Bożej Różańcowej właściwie znajduje się w dawnej wiosce Cova da Iria. To zbudowana z miejscowego kamienia wapiennego, w stylu neobarokowym świątynia z wysoką na 65 m wieżą. W niszy, nad głównym wejściem do bazyliki umieszczono figurę Matki Bożej Fatimskiej wyrzeźbioną według wskazówek s. Łucji Dos Santos przez amerykańskiego dominikanina Thomasa McGlynn’a. We wnętrzu – 14 ołtarzy bocznych wraz z płaskorzeźbą nad prezbiterium poświęcono 15 tajemnicom różańca. Uwagę przykuwają również kolorowe mozaiki ze stacjami Drogi Krzyżowej. Natomiast witraże przedstawiają historię objawień Matki Bożej oraz wezwania Litanii Loretańskiej. Główny ołtarz przedstawia Ostatnią Wieczerzę, natomiast obraz w prezbiterium – objawienie Matki Bożej, która – niosąc światło i pokój – zstępuje na ziemię, na spotkanie z widzącymi.

 

 

3. Miejsca pochówku Dzieci Fatimskich – należą do najchętniej odwiedzanych miejsc w bazylice Matki Bożej Różańcowej. To tam pielgrzymi zwykle kierują swoje pierwsze kroki. W kaplicy po lewej stronie głównego ołtarza spoczywają: bł. Hiacynta (zm. 20 lutego 1920 r.) oraz s. Łucja (zm. 13 lutego 2005 r.; jej ciało przeniesiono do bazyliki fatimskiej 19 lutego 2006 r.). Natomiast w kaplicy po prawej – od 13 marca 1952 r. spoczywają doczesne szczątki bł. Franciszka (zm. 4 kwietnia 1919 r.). Rzeźby przedstawiające Hiacyntę i Franciszka poświęcił w dniu ich beatyfikacji papież Jan Paweł II.

 

fot. Itto Ogami / WikimediaCommons

 

4. Bazylika Trójcy Przenajświętszej znajdująca się naprzeciw bazyliki Matki Bożej Różańcowej to czwarty pod względem wielkości kościół na świecie. Świątynię zbudowano w latach 2004-2007 w odpowiedzi na zapotrzebowanie ogromnego ruchu pielgrzymkowego. Budowę sfinansowano wyłącznie z datków pielgrzymów. Bazylika ma kształt koła o średnicy 125 m, sklepionego bez żadnego punktu podparcia. W jej wnętrzu jest ponad 8 tys. miejsc siedzących.

Nad głównym wejściem do bazyliki, na żelaznej siatce, podwieszono figury aniołów, które przypominają objawienia Anioła i zapraszają do wejścia do świątyni oraz uwielbiania Trójcy Przenajświętszej. W prezbiterium zawieszono ponad 7-metrowy krzyż a w ołtarzu z wapiennego kamienia umieszczono fragment marmuru z grobu św. Piotra – na znak ścisłego związku Fatimy i jej orędzia z osobą Ojca Świętego. Warto też zajrzeć do podziemi kościoła, gdzie znajduje się tzw. Galilea Apostołów św. Piotra i św. Pawła oraz Strefa Pojednania.

 

 

5. Muzeum Sanktuarium Fatimskiego mieści się w pobliskim domu rekolekcyjnym. Można tam obejrzeć m.in. wystawę pt. Fatima Światło i Pokój, która przybliża pielgrzymom istotę orędzia fatimskiego. Najcenniejszym eksponatem jest korona figury Matki Bożej Fatimskiej (jeśli nie jest aktualnie założona na figurze), w której umieszczono kulę, wystrzeloną do papieża Jana Pawła II podczas zamachu. Można też oglądać szaty liturgiczne papieży używane podczas pielgrzymek do Fatimy, liczne wota przekazywane przez pielgrzymów a wśród nich biżuterię, zdjęcia, świece i różne miniatury.

 

 

6. Dom-Muzeum w Aljustrel położony w odległości ok. 2 km od sanktuarium to dawny dom Marii Rosy – matki chrzestnej Łucji Dos Santos. Obecnie można tam oglądać podzieloną na cztery działy ekspozycję, ukazującą życie codzienne portugalskiej wsi w czasach objawień.

 

Kamienny krzyż na szczycie dachu muzeum w Aljustrel | fot. williamnyk / flickr.com

 

7. Domy Franciszka i Hiacynty oraz Łucji – znajdują się w Aljustrel w odległości 200 m od siebie (ok. 2 km od sanktuarium fatimskiego). Właśnie tu, we własnych domach, urodzili się Franciszek, Hiacynta i Łucja. W głębi ogrodu przy domu należącym do rodziny Łucji znajduje się studnia zwana Arneiro – miejsce drugiego objawienia Anioła w lecie 1916 r. Tu także Hiacynta miała wizję Ojca Świętego, który płakał i modlił się na kolanach w wielkim domu. W domu Łucji odbyły się pierwsze przesłuchania dzieci po objawieniach. W przydomowym ogrodzie rosną jeszcze drzewa figowe, w których cieniu mali pasterze bawili się i chronili przed nachodzącymi ich ciekawskimi lub pielgrzymami. Obecnie, o tym co się zdarzyło przypominają rzeźby Anioła i pastuszków autorstwa Marii Irene Vilar.

 

Dom rodzinny Franciszka i Hiacynty Marto | fot. Erick Opena / flickr.com

 

Anna Wojtas

Anna Wojtas

Zobacz inne artykuły tego autora >

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Anna Wojtas
Anna
Wojtas
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap