KULTURA

Ennio Morricone. Kompozytor z misją

6 lipca w Rzymie zmarł Ennio Morricone, światowej sławy włoski kompozytor i dyrygent. Obok muzyki filmowej komponował dzieła o charakterze sakralnym m, in. mszę "Missa Papae Francisci", którą zadedykował papieżowi Franciszkowi, kantatę pt. "Pieśń o Bogu ukrytym" opartą na tekstach poetyckich i fragmentach nauczania Jana Pawła II oraz hymn na Jubileusz Roku 2000. Niejednokrotnie wyznawał, że jest człowiekiem wierzącym i praktykującym katolikiem.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Morricone jest znany przede wszystkim z muzyki do licznych filmów, takich jak np. „Pewnego razu w Ameryce”, “Misja”, “Kino Paradiso”, “Zawodowiec”, “Django”, czy „Nienawistna ósemka”. Za swoją twórczość był wielokrotnie nagradzany, m.in. w 2007 roku otrzymał Oscara za całokształt twórczości, a w 2016 roku tę samą statuetkę za muzykę do filmu „Nienawistna ósemka”. W 2019 r. otrzymał Złoty Medal Pontyfikatu papieża Franciszka.

 

 

Ennio Morricone dwukrotnie koncertował w Polsce: w 2007 i 2012 r. We wrześniu 2012 r. został wyróżniony medalem Papieskiej Rady ds. Kultury „Per Artem ad Deum”, który odebrał podczas targów „SacroExpo” w Kielcach. Otrzymał go „za geniusz tworzenia kameralności, nacechowanej liryzmem i prostotą przez wydobywanie dźwięków, które kocha cały świat”.

Podczas gali połączonej z koncertem pt. „Między niebem a ziemią” z udziałem przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi, maestro Morricone mówił o inspiracjach osobą i nauczaniem Jana Pawła II, o filmach dedykowanych Karolowi Wojtyle i Janowi Pawłowi II, które ilustrował muzycznie.

„Pracując nad muzyką filmową odkryłem polskiego papieża i cierpienia, jakie wraz z nim przeżył naród polski” – zauważył Morricone, który skomponował muzykę do dwuodcinkowego fabularnego filmu telewizyjnego “Karol – człowiek, który został papieżem”. Film powstał w 2005 roku według scenariusza na podstawie książki “Storia di Karol” Gian Franco Svidercoschiego, znanego watykanisty polskiego pochodzenia.

 

 

Z kolei w czerwcu 2007 r. kompozytor wystąpił w Krakowie z nadzwyczajnym koncertem oratoryjnym “Pieśń o Bogu ukrytym”, który uświetniał obchody 750-lecia lokacji miasta. Kantata pt. “Pieśń o Bogu ukrytym”, jest oparta na 19 tekstach poetyckich i fragmentach nauczania Jana Pawła II, m.in. homilii wygłoszonej w kościele św. Jana na Lateranie, przemówienia do młodzieży w Paryżu, słów skierowanych w Rzymie do europejskich intelektualistów. Sama “Pieśń o Bogu ukrytym” to tytuł utworu Karola Wojtyły z 1944 roku. Prawykonanie kantaty odbyło się 3 marca 2007 r. w Auditorium Conciliazione w pobliżu Watykanu.

Morricone skomponował także jedną mszę – “Missa Papae Francisci”, którą zadedykował papieżowi Franciszkowi. Jej prawykonanie miało miejsce w czerwcu 2015 w kościele księży jezuitów Del Gesu w centrum Rzymu.

 

 

 

Morricone skomponował także hymn na Jubileusz Roku 2000. Pierwsze wykonanie utworu odbyło się w lipcu 1999 r. Odpowiadając na pytanie, co skłoniło go do napisania tego dzieła, Morricone powiedział: “Sacrum jest wielką inspiracją dla wierzącego muzyka. Co więcej, jest to powrót do przeszłości, gdyż muzyka narodziła się jako dialog z Bogiem”.

Wśród filmów, do których tworzył muzykę, można znaleźć wiele dzieł o tematyce religijnej. Oprócz wspomnianej wcześniej filmowej biografii Karola Wojtyły i – najbardziej znanego w jego dorobku – filmu “Misja”, są także filmy biograficzne – “Dobry papież” o św. Janie XXIII, “Maria Goretti”, “Ojciec Pio: Między niebem a ziemią”, a także obrazy poświęcone postaciom biblijnym – królowej Esterze, Dawidowi, Mojżeszowi czy Abrahamowi. 

 

ah, KAI, filmweb/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

7 seriali, które musisz obejrzeć w czasie kwarantanny

"Przyjaciele" po raz setny? Nowości Netflixa i HBO rozczarowują? Większość klasyków już obejrzanych, a najbliższe tygodnie szykują się w domu? Nie traćcie ducha. Oto siedem serialowych hitów, które z różnych względów mogły Wam umknąć, a które bez dwóch zdań warto nadrobić. Kiedy, jak nie teraz?

Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

The Knick

Nie bez przesady można powiedzieć, że lekarze i służba medyczna pełnią dzisiaj rolę jednostek frontowych w walce z koronawirusem. Były jednak czasy, w których zwłaszcza chirurgia wyglądała jak autentyczny plac boju. Właśnie w takim momencie, na początku XX wieku, poznajemy dra Johna Thackery’ego. Kobieciarza oraz awanturnika uzależnionego od kokainy, który w nowojorskim szpitalu Knickerbocker przeprowadza pionierskie operacje, ratujące ludzie życie. Choć serial Stevena Soderbergha doczekał się tylko dwóch sezonów i został anulowany w 2015 r., do tej pory stanowi wyjątkową okazję zajrzenia za kulisy pracy lekarzy, którzy wynajdywali nie tylko nowatorskie procedury medyczne, ale równocześnie musieli walczyć z przesądami i zabobonami. Świetna rola Clive’a Owena.

 

The Pacific

Większość fanów seriali oglądała albo słyszała o najwyżej ocenianej produkcji HBO – “Kompanii Braci”. Opowiadała ona o losach amerykańskich spadochroniarzy, którzy podczas II wojny zostali rzuceni do walki z Niemcami w głąb Normandii. Zdecydowanie mniej osób widziało jednak produkcję Stevena Spielberga, Toma Hanksa i Grego Goetzmana, której akcja rozgrywa się na krwawym froncie Pacyfiku. Dobrze zagrana, dziesięcioodcinkowa produkcja o losach trzech żołnierzy piechoty morskiej, którzy przeszli przez piekło od wyspy Guadalcanal, po Okinawę. Oparta na faktach opowieść o tym, jak w najbardziej nieludzkich czasach nie zatracić człowieczeństwa.

 

Firefly

Jeśli obracacie się w kręgach fanów science-fiction zapewne wiecie, że pomimo zawieszeniu produkcji na pierwszym sezonie, “Firefly” doczekał się miana serialu kultowego. Dziś dzieło telewizji FOX z 2002 roku jest już nieco zapomniane, ale warto wrócić do tej perełki i przenieść się do XXVI wieku na pokład transportowego statku kosmicznego “Serenity”. Intrygujące połączenie futurystki oraz klimatu rodem z westernów. Trochę humoru, trochę akcji, wyraziści bohaterowie i zapadająca w pamięć muzyka. Jeśli ktoś poczuje niedosyt, dobra wiadomość: dostępny jest również film fabularny domykający historię pt.: “Serenity”.

 

Derek

To jeden z tych seriali, którym daje się czas i albo totalnie pokocha, albo odrzuci i obejdzie szerokim łukiem. Specyficzne brytyjskie poczucie humoru podniesione do kwadratu ze względu na scenariusz i grę aktorską kontrowersyjnego komina Ricky’ego Gervaisa. To właśnie on wciela się w rolę lekko opóźnionego, tytułowego “Dereka”, który pracuje w domu opieki dla osób starszych. Jego perypetie z podopiecznymi, przedziwna relacja z jedynym kumplem Dougie oraz prowadzącą ośrodek Hannah, z czasem układają się w ciepłą i wzruszającą opowieść o ludziach, którzy żyją na uboczu społeczeństwa, ale mają mu nadal niezwykle wiele do zaoferowania. Końcówka wyciska łzy z oczu.

 

Wonder Years – Cudowne Lata

Jeszcze zanim ktokolwiek pomyślał o “Przyjaciołach”, istniał już serial tak ciepły i poprawiający humor, że nawet Grinch zapomniałby przy nim o zrujnowaniu świąt. Sześć sezonów “Cudownych Lat”, emitowanych od 1988 do 1993, to historia dorastania Kevina Arnolda, zwykłego chłopaka z amerykańskich przedmieści, oczyma którego obserwujemy zmiany społeczne i kulturowe w USA przełomu lat 60’ i 70’. Przy okazji nie zabraknie rodzinnych perypetii, pierwszych miłości, szkolnych problemów i dylematów dojrzewania. Serial pomimo upływu lat się nie zestarzał. No i to niezapomniane “With a Little Help from My Friends” Joe Cockera w czołówce.

 

The Affair

Długo zbierałem się do tego serialu bo (przyznam szczerze), nie jestem wielkim fanem dramatów na tle miłosnym. W końcu co nowego może mi opowiedzieć o życiu pięciosezonowa produkcja o romansie, który rozbija życie dwóch małżeństw? Pisarz zatrzymuje się z żoną i czwórką dzieci w prowincjonalnej restauracji gdzieś na wschodnim wybrzeżu USA i tam przez zbieg okoliczności zakochuje się ze wzajemnością w kelnerce, przechodzącej traumę po śmierci dziecka. Niby banał, ale losy Noah Solloway i Alison Lockhart – głównie przez świetną grę aktorską – z odcinka na odcinek zaczyna coraz bardziej angażować. Bardzo ciekawie ogląda się z pozoru te same wydarzenia z perspektywy zaangażowanych w nie osób, przez co widz sam musi domyślić się, gdzie leży prawda, kto ponosi winę. Jak bardzo świat zewnętrzny kształtują nie tyle fakty, ale nasze wyobrażenie o nich.

 

Flight Of The Conchords

Na koniec rzecz dla prawdziwych koneserów. Serial tak specyficzny, tak oryginalny i niepowtarzalny, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Bret McKenzie i Jemaine Clement – alternatywni artyści z Nowej Zelandii, wyruszają na podbój rynku muzycznego. I robią to w serialu komediowym, który w najmniej oczekiwanych momentach płynnie przechodzi w musical, w którym każda rzecz – od bagietki po randkę – może zostać tematem wpadającej w ucho piosenki. Gwarantuję, nic podobnego w telewizji nie znajdziecie. A piosenki będą za Wami chodzić jeszcze długo po tym, jak uporamy się z koronawirusem. 

 

Marcin Makowski

Marcin Makowski

Dziennikarz tygodnika “Do Rzeczy”, publicysta Wirtualnej Polski, współpracownik “Dziennika Gazety Prawnej” – wcześniej wydawca w portalu Deon. Pisał do Onetu, Forward, “Rzeczpospolitej”, “Tygodnika Powszechnego” i Stacji7. Prowadzi program “Nocna Zmiana” w Radiu Kraków. Laureat nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Adolfa Bocheńskiego (2016) oraz Stefana Myczkowskiego (2017) nominowany do nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego (2016) oraz Stefana Żeromskiego (2017).

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Marcin Makowski
Marcin
Makowski
zobacz artykuly tego autora >
Copy link
Powered by Social Snap