Nasze projekty
Fot. Ilustracje z książki "Jutro Niedziela" rok C

Prosty przepis na świętowanie niedzieli

Od wieków uczymy się, jak dzień święty święcić. Przepis jednak wydaje się być prosty. Wystarczy: Odkryć Słowo, Zaufać Słowu a następnie Żyć Słowem.

Reklama

Zachwyć się swoim światem!

Kiedy Bóg stwarzał świat, zostawił sobie jeden, taki specjalny, wyjątkowy dzień, by mógł zachwycić się tym, co sam stworzył. Po sześciu ciężkich dniach najbardziej kreatywnej pracy wszechczasów, po prostu uznał, że chce dać sobie czas na zachwyt. Chciał podelektować się tym, czego sam dokonał. Nasz – czasem nie wiadomo skąd pochodzący – smutek, może wynikać z tego, że zapominamy zostawić sobie ten jeden dzień na zachwyt. Każdego dnia tygodnia stwarzamy swój świat, budujemy życie, relacje, wykonujemy codzienne małe kroki do wyznaczonych celów, realizujemy rzeczy niesamowite… I tylko brakuje nam chwili na zachwyt nad tym dziełem.

Niedziela to dzień, który Bóg zarezerwował dla nas na zachwyt. Ten specjalnie pobłogosławiony przez Pana Boga dzień został powierzony człowiekowi, by także w tym uczył się Go naśladować. Wydawałoby się, że najprościej jest naśladować Boga w odpoczywaniu. Dlaczego więc jest tak trudno?

Izraelici niesamowicie poważnie traktowali ten uświęcony przez Boga dzień. W szabat nie mogli wspominać grzechów, nie mogli się spowiadać i okazywać skruchy. Dzień święty nie służył im nawet do składania próśb do Boga. W czasie tego siódmego dnia powstrzymywali się od jakiegokolwiek wysiłku, także w służbie Bogu. Co więcej, okazywanie bólu, żałoby oraz jakikolwiek post, były zakazane. Jednak w tych zakazach trochę się zapędzili…

Reklama
Reklama

Jezus, uzdrawiając w szabat człowieka ze sparaliżowaną ręką, pokazał, że „dzień święty święcić” to o wiele więcej niż tylko wypełniać przepisy prawa, utrzymywać pewne zasady, odhaczać punkty w naszym kalendarzu. Dzień święty święcić to przede wszystkim kochać. Kochać Boga i kochać ludzi. Przedkładać tę miłość ponad wszystkie inne ważne sprawy.

Od wieków uczymy się, jak dzień święty święcić. Przepis jednak wydaje się być prosty. Wystarczy: Odkryć Słowo, Zaufać Słowu a następnie Żyć Słowem.

„Jutro Niedziela” to trzy tomy, które prowadzą do poznania tajemnicy świętowania, poprzez odkrywanie Słowa, zaufanie Słowu i życie Słowem.

Reklama
Reklama

CZYTAJ: Żyj Słowem! Książka “Jutro Niedziela” na rok C dostępna w przedsprzedaży

Odkrywaj Słowo

Każda niedzielna Liturgia Słowa to swoisty klucz do naszego życia i naśladowania Boga. Czytając Pismo Święte lub słuchając czytań w kościele, wyciągamy jakąś prawdę dla siebie, jednak dopiero w momencie, gdy jesteśmy wzbogaceni o przygotowanie do niedzieli, mamy szansę zobaczyć, „dotknąć” i przeżyć o wiele więcej.

Pismo Święte jest korespondencją. Stary Testament doskonale (jak świetnie pokazał to Michał Anioł w Kaplicy Sykstyńskiej, umieszczając obrazy ze Starego i Nowego Testamentu naprzeciwko siebie) koresponduje z Nowym Testamentem, nam samym jednak bardzo trudno jest to odkryć. Dlatego potrzebujemy klucza. Klucza do Słowa. Każda niedziela opisana w tym znakomitym Tryptyku „Jutro Niedziela”, to klucz do Słowa, klucz do naszego życia. Jak informuje nas klucz do II niedzieli adwentu roku C: „Zawsze jest jakieś wyjście. Jeśli go nie widać, pokaże je Bóg”. Tylko w Słowie możemy szukać rozwiązań na każdą sytuację. To z klucza opisanego w „Jutro Niedzieli” dowiemy się, że: „Odpowiedzią na wszystkie pytania dotyczące rodziny jest rodzina Maryi i Józefa”. To z klucza znalezionego przez Autorów, poznamy, że „Tajemnicą Kościoła jest Wspólnota” a „Słuchając wspólnie Słowa tworzymy wspólnotę, do której przychodzi Jezus, by wypełnić wszystkie dane nam obietnice”.

Reklama

Odkrywając Słowo, dochodzimy do całkowitego przekonania, że nie ma w życiu takiej sytuacji, która nie byłaby opisana w Piśmie Świętym. Odnalezienie klucza do Słowa, oznacza odnalezienie klucza do naszego życia.

Zaufaj Słowu

Każdego dnia, a może nawet kilka razy dziennie, mówimy na modlitwie „bądź wola Twoja”. Deklarujemy całkowite zaufanie Bogu. Dokładnie wiemy, że o wiele łatwiej jest żyć, jeśli mamy w kim pokładać nadzieję. Jeśli mamy blisko kogoś, komu możemy zaufać. Jednak zaufać to oznacza podjąć ryzyko. Całkowite zaufanie to przyjęcie wszystkiego, co Bóg zsyła, to rezygnacja z własnego pomysłu na życie. Zaufanie to całkowite pójście za Panem Bogiem bez względu n konsekwencje (PATRZ: Maryja).

Autorzy, w XXVIII niedzieli zwykłej roku B, opisują jedyne w Ewangelii nieudane powołanie, mowa o „bogatym młodzieńcu, który odszedł smutny”. Odszedł smutny, ponieważ nie dał rady podjąć ryzyka i zaufać Jezusowi tak całkiem, bezgranicznie. Spełniał wszystkie warunki bycia uczniem Jezusa, jednak nie potrafił jednego: zaufać Mu bez reszty i zostawić dla Niego wszystkiego co ma. Musimy umieć zostawić wszystko ale tylko po to, by zyskać o wiele więcej: Idąc za Jezusem, tracimy, żeby zyskać stokroć więcej.

Zaufanie Słowu, wiąże się z ryzykiem ale tylko to zaufanie daje gwarancję prawdziwego życia.

Żyj Słowem

Nie zdajemy sobie sprawy, ile działań wykonujemy słowem. Ile dobrych i złych rzeczy na świecie, możemy dokonać wyłącznie słowem. Słowa, nawet te niewypowiedziane, wpływają na to, jacy jesteśmy. Słowa, kształtują nas, zostawiają w nas ślad, coś w nas rzeźbią. Każde słowo ma ogromną moc.

Nie ma jednak chyba bardziej przejmującej historii Słowa i zarazem historii świata, niż ta opisana przez św. Jana, w 250 słowach Prologu. „Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał… Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc”.

Gdyby chcieć podsumować kluczem poszczególnych niedziel, co znaczy żyć Słowem, możemy wyciągnąć wniosek, że oznacza to żyć pełnią. Nie zadowalać się półśrodkami, tzn. jak mówi nam klucz do VIII niedzieli zwykłej roku C pamiętać: „aby nie zwiódł nas sukces w rzeczach nieistotnych, ponieważ jesteśmy powołani do większych”.

Żyć Słowem oznacza, żyć w światłości, w świetle (reflektorów), żyć pełnią. Tylko wtedy, gdy w naszym życiu Słowo stanie się ciałem, będziemy mogli jak pisze św. Jan oglądać „chwałę , jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca”.

Idź, naśladuj Boga!

Boża matematyka jest tak kompletnie inna od naszej, że bardzo trudno nam ją zrozumieć, a jeszcze trudniej naśladować. Kiedy Bóg dzieli między nas miłość, to tylko po to, by ją pomnożyć, kiedy Jezus odchodzi, to tylko po to, by być jeszcze bardziej. Kiedy już myślimy, że opanowaliśmy sztukę chodzenia za Jezusem, Jezus idzie po wodzie.

Jezus wybija nas całkowicie z tych schematów, w które bardzo szybko wpadamy, wybija nas z rutyny. Chce, byśmy każdego dnia (lub chociaż raz w tygodniu) spojrzeli na własne życie, zachwycili się nim i wybili z naszego myślenia, ale tylko po to, by umieć bardziej kochać.

„Spośród kilkuset praw Starego Testamentu Jezus wydobywa dwa najważniejsze”, a dotyczą one miłości. Wszystkie przepisy prawa, przykazania, wszelkie matematyczne równania prowadzone przez Pana Boga, mają jedno rozwiązanie: miłość. Czwarta niedziela adwentu została opisana przez Autorów kluczem „Znaki”, które „dostrzeżesz,
jeśli słuchasz. Doświadczysz spełnienia, jeśli wyruszysz.”

Ruszajmy zatem i naśladujmy Boga!


Tekst jest wstępem do książki „Jutro Niedziela” na rok liturgiczny C. Książka dostępna jest w sklepie internetowym dobroci.pl


Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę