Nasze projekty
Fot. Album “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wydanie II

Biały Marsz. Historyczny protest studentów przeciwko przemocy, manifest miłości i pokoju

Na wieść o zamachu na życie Jana Pawła II poszli w proteście przeciwko złu i przemocy - w ciszy, ubrani na biało, bez transparentów i haseł, dali świadectwo jedności, miłości i pokoju. Mija 40 lat od historycznego marszu zorganizowanego przez krakowskich studentów.

Reklama

Maj 1981 roku był czasem przygotowań studentów Krakowa do mających się odbyć Juwenaliów – święta niezwykle ważnego dla ówczesnych studentów, którzy, osiem miesięcy po powstaniu „Solidarności”, chcieli w ten sposób włączyć się w działania w nurcie wolnościowym. Studencki Społeczny Komitet Juwenaliowy złożony z przedstawicieli wszy­stkich organizacji studenckich i Duszpasterstwa Akademickiego pracował nad programem, w którym przewidziano m.in. „Marsz Ludzi Wolnych”, gdzie każdy mógłby wyrazić swoje poglądy w atmosferze wzajemnego szacunku. Przygotowania zostały przerwane tragiczną i szokującą informacją o zamachu na życie papieża Jana Pawła II. Ból, jaki dotknął szczególnie Krakowian, spotęgowała informacja o pogarszającym się zdrowiu kardynała Stefana Wyszyńskiego. Decyzja studentów była jednoznaczna – Juwenalia odwołano.

„Nie stać nas na beztroską i wesołą zabawę”

Na wieść o zbrodniczym zamachu, posta­nawiamy odwołać Juwenalia’81, gdyż nie stać nas na beztroską i wesołą zabawę w obliczu tego wydarzenia – czytamy w deklaracji organizatorów z 13 maja 1981 roku. Studenci nie zrezygnowali jednak z pomysłu marszu. W telegramie skierowanym do Ojca Świętego poinformowali o organizacji Białego Marszu z Błoń na Rynek Główny: „Studenci Krakowa odwołują Juwenalia’81. Będzie to akt protestu przeciwko przemocy (…) W niedzielę pójdziemy w Białym Marszu – Marszu Pokoju, kończąc go w południe modlitwą na Anioł Pański”.

To był jedyny element zaplanowanych juwenaliów, który miał rację bytu w tej sytuacji i co więcej zapewniał, że będzie to wydarzenie ponad wszelkimi podziałami – w rozmowie z KAI wspomina Andrzej Bac, jeden ze współorganizatorów marszu. Pragnęliśmy wysłać w stronę Rzymu mocne przesłanie solidaryzowania się z cierpiącym Janem Pawłem II. Jednocześnie w marszu chcieliśmy też wyrazić wsparcie dla prymasa Polski, Stefana Wyszyńskiego, który był wtedy w ciężkim stanie w Warszawie – dodaje.

Reklama
Reklama
Fot. Album “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wydanie II

Na biało, bez transparentów, napisów i haseł

Studenci otrzymali poparcie ówczesnego metropolity krakowskiego kard. Franciszka Macharskiego i władz miasta. Biały Marsz miał być przede wszystkim manifestacją więzi duchowej i narodowej z Janem Pawłem II i protestem przeciwko przemocy, poparciem dla humanitarnych i pokojowych idei. „Biel jest na­szym krzykiem, naszym protestem przeciwko zalewającej świat ciem­ności (…) a białe stroje, białe flagi i kwiaty to symbole, których wymowie nie trzeba już oprawy. Nie szafujmy słowami na pro­porcach i transparentach, nie bierzmy ze sobą napisów ani haseł. Naszym protestem niech będzie milczenie, spokój i rozwaga…” – napisano w Rezolucji Białego Marszu.

Fot. Album “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wydanie II

Krzyk milczenia

Marsz rozpoczął się w niedzielę 17 maja – dniu, który miał być finałem i uwieńczeniem Juwenaliów. Od samego rana na krakowskich Błoniach gromadziły się rzesze młodych ubranych na biało, do których spontanicznie dołączali mieszkańcy Krakowa. Marsz wyruszył o godzinie 10 – na jego czele szli studenci niosący wysoko uniesione flagi: białą i biało-żółtą, a za nimi poczty sztan­darowe krakowskich uczelni. Gdy pierwsi uczestnicy marszu dotarli na Rynek Główny, jego koniec… wciąż był jeszcze na Błoniach, bowiem marsz zgromadził pół miliona ludzi. Nie spodziewaliśmy się, że wydarzenie przybierze takie rozmiary. Że prosty pomysł na manifestację studencką stanie się potężnym głosem Polaków, wyrażającym obronę wartości najistotniejszych, którym odzwierciedleniem stał się papież Polak w sytuacji zagrażającej jego życiu – w rozmowie z KAI wspomina Krzysztof Skwarnicki, który w trakcie marszu odpowiadał za uformowanie czoła pochodu.

Fot. Album “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wydanie II

„Za maliśmy…”

Południe na Rynku Głównym ogłosił hejnał z Wieży Mariackiej, który tego dnia mieszał się z dźwiękiem dzwonu Zygmunt. W modlitwę Anioł Pański rozpoczętą przez Ks. Kardynała włączyło się pół miliona uczestników marszu. Modlitwę i rozpoczynającą się na ołtarzu polowym Mszę świętą transmitowały także kamery telewizyjnych stacji zagranicznych ABC, CNN, NBC, BBC, a także mikrofony i obiektywy licznych fotoreporterów. 

Reklama
Reklama

Podczas homilii wygłoszonej przez kard. Franciszka Macharskiego, padły słowa ukojenia i modlitwy: „Przerasta nas to wydarzenie i to, co ono znaczy. My – między Rzymem i tym szpitalem, w którym jest Ten, które­go miłują nasze serca, a Warszawą, gdzie nam gaśnie Prymas. A nie byłoby tego Papieża, a nie byłoby takiej Polski, gdyby nie On, Prymas. To jest, Bracia i Siostry, zwyczajnie – za wielkie. I za trudne. Za maliśmy. Ale też na przekór temu, co mówię, chcę powiedzieć: Wielki jesteś Krakowie! Wielka jesteś Polsko! Wielka, z wszystkimi swo­imi słabościami, z całą swoją niedolą i poszukiwaniami. Wielki jesteś Krakowie, wielka jesteś umiłowana Ojczyzno! Matko tych wszystkich sumień obudzonych, rozbudzonych. Matko tych wszys­tkich myśli trzeźwych, które odnalazły prawdę, Matko Ojczyzno, Narodzie, jakiś Ty jest wielki!”.

Fot. Album “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wydanie II

Potrzebowaliśmy jedności

Na zakończenie Mszy świętej uczestnicy wysłuchali niespodziewanego telegramu papieża, który podziękował za modlitwę – słowa te u wielu uczestników marszu wywołały łzy wzruszenia. Po ludziach zgromadzonych na krakowskim rynku widać było wielkie zaskoczenie, kiedy usłyszeli głos Jana Pawła II, ale i wyraźne uspokojenie, że zło jednak nie zatriumfowało. Tym słowom Jana Pawła II towarzyszyła burza oklasków i ogromne wzruszenie, że Ojciec Święty czuje się już lepiej – wspomina Krzysztof Skwarnicki. Potrzebowaliśmy wtedy jedności i ona była bardzo mocno widoczna. Ta potrzeba była większa niż trud ogromnego upału, który trzeba było znieść podczas Mszy św. na Rynku Głównym pod przewodnictwem kard. Macharskiego, która wieńczyła Biały Marsz – dodaje Andrzej Bac. 

Biały Marsz zrodził wiele inicjatyw, m.in. „Ruch ku Cywilizacji Miłości” oraz Pieszą Pielgrzymkę Krakowską na Jasną Górę w intencji Ojca Świętego i Ojczyzny. W 40. rocznicę tego wydarzenia, w Krakowie na placu przy bazylice ojców franciszkanów, powstała specjalna wystawa zdjęć prezentująca kulisy, przygotowania i przebieg Białego Marszu.

Reklama

Fragmenty dokumentów i homilii oraz zdjęcia pochodzą z albumu “BIAŁY MARSZ, 17 maja 1981” wyd. II, opracowanego przez Andrzeja Baca, Piotra Drążkiewicza, Annę Krajewską, ks. Zygmunta Kossowskiego oraz ks. Jana Przybockiego. Wypowiedzi Andrzeja Baca oraz Krzysztofa Skwarnickiego są fragmentami wywiadu udzielonego Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę