video-jav.net

Smok. Odwieczny wróg, który przegrał z Bogiem

W Apokalipsie św. Jana smok to odwieczny przeciwnik Boga i człowieka

ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Smoki zamieszkują nie tylko bajki. W Kronikach Narni C.S. Lewisa w smoka zamienia się jeden z bohaterów, a w Hobbicie J.R. Tolkiena smok to demoniczna postać terroryzująca ludzi, zamieszkująca górę i zazdrośnie strzegąca zgromadzonych tam skarbów. Smoki pojawiają się także w Biblii i nigdy nie wróżą nic dobrego.

W Starym Testamencie wyobrażają one nieprzyjaciół Boga i siły chaosu, ujarzmione przez Pana w dziele stworzenia (Hi 7,12; Ps 74,13; Iz 51,9). Biblia hebrajska wyobrażała sobie smoka jako wijącego się węża, zamieszkującego głębiny wód. Może się tu skrywać nawiązanie do mezopotamskich mitów o pokonanej bogini oceanów, Tiamat, oraz do egipskiego węża Apofisa, czającego się, by śmiertelnie zranić boskie słońce, boga Ra.

 

William Blake, Wielki czerwony smok i niewiasta obleczona w słońce

William Blake, Wielki czerwony smok i niewiasta obleczona w słońce

 

Wielki przegrany

Smok to także obraz nieprzyjaciół Izraela (Iz 51,34). Nic dziwnego, że właśnie smok pojawia się w Apokalipsie jako odwieczny przeciwnik Boga i człowieka. Staje naprzeciw Niewiasty, żeby pożreć jej Syna (Ap 12,3-4), a gdy zostaje pokonany przez archanioła Michała i strącony na ziemię (Ap 12,7-9), kontynuuje tu walkę z rodzajem ludzkim. Smok jest śmiertelnie groźny dla tych, którzy nie należą do Baranka, których może pociągnąć za sobą w otchłań potępienia.

Dla wszystkich dzieci Boga jest tylko pokonanym stworzeniem. Wie, że ma już mało czasu. Przegrał swoją bitwę z Mesjaszem, ustępuje przed Krzyżem i Zmartwychwstaniem Chrystusa, a jego koniec został już ogłoszony (Ap 12,10). Skończy w jeziorze siarki i ognia, do którego strącona zostanie także śmierć (Ap 20,14). To nie zwykła bajka o smoku, lecz finał historii naszego ludzkiego świata, w której Szatan został już pokonany i czeka na swój ostateczny sąd. My, stojący po stronie Baranka, już teraz możemy nazwać się zwycięzcami.

 

Straszne Rekolekcje to dopiero początek…

 

 

 

ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

prezbiter diecezji kieleckiej, doktor nauk biblijnych, doktorat obronił na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz w Lublinie, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL, redaktor naczelny kwartalnika biblijnego The Biblical Annals, sekretarz Stowarzyszenia Biblistów Polskich III kadencji. Jego pasją naukową i duszpasterską jest Biblia, w szczególności listy św. Pawła. Moderator Dzieła Biblijnego, autor scenariuszy i prowadzący programy telewizyjne i radiowe, współpracownik Stacji 7 i współtwórca cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Wąż. Upadły anioł w rajskim ogrodzie

Jak to się właściwie stało, że wąż znalazł się w ogrodzie Eden?

ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tak w Biblii, jak i w życiu, spotkanie z wężem nie należy do przyjemnych i może skończyć się tragedią. Przekonali się o tym dobitnie nasi rodzice, Adam i Ewa, na których drodze, jak z pod ziemi, wyrósł wąż. Zaraz, zaraz, właściwie jak to się stało, że znalazł się on w doskonałym ogrodzie Eden? Raj od początku skrywał w sobie tajemnice i niebezpieczeństwa. Gdyby tak nie było, Bóg nie kazałby go Adamowi strzec (Rdz 2,15). Jedną z tych tajemnic była obecność Złego, nieprzyjaciela Boga i człowieka, którego symbolizuje wąż. Biblia nie tłumaczy, skąd się wziął, ale mówią o tym inne żydowskie pisma, jak choćby 1 Księga Henocha, opisująca upadek aniołów (zob. także Rdz 6,2). Według apokryfu żydowskiego Życie Adama i Ewy Szatan zbuntował się, ponieważ nie chciał uznać wyjątkowej pozycji człowieka, z zazdrości przechodząc na pozycję nieprzyjaciela Boga i rodzaju ludzkiego.

 

Giuliano di Bugiardini, Adam; Ewa, fragment obrazu

Giuliano di Bugiardini, Adam; Ewa, fragment obrazu

 

Strącony anioł

Dlaczego w Księdze Rodzaju do Adama i Ewy nie przychodzi strącony anioł, ale wąż? To symboliczne wyobrażenie Złego. W starożytności wąż był symbolem mądrości i siły oraz magii. Jego obraz zdobił koronę faraonów, w Grecji czczono go jako bóstwo, wyobrażenie Asklepiosa, i przypisywano mu moc uzdrawiania oraz wieczne życie. W micie o Gilgameszu wąż pozbawił głównego bohatera owocu życia, sam zyskując nieśmiertelność. Czcili go jako bóstwo sąsiedzi Izraela, jego urokowi ulegał także naród wybrany.

Wąż w Księdze Rodzaju jest ucieleśnieniem zła, które niesie ze sobą oddawanie czci pogańskim bożkom. Uosabia demoniczną siłę, która od początków świata ukrywa się za pogańskimi kultami, prowadząc do śmierci Izraela i całą ludzkość. W Księdze Rodzaju zapowiada się jego klęskę, która przyjdzie przez Niewiastę i jej potomstwo (Rdz 3,15). Smok i wąż to ta sama postać, Szatan, który w Apokalipsie zostaje najpierw wzięty na łańcuch przez Michała, a potem zgładzony (Ap 20,2). Tak kończy się jego tragiczna historia.

 

Straszne rekolekcje to dopiero początek…

 

 

ks. Marcin Kowalski

ks. Marcin Kowalski

prezbiter diecezji kieleckiej, doktor nauk biblijnych, doktorat obronił na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz w Lublinie, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL, redaktor naczelny kwartalnika biblijnego The Biblical Annals, sekretarz Stowarzyszenia Biblistów Polskich III kadencji. Jego pasją naukową i duszpasterską jest Biblia, w szczególności listy św. Pawła. Moderator Dzieła Biblijnego, autor scenariuszy i prowadzący programy telewizyjne i radiowe, współpracownik Stacji 7 i współtwórca cyklu Jutro Niedziela.

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Marcin Kowalski
ks. Marcin
Kowalski
zobacz artykuly tego autora >