Scena 5: Poruszyło się dzieciątko w jej łonie

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.

Czerwone oprawki okularów, obrazują jej charakter. Zdecydowana, konkretna, silna. Na szyi medalik – Matka Boża. Katarzyna ma 42 lata. Jednak wygląda na młodszą. Ma trójkę dzieci. Trzy dziewczynki. Jak mówi o sobie – jest stworzona do macierzyństwa.

Nigdy nie zapomni TEGO spotkania ze swoją przyjaciółką, usłyszała wtedy od niej: „Test pokazał dwie kreski. Robiłam kilka. Jestem w ciąży” a następnie: „nie chce tego”, „to coś, co jest we mnie, zrujnuje mi życie”

Nie wiedziała co odpowiedzieć, jej serce krzyczało: nie możemy Go stracić. W głowie biegała tylko jedna myśl: jak ocalić dziecko a głośno, spokojnie mówiła co innego. Nie namawiała, nie tłumaczyła, nie naciskała. Od tego dnia była. Non stop była. Przynosiła ciepłe jedzenie. Robiła zakupy. Sprzątała. Pilnowała.

Dla niej chwile, gdy dowiadywała się, że jest w ciąży były najpiękniejsze w życiu. Dzielić się z przyjaciółmi taką nowiną. Opowiadać o cudzie nowego życia, które jest pod sercem, to najlepsza nowina. Nie mogła zrozumieć. Nie chciała oceniać, z wyższością krytykować, czuć się lepsza. Chciała ocalić to dziecko.

Po 9 miesiącach – pojawił się On! Chłopiec. Janek. Wie jak taki mały człowiek zmienia dużych ludzi. Jak uczy pokory i miłości – bezwarunkowej, niezależnej od niczego. Bardzo chciała, żeby poczuła to, też jej przyjaciółka. Mimo, ze to wszystko jest bardzo trudne – to warte jest każdej nieprzespanej godziny, każdej przepłakanej nocy i każdej chwili zwątpienia. Najważniejsza jest świadomość, że to największe szczęście życia. Reszta nie ma znaczenia.

Scena 5: Poruszyło się dzieciątko w jej łonie

Maryjo, która nawiedziłaś Elżbietę, pomóż wszystkim matkom, które wiadomość o ciąży przeraziła. Wlej w ich serca spokój, miłość i pewność, że noszą cud – największe szczęście życia. Maryjo, przy niepewnych, słabych kobietach, pozostających w trudnej sytuacji życiowej, postaw mądrych przyjaciół, którzy złapią za dłoń i pomogą przejść najtrudniejszy czas.



Scena 4: Bądź pozdrowiona

Posłał Bóg anioła Gabriela, do Dziewicy poślubionej mężowi


Scena 6: Rozproszył pyszniących się

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się

zamysłami serc swoich




Scena 4: Bądź pozdrowiona

Posłał Bóg anioła Gabriela, do Dziewicy poślubionej mężowi

– To wcale nie było łatwe – Joanna uśmiecha się dyskretnie. – Ale trafiłam na TEGO mężczyznę – dodaje. Joasia ma teraz trójkę dzieci i cudownego męża. – Wiara w moim życiu była od zawsze, więc taki temat jak czystość przedmałżeńska był dla mnie oczywisty – opowiada. Oczywisty dla niej, niekoniecznie dla otoczenia, znajomych, a nawet przyjaciół. Dla męża? Po rozmowie na ten temat zachwycił się nią jeszcze bardziej.

W swojej decyzji, dotrwali do ślubu. Mimo złośliwych komentarzy i uśmieszków znajomych. Nie przejmowali się tym. Byli dumni z podjętej decyzji, chociaż nie była łatwa. – Do ślubu szłam w wianku z białych kwiatów. I ten kolor miał dla mnie duże znaczenie – opowiada Joasia.- Rozpoczynałam nowy etap życia. Dałam swojemu mężowi wszystko. Całą siebie. Właśnie o to chodzi, by dać wszystko. I to wszystko po przysiędze w obecności Boga – dodaje.

Scena 4: Bądź pozdrowiona

Czułych gestów nie brakowało. Nauczyli się pokazywać miłość, szacunek, a nawet zachwyt sobą w inny sposób. Kiedy ich najstarszy syn mówi „ale wy jesteście fajną parą” – jej serce się rozpływa. I uważa, że decyzja o czystości przedmałżeńskiej miała duży wpływ na to, że są „fajną parą”. Dzięki takiej decyzji są jeszcze bliżej siebie. Po kilku latach jej przyjaciółka wyznała, że mimo złośliwych komentarzy bardzo szanowała jej decyzję i… podziwiała. Dziś stawia Joasię jako przykład swojej córce.

– Bóg to miłość. Moje ciało to miejsce w którym mieszka. Chciałam by moja miłość do męża była ściśle związana z Bogiem. Wytrwaliśmy w czystości do ślubu. I perspektywa tego, że On jest tylko mój, a ja tylko Jego – jest naprawdę niesamowita.


Maryjo, towarzysz wszystkim parom, kobietom i mężczyznom, którzy zdecydowali się wytrwać w czystości do ślubu. Wspieraj ich w chwilach wątpliwości, nie wódź ich na pokuszenie i chroń podjętych decyzji.



Scena 3: Pełna łaski

Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny


Scena 5: Poruszyło się dzieciątko w jej łonie

(…) Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi,

poruszyło się dzieciątko w jej łonie,

a Duch Święty napełnił Elżbietę