Scena 30: Królować będziemy

Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi:

Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, z Nim też królować będziemy.

(2 Tm 2,11–12)

 

Scena z życia Jadwigi:

Każdy, kto się z nią spotkał, nie miał wątpliwości, że przebywa w towarzystwie kogoś wielkiego formatu, osoby świętej. Po pierwszym spotkaniu pozostawiała w człowieku tę pewność, że jej portrety będą zdobiły ołtarze. Jej uroda była zdumiewająca. Poza niespotykanym pięknem biła od niej też siła i odwaga, której zazdrościli jej mężczyźni. 

Nie mogła poślubić swojego pierwszego narzeczonego, który też do końca życia nie mógł pogodzić się z tą stratą. Ślub ten jednak wiązałby się z ogromnymi konsekwencjami. Wyszła za mąż za wiele starszego od siebie mężczyznę, którego nie kochała. Jednak pogodziła się z tym i starała się być szczęśliwa. Dlaczego tak zrobiła? Po pierwsze zerwany byłby układ krewski. Wiązałoby się to z nieochrzczeniem Litwy oraz prawdopodobnie powstaniem burzliwego konfliktu między Polską a Litwą. Po drugie nie doszłoby do bitwy pod Grunwaldem, co nie byłoby dobre dla Polski.

Kolejnym skutkiem, źle widzianym w Polsce, byłaby władza germańska, co wiązałoby się z różnymi zależnościami. Polska zostałaby wcielona do Austrii bądź stałaby się jej lennikiem. 

Ta młoda, piękna dziewczyna porzuciła więc wszystkie plany związane z ukochanym i poświęciła swoje życie dla sprawy. Takie miała poczucie odpowiedzialności królowa Polski, nasza Królowa Jadwiga.

Sama wiodła życie skromne i pokutnicze, zakrywała nawet czasem twarz, aby nie być zbyt pyszną, przyjmowała mieszczan i chłopów, którzy prosili o łaski. Radość przynosiła jej możliwość wsparcia nauki, uniwersytetów, budowa kościołów i szpitali, opieka nad klasztorami. Kochał ją cały naród.

Zmarła, mając zaledwie 26 lat, wraz z nowo narodzoną córeczką

Zawsze była blisko Boga i stąd pochodziła jej siła i mądrość. Pokorna i cierpliwa. Spokojna i całkowicie oddana woli Bożej, może być wzorem dla wszystkich kobiet.

 

Modlitwa:

Najświętsza Maryjo Panno, nasza Królowo, naucz nas całkowitego oddania się woli Bożej, poświęcenia dla innych. Pomóż uwierzyć, że każda kobieta może być święta i każda może być królową w Królestwie niebieskim. Spraw, by naszą siłą była pokora i cierpliwość, a nagrodą radość królowania z Twoim Synem w niebie.

 


Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy      


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi:

Jak w niebie Matka Jezusowa doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, dopóki nie nadejdzie dzień Pański (por. 2 P 3,10), przyświeca Ona :pielgrzymującemu Ludowi Bożemu jako znak niezawodnej nadziei i pociechy.

(Sobór Watykański II)

 

Scena z życia Judyty:

Po godzinie dwudziestej pierwszej tłum pod krakowskim oknem papieskim odmawiał kolejną część Różańca – chwalebną. Tego dnia nie było zresztą miejsca na świecie, w którym „Zdrowaś” nie przeplatałoby się z pieśnią maryjną bądź oazową „Barką”, zawsze śpiewaną przez Jana Pawła II podczas pielgrzymek do Polski, lub też Koronką do Bożego Miłosierdzia. Tego dnia świat pulsował modlitwą! Ale to miejsce było szczególne, tak bliskie, i z wyrytym „Totus Tuus”. Cały dla Niej, cały Jej. 

Drugi dzień, druga noc. Bez scenariusza, bez przygotowań. Ci, którzy go być może tylko raz w życiu widzieli, i ci, którzy byli z nim blisko, jak kardynał Franciszek Macharski. Wszyscy stali i wpatrywali się w okno

Schola studencka, która zawiązała się spontanicznie, nakręcała atmosferę tak, jakby miało wydarzyć się wielkie święto. Nikt tu nie myślał o tym, że coś się kończy. Każdy brał ten czas dla siebie, bo w tych chwilach powtarzane „Zdrowaś” dawało ludziom niesamowitą siłę i łaskę. Bezmiar łask.

 

Scena 29: Tu była, tu jest

 

Mijały minuty, kolejne tajemnice chwalebne wprowadzały coraz mocniejsze skupienie wśród ludzi. Aż przyszła ta tajemnica o Wniebowzięciu Najświętszej Matki Jezusa. Minęła właśnie godzina 21.37. Nikt nie przerywał powtarzanych wciąż „Zdrowaś”. Nikt z tłumu nie miał jeszcze świadomości, że Ona tam w niebie już go przyjęła, już go wprowadziła. Po modlitwie „Chwała Ojcu…” schola ucichła. Przerwano wszystko. Krótkie zdanie kardynała Macharskiego: „Odszedł… do domu Ojca…”.

Została jeszcze ostatnia tajemnica, odmawiana z wdzięcznością za bogaty pontyfikat Jana Pawła II, za jego świętość. Na kolanach. Bo już nie można było inaczej.

Święty Jan Paweł II odszedł wraz z tajemnicą Wniebowzięcia, odmawianą pod krakowskim oknem. „Franciszkańska 3 – jakby ktoś pytał”. Tu była z ludźmi Maryja. Zawsze była. I jest.

 

Modlitwa:

Maryjo, bądź z nami w chwili śmierci, wprowadź nas do domu Ojca, wprowadź nas przed tron Swojego Syna. Powierzamy się Tobie tak, jak się Tobie zawierzył Jan Paweł II. Totus Tuus, Maryjo. Amen!

 


Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów,

pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą


 

Scena 30: Królować będziemy

Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap