Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi:

Jak w niebie Matka Jezusowa doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, dopóki nie nadejdzie dzień Pański (por. 2 P 3,10), przyświeca Ona :pielgrzymującemu Ludowi Bożemu jako znak niezawodnej nadziei i pociechy.

(Sobór Watykański II)

 

Scena z życia Judyty:

Po godzinie dwudziestej pierwszej tłum pod krakowskim oknem papieskim odmawiał kolejną część Różańca – chwalebną. Tego dnia nie było zresztą miejsca na świecie, w którym „Zdrowaś” nie przeplatałoby się z pieśnią maryjną bądź oazową „Barką”, zawsze śpiewaną przez Jana Pawła II podczas pielgrzymek do Polski, lub też Koronką do Bożego Miłosierdzia. Tego dnia świat pulsował modlitwą! Ale to miejsce było szczególne, tak bliskie, i z wyrytym „Totus Tuus”. Cały dla Niej, cały Jej. 

Drugi dzień, druga noc. Bez scenariusza, bez przygotowań. Ci, którzy go być może tylko raz w życiu widzieli, i ci, którzy byli z nim blisko, jak kardynał Franciszek Macharski. Wszyscy stali i wpatrywali się w okno

Schola studencka, która zawiązała się spontanicznie, nakręcała atmosferę tak, jakby miało wydarzyć się wielkie święto. Nikt tu nie myślał o tym, że coś się kończy. Każdy brał ten czas dla siebie, bo w tych chwilach powtarzane „Zdrowaś” dawało ludziom niesamowitą siłę i łaskę. Bezmiar łask.

 

Scena 29: Tu była, tu jest

 

Mijały minuty, kolejne tajemnice chwalebne wprowadzały coraz mocniejsze skupienie wśród ludzi. Aż przyszła ta tajemnica o Wniebowzięciu Najświętszej Matki Jezusa. Minęła właśnie godzina 21.37. Nikt nie przerywał powtarzanych wciąż „Zdrowaś”. Nikt z tłumu nie miał jeszcze świadomości, że Ona tam w niebie już go przyjęła, już go wprowadziła. Po modlitwie „Chwała Ojcu…” schola ucichła. Przerwano wszystko. Krótkie zdanie kardynała Macharskiego: „Odszedł… do domu Ojca…”.

Została jeszcze ostatnia tajemnica, odmawiana z wdzięcznością za bogaty pontyfikat Jana Pawła II, za jego świętość. Na kolanach. Bo już nie można było inaczej.

Święty Jan Paweł II odszedł wraz z tajemnicą Wniebowzięcia, odmawianą pod krakowskim oknem. „Franciszkańska 3 – jakby ktoś pytał”. Tu była z ludźmi Maryja. Zawsze była. I jest.

 

Modlitwa:

Maryjo, bądź z nami w chwili śmierci, wprowadź nas do domu Ojca, wprowadź nas przed tron Swojego Syna. Powierzamy się Tobie tak, jak się Tobie zawierzył Jan Paweł II. Totus Tuus, Maryjo. Amen!

 


Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów,

pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą


 

Scena 30: Królować będziemy

Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów, pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi: 

Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i [którzy] są moimi braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką”.

(Mk 3,31–35)

 

Scena z życia Wandy:

Miała za sobą pięć lat dramatycznych, nieludzkich warunków w obozie zagłady, gdzie przeprowadzano na niej i jej koleżankach ciężkie eksperymenty medyczne. Sama ciągle nie mogła się nadziwić, że jeszcze żyje. Po zakończeniu wojny myślała przez chwilę o studiowaniu polonistyki, jednak z powodu ciężkich obozowych przeżyć i dręczących wątpliwości, czy człowiek może być dobry, postanowiła, że będzie studiować psychiatrię. Zaczęła studia, ciągle jednak dręczyły ją pytania, kim jest człowiek i jak odnaleźć siebie. Mijały lata, wzięła ślub, rodziły się dzieci, ona ciągle szukała odpowiedzi na dręczące pytania. Znajomy ksiądz doradził jej, by znalazła stałego spowiednika. Dostała dwa kontakty, jednym z nich był młody ksiądz posługujący w kościele Mariackim. Gdy pierwszy raz poszła do niego do spowiedzi, pomyślała: „On mnie rozumie”.

Doradził jej, by codziennie chodziła na Mszę świętą, zaczęła więc to robić i tak już zostało. Zaprzyjaźnili się z tym księdzem. Przyjaźń rozwijała się.

Rozpoczęły się też wspólne rodzinne z przyjacielem księdzem wędrówki w góry. W ich trakcie rozmawiali o Bogu i wierze, ale też wspinali się z plecakami na szczyty, pływali, biwakowali i czytali książki.

Przyjaciel ksiądz był dla niej przewodnikiem w drodze do Boga, ona zaś wtajemniczała go w sprawy rodzinne, radości i smutki. Mógł z bliska obserwować życie rodzinne, a poniekąd także w nim uczestniczyć

„Ona zobaczyła w nim dojrzałą męskość kapłana i ojca, a zarazem współczującego brata. On w miarę tak długiego kierownictwa i współpracy poznawał w niej kobiecość, co przy tak głębokim zainteresowaniu człowiekiem, zwłaszcza sprawami rodziny i małżeńskiej miłości, było niewątpliwie ważnym doświadczeniem dla wielkiego duszpasterza i teologa, a także filozofa i poety”.

Kiedy został papieżem Janem Pawłem II, ona – Wanda Półtawska – już bez niego wędrowała po dawnych wspólnych szlakach. Wciąż pozostawała jednak jego wielkim doradcą w sprawach rodziny, małżeństwa i ochrony życia.

Przyjaciółka, która zawsze była obok i wspierała trudną drogę Pasterza całego Kościoła swoim kobiecym spojrzeniem, wrażliwością, wiedzą i ciepłem.

 

Modlitwa:

Maryjo, która znalazłaś się w gronie Apostołów, która nigdy nie byłaś na pierwszym planie, ale zawsze swoim ciepłem i wrażliwością wspierałaś tworzący się Kościół po śmierci swojego Syna, wyproś u Boga dla każdej z nas mądrość, która pozwoli nam być wsparciem w budowaniu wspólnot, miłości, wzajemnej troski i poświęcenia dla drugich.

 


Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,

w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom


Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię

w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy


Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap