Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów, pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą

Miała za sobą cztery lata dramatycznych, nieludzkich warunków w obozie zagłady, gdzie przeprowadzano na niej i jej koleżankach ciężkie eksperymenty medyczne. Sama ciągle nie mogła się nadziwić, że jeszcze żyje. Po zakończeniu wojny myślała przez chwilę o studiowaniu polonistyki, jednak z powodu ciężkich obozowych przeżyć i dręczących wątpliwości: czy człowiek może być dobry, postanowiła, że będzie studiować psychiatrię.

Szukała też spowiednika, który pomoże jej rozwikłać te problemy. Gdy pierwszy raz poszła do spowiedzi do pewnego młodego księdza, pomyślała: – On mnie rozumie

Doradził jej, by codziennie chodziła na Mszę świętą, zaczęła więc to robić i tak już zostało. Zaprzyjaźnili się z tym księdzem. Przyjaźń rozwijała się.

Mijały lata, wzięła ślub, rodziły się dzieci. Rozpoczęły się też wspólne rodzinne wędrówki w góry. W ich trakcie rozmawiali o Bogu i wierze, ale też wspinali się z plecakami na szczyty, pływali, nocowali w namiotach i czytali książki.

Przyjaciel ksiądz był dla niej przewodnikiem w drodze do Boga. Ona zaś wtajemniczała go w sprawy rodzinne, radości i smutki. Mógł z bliska obserwować życie rodzinne, a poniekąd także w nim uczestniczyć.

Ona zobaczyła w nim dojrzałą męskość kapłana i ojca, a zarazem współczującego brata. On w miarę tak długiego kierownictwa i współpracy poznawał w niej kobiecość, co przy tak głębokim zainteresowaniu człowiekiem, zwłaszcza sprawami rodziny i małżeńskiej miłości było niewątpliwie ważnym doświadczeniem dla wielkiego duszpasterza i teologa, a także filozofa i poety.

Scena 28: Zawsze w cieniu

Kiedy został papieżem Janem Pawłem II, ona – Wanda Półtawska już bez niego wędrowała po dawnych wspólnych szlakach. Wciąż pozostawała jednak jego wielkim doradcą w sprawach rodziny, małżeństwa i ochrony życia.

Przyjaciółka, która zawsze była obok i wspierała trudną drogę Pasterza całego Kościoła, swoim kobiecym spojrzeniem, wrażliwością, wiedzą i ciepłem.


Maryjo, która znalazłaś się w gronie Apostołów, która swoim ciepłem i wrażliwością wspierałaś pierwszy tworzący się Kościół po śmierci swojego Syna, wyproś u Boga dla każdej z nas mądrość, która pozwoli nam być wsparciem w budowaniu wspólnot, miłości, wzajemnej troski i poświęcenia dla drugich.



Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom


Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy      



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom

– Kawa musi być mocna i słodka – mówi z uśmiechem Maria zamawiając espresso i sprawdzając czy na stole jest cukier. Wyjmuje z torby dwie komórki. Jedna służbowa, druga prywatna. Pomiędzy nimi zaplątany piękny różaniec. Dostała go od Ojca Świętego. Zawsze jest przy niej.

Trzy lata temu w jej życiu zgasło światło i zapanował mrok. To co podejrzewała, ziściło się. Mąż – ten najważniejszy na świecie dla niej mężczyzna – zdradził. Nie opowiada szczegółów, nie płacze, nie jest smutna. Czy bolało? Zdrada choć miała miejsce tylko raz, w głowie i sercu pojawia się milion razy. Poszarpane uczucia, stracone zaufanie, rozbita w drobny mak przysięga małżeńska…

Czuła jakby stanęła na krawędzi i leciała w dół. Nikt, żaden człowiek nie był w stanie pomóc. Pamięta jedno: leżała w łóżku i krzyczała: Boże pomóż mi! Ty jedyny tylko możesz! I pomógł. Pod łóżkiem znalazła… różaniec. Od tego czasu to Maryja kierowała każdym dniem. Towarzyszyła przy każdej rozmowie z mężem. Wskazywała jak ratować to, co zostało. Racjonalnie nie da się wytłumaczyć tego, co działo się w tamtym czasie. Bo wszystko jakby “samo się działo”. Maria po prostu modliła się. Godzinami rozmawiała z Maryją. Oddała Jej wszystko. Dzięki temu małżeństwo… zmartwychwstało.

Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Znajomi mówią o nich „zakochana para”, “nie mogą bez siebie żyć”, “jak oni to robią”. Są pięć lat po ślubie, a zachowują się jak zapatrzone w siebie nastolatki. To po TYM zdarzeniu wszystko się zmieniło. Mąż Marii patrzy na nią z wielką miłością. Patrzy inaczej niż kiedyś. Czy dopiero, gdy możesz kogoś bezpowrotnie stracić – zaczynasz rozumieć jak mocno tą drugą osobę kochasz? On – to zrozumiał. Ona, pomimo tak okropnego bólu, który jej zadał… wszystko dźwignęła. Razem odbudowali to, co legło w gruzach. Ich małżeństwo jest silne, szczęśliwe i pełne ciepła.

Bóg z ogromu bólu i zła potrafi wyprowadzić dobro i piękno. Nie ma w niej żalu, złości czy chęci odwetu. Co wieczór modli się za tamtą kobietę. Właśnie do Matki Bożej.


Maryjo, która byłaś świadkiem Zmartwychwstania Jezusa – otul swym ramieniem wszystkie poranione małżeństwa. Co dnia odradzaj w ich sercach ślubowaną wzajemnie miłość, wierność i uczciwość. Ochroń Maryjo wszystkie żony i wszystkich mężów od pokus złego. Bądź świadkiem zmartwychwstania rozbitych małżeństw.



Scena 26: Jak dobrze Twym dzieckiem być!

W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła


Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów, pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą



Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas