Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów, pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi: 

Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i [którzy] są moimi braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką”.

(Mk 3,31–35)

 

Scena z życia Wandy:

Miała za sobą pięć lat dramatycznych, nieludzkich warunków w obozie zagłady, gdzie przeprowadzano na niej i jej koleżankach ciężkie eksperymenty medyczne. Sama ciągle nie mogła się nadziwić, że jeszcze żyje. Po zakończeniu wojny myślała przez chwilę o studiowaniu polonistyki, jednak z powodu ciężkich obozowych przeżyć i dręczących wątpliwości, czy człowiek może być dobry, postanowiła, że będzie studiować psychiatrię. Zaczęła studia, ciągle jednak dręczyły ją pytania, kim jest człowiek i jak odnaleźć siebie. Mijały lata, wzięła ślub, rodziły się dzieci, ona ciągle szukała odpowiedzi na dręczące pytania. Znajomy ksiądz doradził jej, by znalazła stałego spowiednika. Dostała dwa kontakty, jednym z nich był młody ksiądz posługujący w kościele Mariackim. Gdy pierwszy raz poszła do niego do spowiedzi, pomyślała: „On mnie rozumie”.

Doradził jej, by codziennie chodziła na Mszę świętą, zaczęła więc to robić i tak już zostało. Zaprzyjaźnili się z tym księdzem. Przyjaźń rozwijała się.

Rozpoczęły się też wspólne rodzinne z przyjacielem księdzem wędrówki w góry. W ich trakcie rozmawiali o Bogu i wierze, ale też wspinali się z plecakami na szczyty, pływali, biwakowali i czytali książki.

Przyjaciel ksiądz był dla niej przewodnikiem w drodze do Boga, ona zaś wtajemniczała go w sprawy rodzinne, radości i smutki. Mógł z bliska obserwować życie rodzinne, a poniekąd także w nim uczestniczyć

„Ona zobaczyła w nim dojrzałą męskość kapłana i ojca, a zarazem współczującego brata. On w miarę tak długiego kierownictwa i współpracy poznawał w niej kobiecość, co przy tak głębokim zainteresowaniu człowiekiem, zwłaszcza sprawami rodziny i małżeńskiej miłości, było niewątpliwie ważnym doświadczeniem dla wielkiego duszpasterza i teologa, a także filozofa i poety”.

Kiedy został papieżem Janem Pawłem II, ona – Wanda Półtawska – już bez niego wędrowała po dawnych wspólnych szlakach. Wciąż pozostawała jednak jego wielkim doradcą w sprawach rodziny, małżeństwa i ochrony życia.

Przyjaciółka, która zawsze była obok i wspierała trudną drogę Pasterza całego Kościoła swoim kobiecym spojrzeniem, wrażliwością, wiedzą i ciepłem.

 

Modlitwa:

Maryjo, która znalazłaś się w gronie Apostołów, która nigdy nie byłaś na pierwszym planie, ale zawsze swoim ciepłem i wrażliwością wspierałaś tworzący się Kościół po śmierci swojego Syna, wyproś u Boga dla każdej z nas mądrość, która pozwoli nam być wsparciem w budowaniu wspólnot, miłości, wzajemnej troski i poświęcenia dla drugich.

 


Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie,

w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom


Scena 29: Tu była, tu jest

Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię

w przyszłym wieku, tak tu na ziemi […] przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy


Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Scena 27: W imię Jego głoszone będzie nawrócenie

Rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom

Polub nas na Facebooku!

Scena z życia Maryi: 

(…) i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom.

(Łk 24,46–47)

 

Scena z życia Marii:

„Kawa musi być mocna i słodka” – mówi z uśmiechem Maria, zamawiając espresso i sprawdzając, czy na stole jest cukier. Wyjmuje z torby dwie komórki. Jedna służbowa, druga prywatna. Pomiędzy nimi zaplątany piękny różaniec. Dostała go od Ojca Świętego. Zawsze jest przy niej.

Trzy lata temu w jej życiu zgasło światło i zapanował mrok. To, co podejrzewała, ziściło się. Mąż – ten najważniejszy na świecie dla niej mężczyzna – zdradził. Nie opowiada szczegółów, nie płacze, nie jest smutna. Czy bolało? Zdrada, choć miała miejsce tylko raz, w głowie i sercu pojawia się milion razy. Poszarpane uczucia, stracone zaufanie, rozbita w drobny mak przysięga małżeńska…

Czuła, jakby stanęła na krawędzi i leciała w dół. Nikt, żaden człowiek, nie był w stanie pomóc. Pamięta jedno ‒ leżała w łóżku i krzyczała: „Boże pomóż mi! Ty jedyny tylko możesz!”. I po – mógł. Pod łóżkiem znalazła różaniec. Od tego czasu to Maryja kierowała każdym dniem. Towarzyszyła przy każdej rozmowie z mężem. Wskazywała, jak ratować to, co zostało. Racjonalnie nie da się wytłumaczyć tego, co działo się w tamtym czasie. Bo wszystko jakby „samo się działo”. Maria po prostu modliła się. 

Godzinami rozmawiała z Maryją. Oddała Jej wszystko. Dzięki temu małżeństwo… zmartwychwstało.

Znajomi mówią o nich „zakochana para”, „nie mogą bez siebie żyć”, „jak oni to robią”. Są pięć lat po ślubie, a zachowują się jak zapatrzone w siebie nastolatki. To po TYM zdarzeniu wszystko się zmieniło. Mąż Marii patrzy na nią z wielką miłością. Patrzy inaczej niż kiedyś. Czy dopiero gdy możesz kogoś bezpowrotnie stracić, zaczynasz rozumieć, jak mocno tę drugą osobę kochasz? On to zrozumiał. Ona, pomimo tak okropnego bólu, który jej zadał, wszystko dźwignęła. Razem odbudowali to, co legło w gruzach. Ich małżeństwo jest silne, szczęśliwe i pełne ciepła.

Bóg z ogromu bólu i zła potrafi wyprowadzić dobro i piękno. Nie ma w niej żalu, złości czy chęci odwetu. Co wieczór modli się za tamtą kobietę. Właśnie do Matki Bożej.

 

Modlitwa:

Maryjo, która byłaś świadkiem Zmartwychwstania Jezusa – otul swym ramieniem wszystkie poranione małżeństwa. Co dnia odradzaj w ich sercach ślubowaną wzajemnie miłość, wierność i uczciwość. Ochroń, Maryjo, wszystkie żony i wszystkich mężów od pokus złego. Bądź świadkiem zmartwychwstania rozbitych małżeństw.

 


Scena 26: Jak dobrze Twym dzieckiem być!

W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła


Scena 28: Zawsze w cieniu

Kobiety, matki jak Maryja Matka Zbawiciela, która przebywała wśród Apostołów,

pozostają w cieniu ale zawsze z mądrą i cierpliwą radą i pomocą


 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap