Ks. Chromy: Potrzebujemy duszpasterstwa seniorów

Absolutnie nie można powiedzieć, że seniorzy nie mają w Kościele stworzonych możliwości albo, że Kościół nic im nie proponuje. Dobrze wiemy, choćby na podstawie naszej polskiej rzeczywistości, że seniorzy są skarbem każdej parafii– mówi w rozmowie z KAI ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa katowickiej Kurii Metropolitalnej i sekretarz Komisji Duszpasterstwa KEP.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Chromy: Potrzebujemy duszpasterstwa seniorów
Absolutnie nie można powiedzieć, że seniorzy nie mają w Kościele stworzonych możliwości albo, że Kościół nic im nie proponuje. Dobrze wiemy, choćby na podstawie naszej polskiej rzeczywistości, że seniorzy są skarbem każdej parafii– mówi w rozmowie z KAI ks. Roman Chromy, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa katowickiej Kurii Metropolitalnej i sekretarz Komisji Duszpasterstwa KEP.

Ks. Chromy jest jednym z dwóch Polaków, uczestniczących w zorganizowanej w Watykanie 1. międzynarodowej konferencji poświęconym duszpasterstwu osób starszych, zatytułowanej „Bogactwo wielu lat życia”. Zapytany przez KAI o to, czy Kościół stoi przed wyzwaniem duszpasterstwa seniorów, ks. Chromy odpowiedział, że jest ostrożny w formułowaniu pochopnych wniosków na temat Kościoła w ogóle. – Mogę odnieść się bardziej do mojej archidiecezji, do badań statystycznych i informacji, które przedstawiano także podczas spotkania w Rzymie. Z tych danych jasno wynika, że społeczeństwo się starzeje i, że pojawia się potrzeba skoordynowania działań duszpasterstwa seniorów. O to prosi sam papież, a wyrażenia, którymi się posługuje, stają się mi bliskie. Mówi m.in. o uprawianiu „duszpasterstwa ucha”, czyli o nasłuchiwaniu tego, co dzisiaj Lud Boży ma do powiedzenia na dany temat – powiedział ks. Chromy.

Jego zdaniem przede wszystkim potrzeba dzisiaj  „duszpasterstwa otwartych oczu i wrażliwego serca”. –  Seniorzy są tą grupą społeczną, która często poszukuje wsparcia, ale też ma niesamowite życiowe i zawodowe doświadczenie. Są po prostu mądrzy, ponieważ w dużym stopniu przeszli już przez życie – zauważył ks. Chromy.

Polski duchowy zaznaczył, że celem tego typu spotkań nie jest tworzenie nowych struktur. – Papież Franciszek nie tego oczekuje, ale wzywa nas przede wszystkim do nawrócenia duszpasterskiego. Do nowego otwarcia na człowieka. Zależy mu na zauważeniu tych, którzy szczególnie wołają o pomoc i wsparcie. Być może nawrócenie duszpasterskie to właśnie nic innego, jak nowe, pogłębione, bardziej wrażliwe spojrzenie na taką, czy inną grupę wiernych w Kościele. I tak też to widzę w kontekście seniorów- stwierdził.

Absolutnie nie można powiedzieć, że seniorzy nie mają w Kościele stworzonych możliwości albo, że Kościół nic im nie proponuje. Dobrze wiemy, choćby na podstawie naszej polskiej rzeczywistości, że seniorzy są skarbem każdej parafii. Ale samo pojęcie parafii w ujęciu światowym okazuje się niejednoznaczne. Parafie, jakie znamy w Polsce nie przypominają w niczym np. tych, w Argentynie, Brazylii czy na Syberii, gdzie obejmują tereny niesamowicie rozległe. Wspólnoty Kościoła na świecie mierzą się także z problemami demograficznymi, społecznymi i ekonomicznymi. Np. w krajach afrykańskich, czy Ameryki Południowej młodzi ludzie coraz częściej wyjeżdżają do miast, opuszczając swoje wielopokoleniowe rodziny. W takich sytuacjach osoby starsze bywają pozostawione same sobie. To w kontekście tych i podobnych wyzwań musimy zastanowić się nad zadaniami, jakie stoją przed Kościołem.

– uważa duchowny.

Zwraca też uwagę, jak często Papież Franciszek przypominał młodym o wrażliwości na osoby starsze. – Od kilku lat, przy wielu okazjach powtarza młodzieży: rozmawiajcie z dziadkami. W tym kontekście nie ulega wątpliwości, że duszpasterstwo seniorów nie może istnieć samo dla siebie. Jest powiązane z innymi sferami życia i działalności Kościoła, np. z duszpasterstwem rodzin. Potrzeba horyzontalnego spojrzenia na różne pola duszpasterskie, a słowa papieża Franciszka są zachętą do tego, by zastanowić się m.in. nad jakością dialogu międzypokoleniowego. Posłużę się znanym z Ewangelii obrazem latorośli, która nie może wydać owocu, jeśli nie jest związana ze swym korzeniem. To obraz bardzo mocny- mówi ks. Chromy

Jak  więc odpowiedzieć na naszym polskim gruncie na to papieskie wezwanie? Zdaniem duchownego “duszpasterską szansą są z pewnością pobożność i zaangażowanie wielu naszych seniorów”. Stanowią oni  „duchowe zaplecze” wielu polskich parafii. – Należy przypominać, że każdy z nas pełni swoją rolę apostolską. Wielką szansą jest też to, że póki co w każdej polskiej parafii posługuje ksiądz, który osobom starszym niesie wsparcie sakramentami świętymi. Ta kwestia bardzo wybrzmiała podczas kongresu – zaznaczył.

Na koniec rozmowy dyrektor Wydziału Duszpasterstwa katowickiej Kurii Metropolitalnej odwołał się na do działania stowarzyszenia seniorów Vie Montante Internationale. Z jednej strony seniorzy potrzebują wsparcia. Z drugiej, są dla siebie nawzajem bogactwem i wsparciem. Wreszcie stanowią także wielki skarb dla młodszych pokoleń. – O tych powiązaniach międzypokoleniowych musimy wiernym przypominać. Zwłaszcza, że także w naszych parafiach osobom starszym coraz częściej towarzyszy poczucie osamotnienia, czy wręcz odrzucenia. Potrzeba rewizji naszego duszpasterstwa pod kątem troski o seniorów jest konieczna, aby odpowiedzieć na prośbę papieża Franciszka odnoście do troski o seniorów i jeszcze lepiej wykorzystać „bogactwo wielu lat życia”- zakończył.

ms, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Franciszek wydaje książkę dla dzieci, w której przejrzysz się jak w lustrze

Książeczka rozpoczyna się zdaniem: "Gdy widzę dziecko takie jak ty, czuję w sercu wiele nadziei". Na sąsiedniej stronie jest małe lusterko, aby najmłodszy czytelnik lub czytelniczka mogli zobaczyć swą twarz.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek wydaje książkę dla dzieci, w której przejrzysz się jak w lustrze
Książeczka rozpoczyna się zdaniem: "Gdy widzę dziecko takie jak ty, czuję w sercu wiele nadziei". Na sąsiedniej stronie jest małe lusterko, aby najmłodszy czytelnik lub czytelniczka mogli zobaczyć swą twarz.

Ojciec Święty nazywa dzieci “przyjaciółmi serca” i zawsze poświęca im szczególną uwagę przy różnych okazjach, nawet w czasie oficjalnych audiencji, gdy etykieta wymaga większego dystansu. Jeśli spotyka dzieci, zwykle zatrzymuje się choćby na chwilę, bierze je za rękę lub na ręce, uśmiecha się do nich i okazuje im inne jeszcze oznaki czułości.

Wszystko to daje o sobie znać w książeczce “I bambini sono speranza” (Dzieci są nadzieją), która ukazała się dziś nakładem mediolańskiego wydawnictwa Salani. Składają się na nią krótkie wypowiedzi papieskie, pełne prostoty, humoru, zebrane przez ks. Antonio Spadaro – dyrektora jezuickiego czasopisma “La Civiltà Cattolica” i zilustrowane przez pochodzącą z Włoch amerykańską graficzkę dziecięcą Sheree Boyd, współpracującą z “New York Times” i magazynem “American Baby”. Jak zaznacza o. Spadaro, Ojciec Święty stara się towarzyszyć swym małym czytelnikom z wielką delikatnością, podsuwając im pewne przemyślenia. – Pragnie w ten sposób spojrzeć na świat oczami dzieci – zauważa jezuita. W wypowiedziach dla mediów przytacza też historię, sprzed dwóch lat, kiedy to papież odwiedził małych pacjentów szpitala św. Marty; powiedział wówczas obecnym tam dorosłym: “Aby zrozumieć rzeczywistość życia, trzeba się pochylić tak, jak schylamy się, aby pocałować dziecko”.

Książeczka rozpoczyna się zdaniem “Gdy widzę dziecko takie jak ty, czuję w sercu wiele nadziei” a na sąsiedniej stronie jest małe lusterko, aby najmłodszy czytelnik lub czytelniczka mogli zobaczyć swą twarz.

Na innych stronach, przy rysunkach przedstawiających bawiące się dzieci, papież zaleca: “Bądź szczęśliwy, gdy jesteś z innymi” lub “Graj z innymi, jakbyście byli jedną drużyną i szukaj dobra wszystkich”. Gdzie indziej, myśląc o trudnych czy smutnych chwilach ich życia, radzi: “Jezus rozumie twoje problemy. Pomódl się w ciszy i pozwól, aby słowa narodziły się z łez”.

Papież bierze jakby każde dziecko na kolana, aby rozmawiać z nim o tolerancji, dzieleniu się z innymi, pokoju, wielkoduszności. Zaprasza malców, aby byli szczęśliwi, gdyż – jak ich zapewnia – “Jezus kocha cię najbardziej”, a nawet do “tańczenia”, aby pokazać wszystkim, również tym starszym, jak ważne jest żyć w radości i weselu. Mówi im też, aby nie bali się płakać, aby robili dobrze w życiu, ale też aby uśmiechali się i radowali. “Ty i ja możemy zrobić z Ziemi najpiękniejsze miejsce” lub “Najlepszym sposobem wygrania konfliktu jest nierozpoczynanie go” – to kilka innych zdań Franciszka dla najmłodszych.

Najnowsza publikacja nie jest pierwszą książką obecnego papieża dla dzieci, gdyż w minionych latach ukazywały się już podobne pozycje z jego odpowiedziami na listy, jakie otrzymuje on od najmłodszych. Również Benedykt XVI napisał kiedyś książkę “María, la mamma di Gesu” (Maryja, mama Jezusa), w której wyjaśniał dzieciom życie Maryi Panny i główne święta liturgiczne ku Jej czci.

KAI, ms/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap