To akt instytucjonalnej przemocy - tak podsumowuje proces legislacyjny prawa do wspomaganej śmierci wiceprzewodniczący Episkopatu Francji. Jego zdaniem debata w tej sprawie została zmanipulowana, nie wzięto pod uwagę głosu tych, którzy na co dzień pomagają chorym i umierającym.

Francuskie Zgromadzenie Narodowe w środę, 15 lipca przyjęło projekt ustawy o „pomocy w umieraniu”. Po trzykrotnym odrzuceniu przez izbę wyższą ostatnie słowo należało do Zgromadzenia Narodowego. Przegłosowało ono w środę projekt po raz czwarty i ostateczny. Dokument poparło 291 posłów, przeciwnych było 241.
PRZECZYTAJ>>> Eutanazja – czy mamy prawo decydować o własnej śmierci? Ks. Tomasz Trzaska o moralnych dylematach
Według ustawy o „pomoc w umieraniu” mogą zwrócić się osoby cierpiące na chorobę: poważną, nieuleczalną, zagrażającą życiu i w fazie zaawansowanej bądź terminalnej. Jednocześnie schorzenie musi powodować cierpienia fizyczne bądź psychiczne będące nie do zniesienia.
Premier Sebastien Lecornu zapowiedział, że ustawę skieruje do Rady Konstytucyjnej, aby wypowiedziała się na temat najbardziej kontrowersyjnych punktów ustawy. Chodzi tu między innymi o klauzulę sumienia dla pracowników medycznych oraz o wolność dla instytucji, które opiekują się chorymi i osobami w podeszłym wieku, ale nie chcą pośredniczyć w eutanazji. Skierowanie ustawy do Rady Konstytucyjnej zapowiedział też przewodniczący senatu Gérard Larcher.
Debata została zmanipulowana
Abp Vincent Jordy podkreśla, że zarówno Kościół, jak i środowiska medyczne podejmowały starania, aby uruchomić poważną debatę na temat eutanazji. Dziś twierdzi, że debata została zmanipulowana. Nie wzięto pod uwagę świadectwa tych, którzy na co dzień towarzyszą chorym. Pracownicy medyczni dzielili się swoim doświadczeniem, ale politycy dawali do zrozumienia, że będzie tak jak chcą oni. Był to z góry przygotowany ideologiczny projekt – opowiada abp Jordy w Radiu RCF.
Przeczytaj również
CZYTAJ TEŻ>>> Eutanazja. Droga donikąd
Ofiarą eutanazji padają najubożsi, co na to lewica?
Wiceprzewodniczący Episkopatu Francji jest zawiedziony postawą lewicy, która deklaruje troskę o najuboższych i najsłabszych, ale nie wyciąga wniosków z doświadczeń w krajach, które zalegalizowały eutanazję. Okazuje się, że ofiarą tego procederu padają najubożsi. Wykazały to w szczególności doświadczenia z Oregonu, jednego z nielicznych stanów USA, które zalegalizowały eutanazję.
Zapytany o wpływ legalizacji eutanazji na wizytę Leona XIV, abp Jordy przypomina, że we Francji dzieje się też wiele innych pozytywnych rzeczy. Młodzi proszą o chrzest, w seminariach podwoiła się liczba alumnów na roku propedeutycznym. Papież przyjedzie, aby umocnić francuskich katolików – zapewnia przedstawiciel episkopatu.
Krzysztof Bronk, Vatican News PL, KAI, rmf24.pl, pa/Stacja7









