video-jav.net

Kard. Parolin przewodniczył w Rzymie Mszy za Polskę

Mszą św. w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej rozpoczęły się rzymskie obchody jubileuszu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W liturgii, której przewodniczył sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, uczestniczyli polscy duchowni, dyplomaci, przedstawiciele Polonii i przebywający w Rzymie turyści.

Polub nas na Facebooku!

W homilii kard. Pietro Parolin przekazał zebranym zapewnienie o serdecznej pamięci o modlitwie ze strony papieża Franciszka. “Wasz naród zajmuje szczególne miejsce w jego sercu. Ze względu na historyczne świadectwo wiary, z uwagi na święte więzi ze Stolicą Apostolską, a także ze względy na cenny dar, jakim był dla Kościoła papież Jan Paweł II” – mówił hierarcha. Wyraził też radość z przewodniczenia tej ważnej dla Polaków uroczystości.

Przypominając, że każda Eucharystia jest dziękczynieniem Bogu za jego dary, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej przypomniał, że dzisiejsza uroczystość jest okazją do dziękczynienia Bogu za błogosławieństwa okazane narodowi polskiemu, a wyrażone w sposób szczególny w odzyskaniu niepodległości po 123 latach niewoli. Zwrócił też uwagę na zasługi II RP dla budowania wspólnoty międzynarodowej na Starym Kontynencie i działalności na rzecz pokoju.

Nawiązując do czytań z liturgii Słowa, zapraszał też wiernych do odczytywania indywidualnych i wspólnych losów, jako świadectwa Bożej opieki i Bożego spojrzenia, które towarzyszy ludzkości na przestrzeni wieków.

W tym kontekście hierarcha przypomniał też o orędziu Bożego Miłosierdzia, podarowanym Polsce i światu w szczególnym okresie dwudziestolecia międzywojennego.

“To przesłanie miłosiernego spojrzenia Boga na człowieka, przesłanie, na zawsze związane z wiekiem XX. Odwołuję się do św. Faustyny Kowalskiej, którą papież Franciszek opisał jako wielką apostołkę miłosierdzia, wezwaną do wejścia w głębię Bożego Miłosierdzia. Św. Faustyna zaprasza nas do odkrywania tego boskiego spojrzenia, pełnego miłosierdzia i miłości, skierowanego na wszystkich ludzi, zwłaszcza na najmniejszych i najuboższych” – mówił kardynał. Przypomniał, że podążanie śladami Bożego Miłosierdzia, to wezwanie dla każdego człowieka i wszystkich narodów.

Odwołując się do czytań mszalnych, przypomniał, że spojrzenie miłosiernego Boga zmienia ludzkie osądy i sposoby myślenia o sobie i bliźnich. “Także my jesteśmy wezwani do tego konkretnego doświadczenia Bożego Miłosierdzia, które prowadzi nie tylko do odkrycia historii własnej, własnego narodu i całego świata, ale zaprasza też do zjednoczenia z tym Boskim spojrzeniem (…) patrząc na świat i innych według Jego wizji” – wskazał sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej.

Na zakończenie homilii zachęcił do wspólnej modlitwy w intencji Polski. Zawierzył też Polskę opiece Matki Bożej Częstochowskiej.

“Prośmy Boga, by nadał obejmował Polskę swym miłosiernym spojrzeniem, inspirując każdego z nas do całkowitego oddania się Bożemu Miłosierdziu, objawionemu w Jezusie, naszym Panu. I aby przemieniało ono nasze myślenie i serca, aby każdy z nas, z waszego ukochanego narodu, w całym świecie mógł osiągnąć pełnię życia i zbawienie” – zachęcił kard. Parolin.

Po Mszy św. swoje pozdrowienie i słowa refleksji skierował do zebranych także ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański.

“Tegoroczne Święto Niepodległości, skłania nas do szczególnej refleksji. Przywołujemy bowiem w tym naszym wielkim narodowym Apelu Pamięci tych wszystkich, którzy za Polskę walczyli, oddali swoje życie, którzy dla niej pracowali i tworzyli” – mówił dyplomata, wymieniając następnie przywódców, żołnierzy, działaczy i pokolenia Polaków, którzy wspólnymi ofiarami budowali historię i niepodległość polskiego narodu.

“100 lat temu, w konsekwencji sytuacji międzynarodowej, po zakończeniu działań I wojny światowej, Polska odzyskała niepodległość. A symbolem tego przełomowego momentu w naszej historii jest Józef Piłsudski, komendant Legionów, więzień Magdeburga, wreszcie zwycięski pierwszy marszałek Polski i Naczelnik Państwa. Pamiętamy o Romanie Dmowskim, który w Wersalu walczył o sprawiedliwe dla odradzającej się Ojczyzny granice, o Ignacym Janie Paderewskim, który swój twórczy geniusz poświęcił dla sprawy Niepodległej. O wszystkich nieznanych Polakach, którzy nie licząc na osobiste korzyści, służyli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej aż do męczeńskiej nieraz śmierci” – przypominał ambasador Kotański.

Zwrócił też uwagę na istotną rolę wiary chrześcijańskiej w dziejach narodu polskiego. “Właśnie wiara katolicka była tym mocnym spoiwem – obok wrodzonego bohaterstwa Polaków i wpojonego przez ojców obowiązku walki o Ojczyznę – które utrzymało nasz naród przy życiu. Była źródłem naszej siły w walce o wolność i niepodległość” – zaznaczył. Przywołał też postać św. Jana Pawła II, symbolu wolności w dziejach Polski, i zawierzył mu losy ojczyzny i całego kontynentu.

“Święty Janie Pawle II, wielki orędowniku pokoju, dziękujemy Ci i prosimy Cię: wspieraj naszą Ojczyznę, Polskę, wspieraj Europę. Zachowaj nas w wolności” – prosił ambasador Kotański.

Mszę św., której przewodniczył kard. Pietro Parolin, koncelebrowali także były nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, abp Edward Nowak, abp Jan Romeo Pawłowski, delegat ds. przedstawicielstw papieskich w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej i kilkudziesięciu kapłanów. Wspólnie z nimi modlili się przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, na czele z władzami polskich placówek dyplomatycznych na terenie Włoch, członkowie rzymskiej Polonii i Polacy odwiedzający Wieczne Miasto. Obecny był także kard. Stanisław Ryłko, archiprezbiter bazyliki Matki Bożej Większej.


azr (KAI) / Rzym

Franciszek znów o szemraniu

Dziś rano w homilii w Domu św. Marty papież Franciszek ponownie ostrzegał przed grzechem szemrania, "chlebem powszednim w naszych relacjach osobistych, rodzinnych, kościelnych i społecznych". "Logika Ewangelii jest sprzeczne z logiką świata" - przypominał. 

Polub nas na Facebooku!

Świadectwo, szemranie i pytania – to trzy słowa, na których Franciszek oparł swoje rozważania do czytanej dziś w liturgii Ewangelii (15,1 do 10)

Najpierw papież podkreślił, że świadectwo powoduje rozwój Kościoła. Zauważył, że Pan Jezus udając się do grzeszników narażał się na zaciągnięcie nieczystości rytualnej, podobnie jak w przypadku dotknięcia trędowatego. Z tego powodu odeszli uczeni w Prawie. Zatem świadectwo zawsze wiąże się z ryzykiem, a czasami prowadzi do męczeństwa. Przełamuje przyzwyczajenia, ale przyciąga i sprawia, że Kościół wzrasta. Franciszek zaznaczył, że Pan Jezus był świadkiem miłosierdzia Boga.

Ojciec Święty zauważył, że to świadectwo powoduje szemranie faryzeuszów i uczonych w Piśmie, którzy gorszyli się mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Nie potrafili cieszyć się z tego, że grzesznicy się nawracają. Papież przypomniał, że to szemranie dość często ma także miejsce w Kościele współczesnym, czy w naszym życiu osobistym, kiedy nie staramy się rozwiązać sytuacji konfliktowych, a wolimy szemrać w ukryciu. Dzieje się tak również w życiu publicznym.

– Kiedy rząd nie jest uczciwy, próbuje oczernić przeciwników szemraniem, czy też zniesławieniem, oszczerstwem… Zawłaszcza najpierw środki przekazu, a następnie zaczyna szemrać, aby pomniejszyć wszystkich, którzy stanowią zagrożenie dla władz. Szemranie jest naszym chlebem powszednim, czy to na poziomie osobistym, rodzinnym, czy też parafialnym, diecezjalnym, społecznym… – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że Pan Jezus dobrze zna te mechanizmy, i aby nie potępiać szemrzących, zadaje im pytanie: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie?”. Wyraził przekonanie, że słuchacze słów Pana Jezusa powinni zrozumieć, że logika Boża jest logiką miłosierdzia, bo tak czytamy w wielu miejscach Starego Testamentu. Tymczasem posługują się oni logiką świata, a nie logiką Bożą.

– Wybierają oni przeciwnie niż Jezus. Nie zamierzają rozmawiać z grzesznikami, celnikami, nie chcą pobrudzić sobie rąk, podejmować ryzyka. Wolą zachować swoich stronników – zauważył papież.

Franciszek podkreślił, że logika Ewangelii jest sprzeczna z logiką świata i przypomniał, że jest także inne słowo: radość, święto, którego nie znają faryzeusze i uczeni w Piśmie. – Wszyscy, którzy podążają drogą uczonych w Prawie, nie znają radości Ewangelii – podkreślił papież zachęcając do zrozumienia tej logiki Ewangelii, sprzecznej z logiką świata.

ad, KAI/Stacja7