Jan Paweł I błogosławionym! „Uśmiechem potrafił przekazywać dobroć Pana”

Jan Paweł I „uosabiał ubóstwo ucznia, które polega nie tylko na oderwaniu się od dóbr materialnych, ale przede wszystkim na przezwyciężeniu pokusy postawienia siebie w centrum i szukania własnej chwały”. Tak o wyniesionym dziś na ołtarze papieżu mówił Franciszek podczas Mszy św. beatyfikacyjnej na placu św. Piotra w Watykanie.

Fot. Vatican Media Live/Youtube

Albino Luciani, który przybrał imię Jana Pawła I, był biskupem Rzymu od 26 sierpnia do 28 września 1978 roku. Był jak dotychczas, ostatnim papieżem Włochem.

W homilii podczas Mszy beatyfikacyjnej Franciszek tłumaczył, że Bóg „nie chce nas uwieść podstępem i nie chce rozdawać tanich radości”, nie interesują Go „tłumy jak ocean”. Nie uprawia kultu liczb, nie szuka aprobaty, nie jest bałwochwalcą osobistego sukcesu. Wręcz przeciwnie, zdaje się martwić, gdy ludzie podążają za Nim z euforią i łatwym entuzjazmem. Zamiast więc dać się pociągnąć powabowi popularności, domaga się od wszystkich, by starannie rozeznali powody, dla których za nim idą, i konsekwencje, jakie to za sobą pociąga – wskazał papież.

Pójście za Jezusem to „dźwiganie swego krzyża”

Można bowiem iść za Bogiem „z różnych powodów, a niektóre z nich, musimy to przyznać, są światowe: za doskonałymi pozorami religijnymi można ukryć zwykłe zaspokajanie swoich potrzeb, dążenie do osobistego prestiżu, pragnienie odgrywania znaczącej roli, kontrolowania spraw, żądzę zajmowania miejsc i uzyskiwania przywilejów, dążenie do zdobycia uznania i jeszcze inne”. Można się posunąć do tego, że ze względu na to wszystko instrumentalizuje się Boga. Ale to nie jest styl Jezusa. I nie może to być styl ucznia i Kościoła – podkreślił Ojciec Święty.

Reklama
Reklama

Wyjaśnił, że „Pan domaga się innej postawy. Pójście za Nim nie oznacza wejścia na jakiś dwór czy udziału w orszaku triumfalnym, nie oznacza też otrzymania ubezpieczenia na życie”. Oznacza natomiast „dźwiganie swego krzyża”, branie, tak jak On, na siebie ciężarów własnych i innych osób, czynienie z życia daru, naśladowanie hojnej i miłosiernej miłości, jaką On żywi wobec nas.

Fot. Vatican Media Live/Youtube

Żyj Ewangelią i przeżywaj życie, nie połowicznie, ale aż do końca!

Są to wybory, które angażują całość istnienia; dlatego Jezus chce, aby uczeń nie przedkładał niczego ponad tę miłość, nawet najdroższych uczuć i największych dóbr – wskazał Franciszek.

Mamy „miłować, nawet jeśli jego ceną jest ofiara, milczenie, niezrozumienie, samotność, trudności i prześladowania”. Taka miłość aż do końca jest zaprzeczeniem działania połowicznego, dostosowywania się, czy spokojnego życie, zadowalania się „wiarą rozwodnioną”. Jezus tego od nas żąda: żyj Ewangelią i przeżywaj życie, nie połowicznie, ale aż do końca. Bez kompromisów – stwierdził papież i zauważył, że właśnie „tak żył nowy błogosławiony: w radości Ewangelii, bez kompromisów, miłując aż do końca”.

Reklama
Reklama

CZYTAJ: Jan Paweł I zmienił papiestwo kilkoma gestami. Miał na to tylko 33 dni

Jan Paweł I „uważał siebie za pył”

Jan Paweł I „uosabiał ubóstwo ucznia, które polega nie tylko na oderwaniu się od dóbr materialnych, ale przede wszystkim na przezwyciężeniu pokusy postawienia siebie w centrum i szukania własnej chwały”. Przeciwnie, za przykładem Jezusa był pasterzem cichym i pokornym. Uważał siebie za pył, na którym Bóg raczył napisać. Dlatego powiedział: „Pan tak bardzo polecił: bądźcie pokorni. Nawet jeśli dokonałeś wielkich rzeczy, powiedz: sługami nieużytecznymi jesteśmy” cytował Franciszek.

Podkreślił, że „papież Luciani uśmiechem potrafił przekazywać dobroć Pana”. Piękny jest Kościół o radosnym, pogodnym i uśmiechniętym obliczu, który nigdy nie zamyka drzwi, który nie czyni serc cierpkimi, który nie narzeka i nie żywi urazy, który nie jest rozgniewany i niecierpliwy, który nie jawi się ponury, który nie cierpi na nostalgię za przeszłością. Módlmy się o to do naszego ojca i brata, prośmy, aby nam wyjednał „uśmiech duszy”; prośmy jego słowami o to, o co sam prosił: „Panie, weź mnie takim, jakim jestem, z moimi wadami, z moimi ułomnościami, ale uczyń mnie takim, jakim chcesz” – powiedział papież.

Reklama
Fot. Vatican Media Live/Youtube

Kościół ma nowego błogosławionego

Prośbę o beatyfikację Jana Pawła I wypowiedział biskup jego rodzinnej diecezji Belluno-Feltre – Renato Marangoni. Następnie postulator procesu, kard. Beniamino Stella przedstawił krótki życiorys błogosławionego. W odpowiedzi Franciszek wygłosił formułę beatyfikacji i wyznaczył 26 sierpnia dniem liturgicznego wspomnienia bł. Jana Pawła I.

ZOBACZ: „Dobranoc, Angelo. Widzimy się jutro”. Jak wyglądał ostatni dzień Jana Pawła I?

Na frontonie bazyliki odsłonięto portret nowego błogosławionego, po czym przed ołtarz przyniesiono relikwie: odręcznie pisaną przez niego kartkę z 1956 r., na której przedstawił schemat refleksji na temat trzech cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości. Poświęcił im w 1978 r. swe papieskie katechezy podczas środowych audiencji ogólnych w Watykanie. Kartka została wbudowana w relikwiarz, który będzie przechowywany w katedrze w Belluno, w której Albino Luciani pełnił posługę kapłańską w latach 1943-1958, zanim został biskupem diecezji Vittorio Veneto.

Na zakończenie Mszy św. beatyfikacyjnej na placu św. Piotra w Watykanie papież Franciszek wezwał w krótkim pozdrowieniu do naśladowania świętości życia bł. Jana Pawła I. Następnie odmówił ze zgromadzonymi modlitwę „Anioł Pański”.

Przed zakończeniem tej uroczystości, kieruję do Was wszystkich pozdrowienia i dziękuję za uczestnictwo. Jestem wdzięczny braciom kardynałom, biskupom i księżom przybyłym z różnych krajów. Pozdrawiam delegacje oficjalne, które tutaj przybyły oddać hołd nowemu błogosławionemu. Z szacunkiem pozdrawiam prezydenta Republiki Włoskiej i premiera Księstwa Monako. Pozdrawiam was wszystkich pielgrzymów, a zwłaszcza wiernych z Wenecji, Belluno i Vittorio Veneto – miejsc związanych z ludzkim, kapłańskim i biskupim doświadczeniem błogosławionego Albina Lucianiego.

Papież modlił się także za wstawiennictwem błogosławionego o pokój na Ukrainie. A teraz zwracamy się w modlitwie do Maryi Panny, aby wyjednała dar pokoju na całym świecie, a zwłaszcza na udręczonej Ukrainie. Niech Ona, pierwsza i doskonała uczennica Pana, pomaga nam naśladować wzór i świętość życia Jana Pawła I.

KAI,zś/Stacja7

Nie mamy tu do czynienia z klasyczną biografią, a więc pewną prostą narracją ukazującą w sposób kronikarski fakty związane z życiem jej bohatera. Cechą wyróżniającą tę książkę jest to, że przedstawione w niej wydarzenia, składające się na tradycyjną biografię, przeplatają się z wypowiedziami i tekstami samego Lucianiego wydobytymi przez Autorów z oficjalnych wydawnictw czy też z osobistych – a więc nigdzie wcześniej nieopublikowanych – zbiorów księdza Taffarela. (Ks. Waldemar Babicz, tłumacz)
KUP KSIĄŻKĘ>>>

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę