Franciszek przypomniał Polakom o obronie życia ludzkiego

Podczas dzisiejszej audiencji Papież Franciszek pobłogosławił dzwon "Głos Nienarodzonych". Powstał on na polecenie Fundacji "Życiu Tak" i ma uwrażliwiać i przypominać o niezbywalnym prawie do życia każdego dziecka poczętego. Franciszek zachęcił, by dzwon "budził sumienia osób stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie".

Polub nas na Facebooku!

Jak czytamy na stronie Fundacji, dzwon “Głos Nienarodzonych” będzie stacjonował na jednej z Parafii na Podkarpaciu, jednak przeznaczeniem dzwonu będzie jego udział w Marszach organizowanych za Życiem. W czasie środowej audiencji papież pobłogosławił dzwon i przypomniał o obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków.

Za chwilę pobłogosławię dzwon, noszący imię “Głos Nienarodzonych”, wykonany przez Fundację “Życiu Tak”. Będzie on towarzyszył wydarzeniom mającym na celu przypominanie o wartości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Niech jego głos budzi sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie. Niech Bóg, jedyny i prawdziwy Dawca życia błogosławi Wam i Waszym rodzinom. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

 

W swoich środowych katechezach Papież podejmuje cykl zatytułowany “Uzdrowić świat”.  W dzisiejszej katechezie Papież przypomniał, że “aby wyjść lepszymi z obecnego kryzysu, będącego zarówno kryzysem społecznym, politycznym i gospodarczym, każdy z nas jest wezwany do podjęcia swojej cząstki odpowiedzialności”. – Musimy zareagować nie tylko jako poszczególne osoby, ale także jako społeczność – powiedział Franciszek i przypomniał, że “aby uzdrowić i odnowić nasze narody” potrzebne jest zastosowanie “zasady pomocniczości” oddolnej i odgórnej. Wyjaśnił, że zarówno, gdy jednostki “nie są w stanie osiągnąć podstawowych celów, wówczas najwyższe szczeble organu społecznego, takie jak państwo, muszą zainterweniować w celu zapewnienia niezbędnych środków”. – Z drugiej strony przywódcy społeczeństwa muszą respektować poziomy niższe, które właściwymi im zasobami kulturowymi, religijnymi, ekonomicznymi, ożywiają i umacniają tkankę społeczną – zauważył Papież.

 

Dziś ten brak poszanowania dla zasady pomocniczości rozprzestrzenił się jak wirus. Bardziej słuchamy dużych koncernów finansowych, niż ludzi. Albo pomyślmy też o sposobie leczenia wirusa: bardziej słuchane są wielkie koncerny farmaceutyczne, niż pracownicy służby zdrowia, zaangażowani na pierwszej linii frontu w szpitalach czy obozach dla uchodźców. To nie jest właściwa droga.

 

Papież przypomniał także jedną z poprzednich katechez, w której mówił o tym, że drogą wyjścia z kryzysu jest solidarność. Zauważył jednak, że potrzebuje ona pomocniczości. – Jesteśmy wezwani do budowania przyszłości, w której wymiar lokalny i globalny wzajemnie się ubogacają, i gdzie ci, którzy mają więcej angażują się, aby służyć tym, którzy mają mniej – powiedział Papież.

 

os, KAI, Fundacja “Życiu Tak”/Stacja7

 

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Kard. Ladaria: nie każdy biskup mówi do dziennikarzy w imieniu Kościoła

– Tylko papież i biskupi Kościoła jako Kolegium mogą wypowiadać się nieomylnie w sprawach doktrynalnych. Jeden biskup przemawiający do reporterów nie wypowiada się w imieniu Kościoła – powiedział prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luis Ladaria SJ.

Polub nas na Facebooku!

Wczoraj podczas prezentacji listu Samaritanus bonus, o opiece nad osobami w krytycznych i końcowych fazach życia jeden z dziennikarzy zapytał go o zeszłoroczną wypowiedź prezesa Papieskiej Akademii Pro Vita, abp. Vincenzo Paglii, która spowodowała niejasność co do obecności duchownego podczas eutanazji.

Pod koniec 2019 roku, abp Paglia został zapytany, czy kapłani powinni być obecni przy wspomaganych samobójstwach, aby pocieszyć osobę, pomimo wyraźnego nauczania Kościoła o niedopuszczalności eutanazji. Prezes Papieskiej Akademii Pro Vita stwierdził wówczas, że „nikt nie powinien być porzucony”, wyjaśniając jednocześnie, że uważa wspomagane samobójstwo za „wielką porażkę” i odmawiając dziennikarzom przyjęcia jego komentarza jako „reguły” w tej sprawie.

– Kiedy biskup otwiera usta, nie mówi nieomylnie ani z autorytetem Magisterium Kościoła Katolickiego – powiedział kardynał Luis Francisco Ladaria Ferrer, odpowiadając na pytania. Ponadto, jak zauważyli dziennikarze, podczas prezentacji dokumentu Kongregacji Nauki Wiary nie było przedstawiciela Papieskiej Akademii Pro Vita. Kard. Ladaria zaznaczył, że Magisterium Kościoła, czy też jego autorytet jako interpretatora słowa Bożego, „nie może być sprowadzany do jednej deklaracji jednego biskupa, ponieważ może się on mylić”. – Sobór nie jest tym samym, co wypowiedź dla dziennikarza. To musi być jasne – powiedział kardynał. – Podobnie jak encyklika czy przemówienie papieża to nie to samo, co mogę powiedzieć dziennikarzom – dodał prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Kongregacja Nauki Wiary zaprezentowała wczoraj list “Samaritanus bonus”, w którym porusza szeroko temat opieki nad osobami w krytycznych i terminalnych fazach życia. Dokument wskazuje, że “chory w stanie terminalnym ma prawo do bycia przyjętym, otoczonym opieką i miłością” oraz jednoznacznie odrzuca wszelką formę eutanazji oraz wspomaganego samobójstwa. List ma być wsparciem dla rodzin oraz pracowników służby zdrowia. Zaaprobował go Papież Franciszek. List można przeczytać TUTAJ.

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap