video-jav.net

Franciszek przyjmie na audiencji piłkarzy FC Bayern

W przyszłym tygodniu niemiecką drużynę piłkarską FC Bayern czeka w Rzymie szczególne spotkanie na szczycie

Polub nas na Facebooku!

W środę 22 października po meczu z AS Roma w ramach rozgrywek Champions League, który odbędzie się dzień wcześniej, piłkarzy przyjmie na audiencji papież Franciszek. “Głowa Kościoła katolickiego udzieli prywatnej audiencji niemieckim mistrzom” – poinformował klub na swojej stronie.

W środę przed południem trener Pep Guardiola ze swoją drużyną uda się do Watykanu. Spotkanie odbędzie się w małej sali przed audiencją ogólną na placu św. Piotra. Wiadomo, że Franciszek jest zagorzałym kibicem piłkarskim i członkiem argentyńskiego klubu Atletico San Lorenzo de Almagro – wielokrotnego mistrza Argentyny. Klub ma siedzibę w Buenos Aires, gdzie przed wyborem na papieża arcybiskupem miasta był kard. Jorge Mario Bergoglio.


tom (KAI) / Monachium Katolicka Agencja Informacyjna

Ukryci sponsorzy kalifatu

Od kilku tygodni Stolica Apostolska usilnie apeluje o powstrzymanie zbrodniczej działalności państwa islamskiego, w tym o odcięcie islamistów od ich finansowych źródeł zagranicą. W Genewie apelował o to ostatnio abp Silvano Tomasi, stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tamtejszych agendach ONZ.

Polub nas na Facebooku!

Jak podkreśla jednak David Rigoulet-Roze, francuski ekspert od analiz strategicznych, zablokowanie zagranicznych darczyńców kalifatu nie jest wcale łatwe. Islamiści są sponsorowani petrodolarami z krajów Zatoki Perskiej, takich jak Katar czy Arabia Saudyjska. Samo państwo nie jest w to jednak bezpośrednio zaangażowane. Arabia Saudyjska oficjalnie potępia ekstremistów i terrorystów, a na swoim terytorium karze nawet dżihadystów, w obawie przed wewnętrznymi rewoltami – mówi francuski ekspert.

„Jest możliwe, czy wręcz prawdopodobne, że państwo islamskie korzystało z pomocy finansowej ze strony tak zwanych hojnych sponsorów prywatnych z monarchii znad Zatoki Perskiej, ale nie bezpośrednio od jakiegoś państwa – powiedział Radiu Watykańskiemu Rigoulet-Roze. – Problem w tym, że w monarchiach tych interesy prywatne, rodzinne i państwowe nawzajem się ze sobą przeplatają. Trudno rozróżnić, co należy do sfery prywatnej, a co do sfery publicznej. Dlatego też część z tych tak zwanych prywatnych sponsorów może zajmować ważną pozycję w rodzinach panujących, co jednak nie oznacza, że samo państwo jest zaangażowane w finansowanie kalifatu”.


RV / Watykan