Nasze projekty
Reklama
Fot. Wikipedia/Instagram/goodmorningamerica

Brat papieża sam walczy z rakiem. Prosi o modlitwę za Leona XIV. Kim są bracia papieża?

Louis Prevost, starszy brat Leona XIV, sam od lat zmaga się z chorobą nowotworową. Gdy papież trafił do szpitala na operację z powodu raka płuca, poprosił ludzi o modlitwę za „Roba”, jak w rodzinie wciąż nazywany jest Ojciec Święty. 

Historia braci Prevost Louisa, Johna i Roberta ma wiele ciekawych wymiarów. Jednym z nich są niewątpliwie różnice polityczne. Louis otwarcie popiera Donalda Trumpa i ruch MAGA, podczas gdy Leon XIV zdecydowanie upomina się o godność migrantów. Mimo politycznych różnic trzej bracia pozostają ze sobą blisko.

Kiedy w Watykanie ogłoszono, że Leon XIV przejdzie operację płuca, jego starszy brat Louis Prevost zwrócił się do wiernych z prostą prośbą. „Nie mam zbyt wiele do dodania poza tym, byście pamiętali o nim w swoich modlitwach” – napisał w wiadomości do włoskiego „Corriere della Sera”. Zapewniał jednocześnie, że wierzy w powrót brata do zdrowia i dalszą jego posługę. 

Reklama

ZOBACZ >>> Brat papieża zaapelował: „Pamiętajcie o nim w swoich modlitwach, aby operacja przebiegła pomyślnie”

Apel nabrał szczególnego znaczenia, gdy okazało się, że sam Louis także jest pacjentem onkologicznym.

Dwaj bracia, dwie choroby nowotworowe

U Leona XIV podczas operacji potwierdzono gruczolakoraka płuca. Lekarze usunęli dolny płat prawego płuca; według Watykanu zabieg przebiegł bez komplikacji, a papież spokojnie spędził pierwszą noc po operacji. Lekarze potwierdzają prawidłowy przebieg rekonwalescencji. Dalsze badania mają pokazać, czy potrzebne będzie dodatkowe leczenie.

Reklama

Niemal w tym samym czasie rodzina ujawniła, że Louis Prevost również walczy z nowotworem. Jego żona Deborah powiedziała CBS News, że u Louisa w 2017 roku rozpoznano szpiczaka mnogiego, nowotwór komórek plazmatycznych. Po wcześniejszym leczeniu, obejmującym m.in. terapię komórkami macierzystymi, chorobę przez lata udawało się utrzymywać na bardzo niskim poziomie. Obecnie brat papieża ponownie jest leczony i uczestniczy w badaniu klinicznym na Florydzie.

Louis opowiadał, że wiadomość o chorobie młodszego brata była dla niego szczególnie trudna właśnie dlatego, że sam dobrze zna doświadczenie diagnozy onkologicznej. Po operacji otrzymał jednak uspokajającą wiadomość od najbliższego współpracownika papieża: Leon XIV był przytomny, czuł się dobrze i nie odczuwał bólu.

Jeden brat papieża jest „MAGA type”

Louis Prevost stał się postacią publiczną właściwie natychmiast po konklawe w 2025 roku. Media szybko odkryły jego aktywność w mediach społecznościowych, w której nie ukrywał sympatii do Donalda Trumpa, J.D. Vance’a i ruchu Make America Great Again. W rozmowie z Piersem Morganem sam określił siebie jako „MAGA type”. Przyznał zarazem, że po wyborze brata na papieża zamierza złagodzić swoją publiczną aktywność, ponieważ nie chce stwarzać mu dodatkowych problemów.

Reklama

Jego wcześniejsze wpisy były dużo ostrzejsze. Udostępniał materiały wymierzone w polityków Partii Demokratycznej, popierał Trumpa i krytykował politykę migracyjną administracji Bidena. Po wyborze Leona XIV część tej aktywności ograniczył, a swój profil na Facebooku uczynił prywatnym.

Sympatie Louisa nie są zresztą tajemnicą także dla samego Donalda Trumpa. Prezydent USA mówił w 2026 roku, że bardziej podoba mu się brat papieża Louis, ponieważ „Louis jest całkowicie MAGA”.

Louis nie próbuje też przekonywać, że poglądy polityczne jego i papieża są takie same. W rozmowie z hiszpańskim „ABC” określał siebie jako zwolennika Trumpa i „kontrolowanej imigracji”, zaznaczając, że są to stanowiska, których jego brat nie podziela.

Leon XIV o migrantach: „Godność człowieka nie ma paszportu”

Na tle poglądów Louisa szczególnie wyraźnie widać nauczanie Leona XIV dotyczące migrantów. Papież nie opowiada się przy tym za likwidacją granic. Jesienią 2025 roku jasno mówił, że każde państwo ma prawo określać, kto może wjechać na jego terytorium i na jakich zasadach. Jednocześnie sprzeciwiał się sposobom prowadzenia polityki migracyjnej, które odbierają ludziom godność, i apelował, by nawet osoby przebywające w kraju nielegalnie były traktowane „z człowieczeństwem i godnością”.

ZOBACZ >>> Leon XIV apeluje ws. migrantów. „Nie mogą spotkać się z chłodem obojętności”

Jeszcze mocniej zabrzmiało to podczas jego podróży na Wyspy Kanaryjskie w czerwcu 2026 roku. Spotykając się z migrantami i osobami, które im pomagają, Leon XIV powiedział: „Godność człowieka nie ma paszportu”. Przypominał, że przybywający do Europy nie są jedynie liczbami czy sprawami administracyjnymi, lecz ludźmi posiadającymi własne rodziny, historie i marzenia. Jednocześnie zdecydowanie potępił handlarzy ludźmi oraz przemytników wykorzystujących dramat migrantów i domagał się bezpiecznych, legalnych dróg migracji. 

We wrześniowym orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy papież zwrócił szczególną uwagę na dzieci zmuszone do opuszczania swoich domów przez wojny, ubóstwo, przemoc i katastrofy. Pisał o konkretnych twarzach i historiach ludzi, które powinny przemawiać do sumienia, zamiast znikać w statystykach dotyczących migracji. 

Różnica między braćmi jest więc rzeczywista. Louis patrzy na migrację przede wszystkim przez pryzmat kontroli granic i bezpieczeństwa, bliski polityce Donalda Trumpa. Leon XIV również uznaje prawo państwa do ochrony granic, ale punkt ciężkości jego wypowiedzi znajduje się gdzie indziej: na godności migranta, ochronie człowieka przed przemocą i na obowiązku chrześcijańskiej solidarności.

„Rodziny się kłócą, ale rodzina jest na zawsze”

Jest jeszcze trzeci z braci Prevost – John. To właśnie on opowiadał w wywiadach, jak rodzina radzi sobie z politycznymi różnicami. Robert, późniejszy Leon XIV, jest najmłodszy z trzech braci; John jest środkowym, a Louis najstarszym.

John przyznał, że bracia regularnie ze sobą rozmawiają, ale świadomie ograniczają rozmowy o polityce. „Rodziny się kłócą, ale rodzina jest na zawsze” – powiedział, pytany o to, jak udaje im się zachować bliskość mimo różnych poglądów. Według niego wszyscy trzej rozmawiają przynajmniej raz w tygodniu. Papież i jego brat nie udają, że się ze sobą zgadzają we wszystkim. Louis nie przestał być sympatykiem Trumpa tylko dlatego, że Robert został papieżem. Leon XIV nie łagodzi natomiast swojego nauczania o migrantach dlatego, że jego brat patrzy na tę kwestię inaczej.

Kiedy pojawiła się choroba, jak to w każdej rodzinie, brat Louis, sam leczony onkologicznie, prosi o modlitwę za młodszego brata. W jednym z wcześniejszych wywiadów mówił zresztą, że gdy spotyka ludzi, zachęca ich: „módlmy się razem, módlmy się za niego” – za to, by dobrze wykonywał swoją posługę i mógł ją kontynuować.

Dziś te słowa mają nowe znaczenie. Módlmy się wszyscy za Roba, naszego brata papieża!

Źródła: Reuters, CBS News, ANSA, Vatican News, Christian Post, The Catholic Herald, The Independent, National Catholic Register / CNA.

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
WIARA I MODLITWA
Zatrudnij nas