Dwa nowe przypadki koronawirusa w Watykanie

W Watykanie przeprowadzono 170 testów na obecność koronawirusa, które potwierdziły dwa nowe przypadki infekcji, w tym wśród mieszkańca Domu Świętej Marty – stwierdził dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni. Podjęto wszelkie niezbędne środki ostrożności. Infekcja nie dotknęła Ojca Świętego ani też jego najbliższych współpracowników.

Polub nas na Facebooku!

„W minionych dniach w ramach kontroli przeprowadzonych przez Dyrekcję Zdrowia i Higieny Państwa Watykańskiego, zgodnie z dyrektywami w sprawie zagrożenia koronawirusem wykryto kolejny pozytywny przypadek COVID-19. Jest to urzędnik Sekretariatu Stanu zamieszkały w Domu Świętej Marty, który przedstawiając pewne objawy, został następnie umieszczony w izolacji. W chwili obecnej jego stan zdrowia nie jest szczególnie krytyczny, ale w ramach środków zapobiegawczych został on przyjęty do rzymskiego szpitala na obserwacją, w ścisłym kontakcie z władzami Dyrekcji Zdrowia i Higieny” – stwierdził rzecznik Watykanu.

Matteo Bruni zaznaczył, że po otrzymaniu wyniku pozytywnego przeprowadzanego badania podjęto działania zgodnie z obowiązującymi normami, zarówno w odniesieniu do odkażania pomieszczeń w miejscu pracy i jak zamieszkania tej osoby, jak i w odniesieniu do prześledzenia jej kontaktów w dniach poprzedzających badanie. Watykańskie organy służby zdrowia przeprowadziły badania wśród osób utrzymujących najbliższy kontakt ze stwierdzonym przypadkiem pozytywnym. Ich wyniki potwierdziły brak innych przypadków pozytywnych wśród osób przebywających w Domu Świętej Marty, a także kolejny wynik pozytywny wśród pracowników Stolicy Apostolskiej. Dotyczy on osoby, która miała bliskie kontakty z wspomnianym urzędnikiem Sekretariatu Stanu.

„Na wszelki wypadek, biorąc pod uwagę to dalsze ustalenie podjęto odpowiednie środki sanitarne i przeprowadzono nowe testy, łącznie z poprzednimi ponad 170, na pracownikach Stolicy Apostolskiej i mieszkańcach Domu Świętej Marty. Wszystkie te testy dały wyniki negatywne”- zapewnił rzecznik Watykanu.

Matteo Bruni podsumowując zaznaczył, że wśród pracowników Stolicy Apostolskiej i obywateli Państwa Watykańskiego jest obecnie 6 przypadków zarażenia koronawirusem, ale infekcja nie dotknęła Ojca Świętego ani też jego najbliższych współpracowników.

Z oświadczenia dyrektora Biura Prasowego wynika, że Stolica Apostolska oczekiwała na wyniki wielu przeprowadzonych wymazów, zanim przekazała wyczerpujący i kompletny komunikat na temat sytuacji, aby móc podkreślić, na podstawie wyników i podjętych środków, że zarówno siedziba Domu Świętego Marty, jak i biura Sekretariatu Stanu są obecnie bezpieczne.

Wcześniej media podawały, że przypadki te dotyczą mieszkającego w Domu św. Marty szefa sekcji włoskiej Sekretariatu Stanu, 58 letniego ks. prałata Gianluci Pezzoliego oraz pracującego także w sekcji włoskiej Sekretariatu Stanu 64. letniego ks. Angelo Tognoniego.

KAI/ Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Franciszek modli się za osoby doświadczające następstw pandemii

Podczas sobotniej Eucharystii w Domu Świętej Marty papież Franciszek modlił się za osoby, które doświadczają konsekwencji ekonomicznych obecnego kryzysu zdrowia publicznego. W homilii zaapelował, by duchowni nigdy nie zapominali o swojej przynależności do ludu Bożego i nadal w tym trudnym okresie pomagali ubogim i chorym.

Polub nas na Facebooku!

Wprowadzając do liturgii Ojciec Święty nawiązał do sygnałów o trudnej sytuacji ekonomicznej w różnych częściach świata, będącej następstwem pandemii koronawirusa.

„W minionych dniach w niektórych częściach świata uwidoczniły się pewne konsekwencje pandemii. Jedną z nich jest głód. Zaczynamy dostrzegać ludzi głodnych, bo nie mogą pracować, bo nie mają stałej pracy, a także z powodu wielu okoliczności. Już zaczynamy widzieć to, co wydarzy się „później”, choć zaczyna się już obecnie. Modlimy się za rodziny, które zaczynają odczuwać niedostatek z powodu pandemii” – powiedział Franciszek.

W swojej homilii, komentując dzisiejszą Ewangelię (J 7, 40-53) papież podkreślił, że duchowni i zakonnice czynią słusznie, pomagając ubogim i chorym, także w tym czasie. Duchowieństwo nigdy nie może stać się elitą zamkniętą w posłudze religijnej oderwanej od ludu, nigdy nie może zapominać, że należy do ludu i jemu służy – zaznaczył Ojciec Święty.

Nawiązując do sporów wobec osoby Jezusa Franciszek przytoczył ostatnie zdanie czytanego dziś fragmentu Ewangelii „I rozeszli się każdy do swego domu”, co oznacza, że każdy obstawał przy swoim, doszło do rozłamu wśród ludu: część – ludzie prości – idą za Jezusem, słuchają Go – nie zdając sobie sprawy, jak szybko mija im czas, bo słowo Jezusa porusza ich serca, natomiast uczeni w Prawie i faryzeusze odrzucają Jezusa a priori, ponieważ nie działa zgodnie z ich przekonaniami. Mamy zatem ludzi, którzy kochają Jezusa, idą za Nim i grupę intelektualistów, znających Prawo, przywódców Izraela, odrzucających Jezusa.

Papież przytoczył dialog między strażnikami, a przywódcami ludu: „Wrócili więc strażnicy do kapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemuście Go nie pojmali?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak Ten człowiek przemawia». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty»”. Podkreślił pogardę, z jaką kapłani i faryzeusze odnosili się nie tylko do Pana Jezusa, ale także i swojego ludu.

„Święty wierny lud Boży wierzy w Jezusa, idzie za Nim, a ta mała elitarna grupa, uczeni w Prawie odłączają się od ludu i nie przyjmują Jezusa. Ale jak to się stało, skoro byli to ludzie wybitni, inteligentni, studiowali? Ale mieli wielką wadę: stracili pamięć o swojej przynależności do ludu”- wskazał Ojciec Święty.

Franciszek przypomniał, że lud Boży, chociaż jest grzeszny, ma dar wyczucia dróg zbawienia, spraw Bożych. Natomiast elity popadły w widoczny już wtedy klerykalizm.

Papież przytoczył docierające do niego opinie, że księża i zakonnice nie powinni w tych dniach służyć ubogim, bo mogą się łatwo zarazić. Zaznaczył, że także w takim podejściu jest jakaś pogarda dla ubogich, traktowanych jako osoby drugiej, niższej klasy. Zachęcił do modlitwy za kapłanów, zakonników i zakonnice służących ludowi Bożemu. Wyznał, że wielkie wrażenie wywarło na nim zdjęcie księdza, proboszcza w górach, który pomimo śniegu i zimna wyszedł z Najświętszym Sakramentem, aby pobłogosławić swoich wiernych, zależało mu na tym, by ludziom zanieść Jezusa.

„Pomyślmy, każdy z nas, po której stronie jesteśmy, czy stoimy pośrodku, trochę niezdecydowani, czy jesteśmy z odczuciami ludu Bożego, wiernego ludu Bożego, który nie może się mylić: ma on tę nieomylność w wierze. I pomyślmy o elitach, które oddzielają się od ludu Bożego, o tym klerykalizmie. Może przyda się nam rada, jakiej Paweł udziela swojemu uczniowi, młodemu biskupowi, Tymoteuszowi: «Pamiętaj o swojej matce i babci». Jeśli Paweł tak doradzał, to dlatego, że dobrze wiedział, do jakiego zagrożenia prowadzi to poczucie elity w naszym zarządzaniu” – powiedział Ojciec Święty podsumowując swą homilię.

Na zakończenie celebracji miało miejsce wystawienie Najświętszego Sakramentu i adoracja eucharystyczna, a Franciszek zachęcił wiernych śledzących transmisję Mszy św. w swoich domach do Komunii św. duchowej.

KAI/kh

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap