Zmarł były „astronom papieża”. Ojciec George Coyne miał 87 lat

Był nazywany „astronomem papieża”. W wieku 87 lat zmarł o. George Coyne, były dyrektor watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Media włoskie poinformowały, że amerykański jezuita zmarł 11 lutego w Nowym Jorku na chorobę nowotworową. O. Coyne kierował watykańskim obserwatorium w latach 1978-2006.

Polub nas na Facebooku!

Zmarł były „astronom papieża”. Ojciec George Coyne miał 87 lat
Był nazywany „astronomem papieża”. W wieku 87 lat zmarł o. George Coyne, były dyrektor watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Media włoskie poinformowały, że amerykański jezuita zmarł 11 lutego w Nowym Jorku na chorobę nowotworową. O. Coyne kierował watykańskim obserwatorium w latach 1978-2006.

W 1981 roku o. Coyne, członek Papieskiej Akademii Nauk, otrzymał od papieża Jana Pawła II misję, która uczyniła go znanym w kręgach nie-astronomów: stanął na czele grupy roboczej, mającej doprowadzić do rehabilitacji Galileusza, wielkiego matematyka i fizyka. Prace tej grupy zakończono w 1992 roku.

„Sprawę Galileusza należy uznać za zamkniętą i patrzeć do przodu”, stwierdził na międzynarodowym sympozjum naukowym, które we Florencji zorganizowano w maju 2009 w związku z Rokiem Astronomii i 400. rocznicą pierwszych obserwacji teleskopowych Galileusza.

O. Coyne przypomniał, że Kościół uznał już swoją odpowiedzialność za cierpienia poniesione przez włoskiego uczonego, stąd nie ma sensu wciąż na nowo kruszyć o to kopii. Zdaniem amerykańskiego jezuity sprawa Galileusza powinna być natomiast przyczynkiem do dalszego dialogu między nauką a wiarą, w tym do otwierania się Kościoła na nowości niesione przez badania naukowe. Błąd polegał na tym, że być może Kościół nie zdawał sobie sprawy, iż stoi wobec jednego z największych naukowców w dziejach – stwierdził o. Coyne.

W swojej pracy naukowej o. George Coyne SI otrzymał liczne wyróżnienia i odznaczenia. W 2010 Amerykańskie Towarzystwo Astronomiczne (AAS) przyznało mu nagrodę im. Van-Biesbroecka. Jak podkreślono, był to wyraz uznania dla zaangażowania ks. Coyne’a w dialog między teologią i nauką.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Duchowni w Birmie nie mogą brać udziału w wyborach. Kard. Bo apeluje do władz

Kard. Charles Maung Bo z Birmy skierował apel do władz państwowych, aby zniesiono przepis prawny zakazujący udziału w wyborach członkom zakonów różnych religii.

Polub nas na Facebooku!

Duchowni w Birmie nie mogą brać udziału w wyborach. Kard. Bo apeluje do władz
Kard. Charles Maung Bo z Birmy skierował apel do władz państwowych, aby zniesiono przepis prawny zakazujący udziału w wyborach członkom zakonów różnych religii.

Metropolita Rangunu wyraził żal, że zarówno mnisi, jak i mniszki buddyjskie, duchowieństwo katolickie i siostry zakonne, inni duchowni chrześcijańscy oraz muzułmańscy nie mogą wziąć udziału w głosowaniu.

„Jako kardynał – napisał birmański hierarcha – mogę zachęcać wiernych, by głosowali, ale sam uczynić tego nie mogę. Nie znam innej demokracji, gdzie obowiązywałoby takie prawo”. Przyznał, że nie jest jego rolą wskazywanie partii, czy konkretnego kandydata, na którego należałoby głosować. Tym niemniej, w kraju o wielkiej tradycji religijnej, gdzie liderzy religijni uważani są za autorytety moralne, jego obowiązkiem jest zachęcać wiernych do głosowania na kandydatów, którzy powołują się na takie same wartości, jakimi kieruje się dana wspólnota.

W Birmie, która przechodzi reformy prowadzące do wprowadzenia systemu demokratycznego, po dziesiątkach lat rządów wojskowych, do nowych wyborów dojdzie końcem tego roku.

Kard. Charles Bo zaapelował do wiernych, aby głosowali za pokojową i pomyślną przyszłością kraju, gdzie demokracja będzie się opierać na prawie do życia, do wolności religijnej, na prawie do własnego języka i do własnej ziemi, na prawie do edukacji i prawie do pracy.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap