USA: “Tradsi” są bardziej religijni niż “zwykli” katolicy

Amerykańscy uczestnicy Mszy łacińskich w tzw. nadzwyczajnym rycie są religijniejsi i wierniejsi nauczaniu Kościoła niż ci chodzący na Mszę w rycie zwykłym. To wnioski z badania przeprowadzonego przez jedną z uczelni katolickich w USA.

Polub nas na Facebooku!

Ankietowani byli pytani o ich poglądy dotyczące takich kwestii jak aborcja, antykoncepcja, legalizacja związków jednopłciowych oraz o zaangażowanie w życie religijne: częstotliwość spowiedzi czy uczestnictwo we Mszy św.

Badania wykazały, że uczestnicy Mszy św. w nadzwyczajnym rycie (po łacinie) mają w przytłaczającej większości poglądy zgodne z nauczaniem Kościoła w kwestiach moralnych oraz są bardziej zaangażowani religijnie.

To, co może zaskakiwać we wnioskach z badań zwłaszcza w Polsce to fakt, jak bardzo uczestnicy “zwykłych” Mszy św. są oddaleni od aktywnego życia religijnego i jak bardzo wybiórczo traktują nauczanie Kościoła w kwestiach moralnych.

Aż 89 proc. katolików w USA identyfikujących się ze “zwykłym” rytem Mszy św. w języku narodowym nie uważa antykoncepcji za grzech. 51 proc. z nich popiera dostęp do aborcji i 67 proc. z nich akceptuje legalizację związków jednopłciowych.

Na drugim biegunie są “tradycjonaliści”, gdzie jedynie 2 proc. akceptuje używanie antykoncepcji, jeden procent legalizację aborcji oraz jedynie 2 proc. legalizację związków jednopłciowych.

Jeśli chodzi o praktyki religijne obu grup rozbieżność wygląda podobnie. Jedynie 22 proc. identyfikujących się ze zwykłym, nowym rytem Mszy św. chodzi co niedziela na Eucharystię zaś przynajmniej raz w roku spowiada się jedynie 25 proc. W gronie identyfikujących się z nadzwyczajnym, łacińskim rytem na Mszę raz w tygodniu chodzi 99 proc. badanych zaś 98 proc. regularnie się spowiada.

Badaniem objęto grupę 1322 katolików z różnych stanów USA. Przeprowadzano je od marca do listopada 2018 r.

ad, Catholic Herald

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Papieski Lamborghini wesprze chrześcijan w Iraku

Franciszek przekazał 200 tys. euro Papieskiemu Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Pieniądze pochodzą ze sprzedaży sportowego samochodu Lamborghini, który Franciszek otrzymał w ubiegłym roku i przeznaczył na aukcję. Przekazane fundusze w całości posłużą na wsparcie chrześcijan w Iraku.

Polub nas na Facebooku!

Papieskie wsparcie to część sumy uzyskanej ze sprzedaży Lamborghini. Dzięki tym pieniądzom na Równinie Niniwy powstanie przedszkole, a także centrum religijno-kulturalne. Odbudowane zostaną także budynki parafialne, zniszczone przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego. Wszystko to w mieście Bashiqa oddalonym zaledwie 30 km od Mosulu, który w 2014 r. stał się twierdzą islamistów, wygnano stamtąd wszystkich wyznawców Chrystusa.

Szef włoskiego oddziału stowarzyszenia podkreśla, że ta pomoc ma ogromne znaczenie, ponieważ na Równinę Niniwy wracają kolejni chrześcijanie. „Szacuje się, że do połowy stycznia br. powróciła już prawie połowa mieszkańców wygnanych przez islamistów. Wielka zasługa w tym działań podejmowanych przez nasze stowarzyszenie na rzecz odbudowy ich domów” – mówi Alessandro Monteduro. Do tej pory udało się odbudować bądź naprawić 41 proc. z ponad 14 tys. domów zniszczonych przez islamskich fundamentalistów. „Te projekty realizowane dzięki wsparciu Papieża Franciszka są ważnym przesłaniem wzywającym chrześcijan do powrotu, a zarazem zachęcającym do budowania pokojowej przyszłości w regionie, gdzie niestety islamski fundamentalizm negatywnie odbił się na relacjach międzyreligijnych” – podkreśla Monteduro.

KAI

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap