Tomasz Rożek prostuje fake newsy o pożarach w Amazonii

Amazonia w ogniu fake newsów - to tytuł najnowszego vloga Tomasza Rożka na jego kanale "Nauka to lubię" na YouTube. W odcinku publicysta i naukowiec bierze na celownik najczęściej powtarzane fałszywe informacje dotyczące pożarów w Amazonii.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Tomasz Rożek prostuje fake newsy o pożarach w Amazonii
Amazonia w ogniu fake newsów - to tytuł najnowszego vloga Tomasza Rożka na jego kanale "Nauka to lubię" na YouTube. W odcinku publicysta i naukowiec bierze na celownik najczęściej powtarzane fałszywe informacje dotyczące pożarów w Amazonii.

Odcinek dostarcza odpowiedzi na takie pytania jak: czy rzeczywiście płoną lasy deszczowe? Czy lasy amazońskie to płuca świata? Czy naprawdę tegoroczna katastrofa ma inną skalę niż w latach ubiegłych?

Tomasz Rożek zwraca m.in. innymi uwagę na fakt, iż informacje o tegorocznych pożarach w Amazonii często są ilustrowane zdjęciami sprzed wielu lat albo wręcz pokazującymi pożary lasów w innych częściach świata. Jednym z mitów, jakie obala jest ten, że tegoroczna katastrofa ma o wiele większą skalę niż pożary lasów amazońskich w latach ubiegłych.

 

 

ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️


 

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

“Gorączka Franciszka” w Mozambiku sięga zenitu

Otoczony kolorowymi, tradycyjnie zdobionymi ręcznikami papież uśmiecha się z billboardów na ulicach Maputo. Na kilkanaście godzin przed lądowaniem na lotnisku "gorączka Franciszka" w stolicy Mozambiku sięga zenitu. „Z niecierpliwością czekamy na papieża. Jego pobyt w naszego kraju będzie na pewno punktem kulminacyjnym” – powiedział Nelson Moda, przedstawiciel katolickiej Wspólnoty Sant'Egidio w Mozambiku.

Polub nas na Facebooku!

"Gorączka Franciszka" w Mozambiku sięga zenitu
Otoczony kolorowymi, tradycyjnie zdobionymi ręcznikami papież uśmiecha się z billboardów na ulicach Maputo. Na kilkanaście godzin przed lądowaniem na lotnisku "gorączka Franciszka" w stolicy Mozambiku sięga zenitu. „Z niecierpliwością czekamy na papieża. Jego pobyt w naszego kraju będzie na pewno punktem kulminacyjnym” – powiedział Nelson Moda, przedstawiciel katolickiej Wspólnoty Sant'Egidio w Mozambiku.

– W tym południowoafrykańskim kraju euforia towarzysząca papieskiej wizycie, która potrwa od 4 do 6 września, wykracza daleko ponad granice wyznań i religii – powiedziała niemieckiej agencji katolickiej (KNA) Sheila Pires, prezenterka Radia Mozambik i dodała: „Katolicy i niekatolicy z niecierpliwością czekają na tę wizytę. Obecność policji na ulicach Maputo jest ogromna. Mieszkańcy miasta zapraszają pielgrzymów, aby mieszkali u nich, tak aby jak najwięcej ludzi mogło spotkać się z Franciszkiem”.

Entuzjazm związany z przyjazdem Ojca Świętego wpłynął również na sąsiednie kraje. Tysiące wiernych z Afryki Południowo-Wschodniej przybyło do Mozambiku autobusami lub samolotami. Wśród nich jest wielu mieszkańców tego kraju, którzy mieszkają i pracują w bogatszej ekonomicznie Republice Południowej Afryki (RPA), a teraz przyjechali do ojczyzny, aby wziąć udział w papieskiej wizycie. Minister pracy Mozambiku osobiście interweniowała u swojego kolegi z sąsiedniego kraju, aby grupa górników pracujących w kopalniach złota w Johannesburgu dostała trzy dni urlopu i mogła osobiście wziąć udział w spotkaniach z Franciszkiem.

– Także wielu mieszkańców RPA przyjedzie do Mozambiku. Większość z nich chce po prostu być blisko Ojca Świętego i w sumie nie oczekują od niego jakiegoś specjalnego przesłania. Oczywiście nie dotyczy to katolików w Mozambiku i na Madagaskarze, których sytuacja jest znacznie gorsza z powodu problemów politycznych, zdrowotnych i klęsk żywiołowych – powiedziała Gail Fowler, agentka biura podróży w Kapsztadzie.

W rzeczywistości w ponad 27-milionowym Mozambiku 62 proc. ludzi żyje w skrajnym ubóstwie i to oni przede wszystkim oczekują mocnego przesłania papieża, które – według nich – wpłynie na poprawę ich sytuacji w przyszłości. Po wojnie domowej (1977-92) i tuż przed wyborami parlamentarnymi w połowie października br. wizyta będzie przebiegać pod hasłem „nadziei, pokoju i pojednania”. – Jako naród doświadczamy błogosławieństwa, przyjmując Następców św. Piotra, zarówno św. Jana Pawła II, jak i Franciszka, którzy wnoszą znaczący wkład w proces pokojowy w Mozambiku – powiedziała Sheila Pires. Nie ma wątpliwości, że papież w jakiś sposób wpłynie na przeciwników politycznych w rozpoczętej kilka dni temu kampanii wyborczej.

Ojciec Święty będzie miał ku temu okazję przede wszystkim w piątek 6 bm. podczas Mszy św. na stadionie Zimpeto w Maputo. Będzie ona punktem kulminacyjnym pierwszego etapu jego tygodniowej podróży do Afryki, która obok Mozambiku zaprowadzi go też na Madagaskar i Mauritius. Jak donosi miejscowa gazeta „@Verdade”, Eucharystię uświetni śpiew 1200-osobowego chóru wolontariuszy. Oczekuje się, że na sam Estadio do Zimpeto przybędzie 65 tys. wiernych, a dalsze tysiące będą śledzić jej przebieg na tetebimach. – Także przed stadionem księża będą udzielać komunii św.” – powiedział Nelson Moda. Ma on również nadzieję, że przesłanie papieża przekroczy religijne ramy. „Znam go, nigdy nie rozdziela polityki i życia ludzi – dodał przedstawiciel Sant’Egidio.

Politycznie Mozambik ma bogatą przeszłość, której skutki odczuwa się do dziś. Kraj uzyskał niepodległość od Portugalii w 1975 r., ale nadal boryka się z następstwami 16-letniego konfliktu zbrojnego. Oficjalnie konflikt zakończono go w 1992, gdy podpisano w Rzymie układ pokojowy, ale napięcia pozostały. Gwałtowne zamieszki wybuchły ponownie w 2013 po odrzuceniu przez największą partię opozycyjną Mozambiku – RENAMO o porozumienia i wznowieniu walki zbrojnej z rządem kierowanym przez ugrupowanie FRELIMO.

Zapowiedź wizyty Franciszka wyzwoliła nowe nadzieje. W sierpniu tego roku prezydent Mozambiku Filipe Nyusi i lider opozycji Ossufo Momade podpisali całościowe porozumienie pokojowe.

Nelson Moda pochodzi z Beiry – portu na południowym wybrzeżu Mozambiku, który najbardziej ucierpiał w marcu w wyniku potężnego cyklon „Idai”. Ulewne deszcze i huraganowe wiatry zniszczyły wówczas miasto i cały nadmorski region kraju. Setki ludzi zginęło a setki tysięcy pozostało bez dachu nad głową. Jeszcze do niedawna nie było jasne, czy papież Franciszek nie odwiedzi ofiar cyklonu w zdewastowanym mieście. – Większość spodziewała się tej niespodziewanej wizyty – powiedział Nelson Moda. Gdy archidiecezji Beira ogłosiła, że Franciszek nie odwiedzi regionu, nie było to wielkim rozczarowaniem, ponieważ i tak większość Mozambijczyków wybiera się na spotkanie z nim do stolicy. – Jeśli Papież nie przyjdzie do Beiry, to Beira po prostu przyjedzie do niego – oświadczył N. Moda.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


🔷 Jej bajka urzekła o. Adama Szustaka. Obejrzyj odcinek "Piernikowych Bajek"! ⤵️