Polski misjonarz został postrzelony!

Ksiądz Piotr Waśko, polski misjonarz werbista pracujący w Papui Nowej Gwinei został postrzelony i ciężko ranny 20 maja w rejonie Amboin, nad rzeką Karawari.

45-letni zakonnik odwiedzał stacje misyjne na terenie parafii Timbunke. – Został tam napadnięty prawdopodobnie przez lokalnych rabusiów, którzy regularnie napadają stacje misyjne. Postrzelono go ze śrutówki. Miał ogromne rany podbrzusza. Gdy go znaleziono, natychmiast przywołano helikopter, którym przewieziono go do szpitala w Madang – powiedział KAI o. Jan Wróblewski, rzecznik prasowy polskiej prowincji werbistów. Dodał, że wcześniej zdarzały się tam kradzieże, ale po raz pierwszy kogoś napadnięto i do niego strzelano.

O. Waśko został poddany natychmiastowej operacji. Zabieg przeprowadził werbista, br. Jerzy Kuźma, który jest ordynatorem oddziału chirurgii i ortopedii w tamtejszym szpitalu. Ranny misjonarz jest otoczony dobrą opieką medyczną w szpitalu w Madang, a jego stan ocenia się jako stabilny.

– Gdy tylko stan zdrowia na to pozwoli, zostanie natychmiast przewieziony do Polski na rekonwalescencję – zapowiedział o. Wróblewski.

Ks. Piotr Waśko przyjął święcenia kapłańskie 2002 r. w Misyjnym Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie i w tym samym roku wyjechał na misje do Papui Nowej Gwinei. Został skierowany do pracy w parafii Timbunke, w diecezji Wewak, na której terenie znajduje się rejon Amboin. Wcześniej był w Papui Nowej Gwinei na dwuletniej praktyce jako kleryk.


o. jw, rl, pb / Madang

Oskarżyciel Franciszka kolaborował z dyktaturą wojskową!

Horacio Verbitsky, argentyński dziennikarz, który oskarżał Jorge Mario Bergoglio o współpracę z dyktaturą wojskową w drugiej połowie lat 70. XX w., sam był jej współpracownikiem, za co otrzymywał wynagrodzenie

Ujawnili to dwaj dziennikarze śledczy: Gabriel Levinas i Sergio Serrichio, który wyniki swego, trwającego ponad 14 miesięcy dochodzenia opublikowali w artykule zatytułowanym „Con Dios y con el Diablo” (Z Bogiem i z diabłem), jaki ukazał się 17 maja na blogu Plaza de Mayo.

Dotarli oni do dokumentów, z których wynika, że Verbitsky współpracował z dyktaturą w latach 1978-82 i figurował na liście jaj pracowników, pobierających pensję. Np. 5 października 1978 r. podpisał sześciomiesięczny, przewidujący płacę w wysokości 700 tys. peso miesięcznie. Udowadniają oni m.in. to, że Verbitsky napisał przemówienie dla jednego z przywódców junty wojskowej.

Artykuł jest zapowiedzią książki, która się wkrótce ukazać.

O współudział w łamaniu praw człowieka oskarżali obecnego papieża, a wówczas prowincjała jezuitów w Argentynie, przedstawiciele obecnego obozu rządzącego, np. Estela de Carlotto, Hebe de Bonafini, Luis D’Elia i kilku przedstawicieli środków przekazu, związanych z kirchneryzmem, m.in. Horacio Verbitsky. Według nich obecny papież nie wstawiał się za dwoma jezuitami Francisco Jalicsem i Orlando Yorio, uprowadzonymi w 1976 r. i przetrzymywanymi sześć miesięcy w jednej z wojskowych uczelni technicznych.

W obronie Franciszka wystąpił m.in. prezes Sądu Najwyższego Argentyny Ricardo Lorenzetti oświadczył, że papież jest „osobą absolutnie niewinną” i nie był nawet podejrzany o współudział w łamaniu praw człowieka w czasie dyktatury wojskowej z lat 1976-83.

Wcześniej podobną opinię wygłosił German Castelli, jeden z trzech sędziów, którzy prowadzili śledztwo w tej sprawie. Przypomniał on, że podczas zakończonego w grudniu 2011 r. procesu ws. ESMA zarzuty wobec ks. Bergoglio zostały odrzucone jako bezpodstawne.

Z kolei Adolfo Perez Esquivel, który otrzymał pokojową Nagrodę Nobla za ujawnienie i dokumentowanie zbrodni wojskowych dyktatur w Ameryce Południowej, przyznał, że „było wielu hierarchów, którzy stali się wspólnikami dyktatury”, ale „Bergoglio do nich nie należał”. – Mówi się, że mógł zrobić więcej, że nie pomógł dwójce zakonników. Znam jednak wiele przypadków, że nawet wstawiennictwo biskupów okazywało się nieskuteczne. Nie ma podstaw, aby wiązać Bergoglia z juntą – zapewnił Esquivel.

W 2013 r. ukazała się we Włoszech książka „Lista Bergoglio. Ocaleni przez Franciszka w czasach dyktatury”, z której wynika, że obecny papież jako prowincjał jezuitów w Argentynie pomógł około stu osobom prześladowanym przez reżim rządzący tym krajem na przełomie lat 70. i 80. Książka, której autorem jest włoski dziennikarz Nello Scavo, została opublikowana także po polsku.


pb (KAI/lavie.fr) / Buenos Aires