Papież przyjął rezygnację kard. Barbarina z funkcji arcybiskupa Lyonu

Arcybiskup Lyonu kard. Philippe Barbarin napisał dziś na Twitterze wiadomość skierowaną do swoich diecezjan, w której poinformował, że papież Franciszek jednak przyjął jego rezygnację. Przed chwilą także Watykan potwierdził tę decyzję.

Polub nas na Facebooku!

Wiadomość kard. Barbarina ukazała się ok. południa w piątek 6 marca, wtedy, gdy zwykle biuro prasowe Stolicy Apostolskiej podaje oficjalne informacje o nominacjach czy rezygnacjach biskupów. Napisał: “Do moich braci i sióstr z diecezji w Lyonie. W chwili, gdy papież Franciszek zgodził się zwolnić mnie z mojej pasterskiej misji bardzo DZIĘKUJĘ. I dodaję prostą instrukcję: chodź zawsze blisko Jezusa, w Kościele służącym, braterskim i misyjnym”.

Ok. 12.30 ukazało się również potwierdzenie tej decyzji ze strony Stolicy Apostolskiej. “Ojciec Święty przyjął rezygnację z pasterskiego rządu Archidiecezji Metropolitalnej w Lyonie (Francja), przedstawioną przez kardynała Emilio Philippe Barbarina”  napisano.

 

 

Kard. Barbarin prosił papieża Franciszka o możliwość odejścia ze stanowiska metropolity Lyonu 30 stycznia w związku z oskarżeniami pod jego adresem, jakoby niedostatecznie w przeszłości zareagował na zgłoszone mu nadużycia seksualne jednego z księży. Tego dnia zapadł wyrok uniewinniający go, jednak kardynał podtrzymał swoją rezygnację. Wówczas biuro prasowe Watykanu podało, że “papież Franciszek podejmie decyzję w tej sprawie w swoim czasie”.

Po raz pierwszy kardynał złożył rezygnację w marcu 2019 r., kiedy to Sąd w Lyonie wydał wyrok uznający go winnym zaniedbań. Wówczas papież tej rezygnacji nie przyjął tłumacząc, że gdyby tak zrobił uznałby winę kard. Barbarina. Pozwolił mu jednak oddalić się od swoich obowiązków a na jego miejsce wyznaczył tymczasowego administratora apostolskiego.

Sam kardynał Barbarin nie przyznaje się do winy. Podkreśla, że w czasie, gdy ks. Preynat, o którego chodzi w całym zamieszaniu, popełniał przestępstwa pedofilii nie był w ogóle metropolitą Lyonu. Dopiero w 2007/2008 został poinformowany o przeszłości kapłana, którego działaniami sprzed 1991 r. zajmowali się jego trzej poprzednicy. Przekonany, że „duchowny zerwał ze swą przeszłością”, kard. Barbarin potwierdził ks. Preynata w funkcji, jaką pełnił z nominacji poprzednich arcybiskupów Lyonu. Dopiero dzięki stowarzyszeniu ofiar „La Parole libérée” hierarcha uświadomił sobie, że zarzucane duchownemu czyny są „poważniejsze niż wydawało się w 2007/2008 roku”. Jednak „żaden fakt, o którym wiemy, nie jest późniejszy niż z 1991 roku”.

Kardynała oskarżyło 10 ofiar ks. Preynata, który dopuścił się przestępczych czynów w latach 1986-91. Pracując w parafii w Sainte-Foy-lès-Lyon, obmacywał ponad 70 małoletnich skautów i zmuszał ich do seksu oralnego. Zdając sobie sprawę z bardzo poważnych oskarżeń kierowanych pod adresem tego duchownego, kard. Barbarin od początku przypominał, że w okresie, gdy doszło do tych czynów, nie był arcybiskupem Lyonu (został nim w 2002 r.) i nie krył żadnego przypadku pedofilii.

W 2014 r. kardynał po raz pierwszy otrzymał bezpośrednie świadectwo jednej z ofiar i – po zasięgnięciu opinii Kongregacji Nauki Wiary – w 2015 r. zawiesił duchownego w obowiązkach proboszcza. Stało się to jeszcze zanim jedna z ofiar molestowania złożyła doniesienie do prokuratury.

Choć pierwsze dochodzenie zakończyło się 1 sierpnia 2016 r. jego umorzeniem bez nadawania sprawie dalszego biegu, to jednocześnie prowadzono drugie śledztwo z powodu doniesienia złożonego w lutym ub.r. przez „urzędnika wysokiego szczebla” z ministerstwa spraw wewnętrznych. Zakończyło się ono w grudniu 2016 r. Kard. Barbarin wyraził wówczas radość z faktu, że wymiar sprawiedliwości „wprowadził nieco prawdy i pokoju po zażartych i niekiedy oszczerczych polemikach”.

ad/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Astrofizyk, wynalazca, jezuita. O. M. Carreira Vérez nie żyje

Był jednym z najwybitniejszych współczesnych astrofizyków, poza tym fotografem, wynalazcą, zwolennikiem bliskiego sojuszu nauki i wiary. W wieku niespełna 89 lat zmarł 3 marca w Salamance hiszpański jezuita o. Manuel María Carreira Vérez.

Polub nas na Facebooku!

W swoim długim życiu współpracował z wieloma instytucjami, m.in. z Watykańskim Obserwatorium Astronomicznym i z Amerykańską Agencją Badań Kosmicznych (NASA). Odszedł jednak osamotniony i częściowo zapomniany z powodu choroby Alzheimera, na którą zapadł pod koniec życia.

Przyszły zakonnik urodził się 31 maja 1931 w miasteczku Villarube w Galisji (północno-zachodnia Hiszpania). W 1948 wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów) w Salamance i na miejscowym uniwersytecie studiował języki klasyczne, po czym kontynuował studia z filozofii na Papieskim Uniwersytecie Comillas w Madrycie. W 1957 wyjechał na dalszą naukę do Stanów Zjednoczonych i tam na Uniwersytecie św. Ignacego Loyoli w Chicago uzyskał licencjat z teologii.

W 1960 w amerykańskim mieście West Waden przyjął święcenia kapłańskie, po czym w 1966 ukończył studia z fizyki na uniwersytecie w Clevelandzie. Również w USA, na Uniwersytecie Katolickim się doktoryzował pod kierunkiem noblisty prof. Clyde’a Cowana – odkrywcy neutrino. Równolegle do pogłębiania wiedzy naukowej pracował za Oceanem duszpastersko jako kapłan w kilku parafiach.

Zasłynął z rozległej wiedzy przede wszystkim z dziedziny astrofizyki, prowadząc własne badania i wykładając przez ponad 30 lat ten przedmiot na różnych uczelniach, sympozjach i zgromadzeniach naukowych w Hiszpanii i w Ameryce Łacińskiej, ale też w Irlandii, we Francji, w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat prowadził badania i kursy w Watykańskim Obserwatorium Astronomicznym, w którego władzach zasiadał 15 lat. Współpracował przy wielu projektach w NASA.

Dzięki umiejętności jasnego i przystępnego przedstawiania najtrudniejszych nawet zagadnień i zdolności gawędziarskich był chętne zapraszany na wykłady, i to często w te same miejsca, gdyż słuchacze z wielką przyjemnością przyjmowali jego wypowiedzi. Jego długoletni przyjaciel, jezuita ks. Antonio Pérez García wspominał, że ludzie słuchali z zapartym tchem jego wykładów i żałowali, że już skończył. Podkreślił, że naukowcy bardzo lubili rozmawiać z nim o wszystkim, co wiedział.

Podróżując wiele po świecie nie przestał czuć się związanym ze swymi stronami rodzinnymi i w 1999 Junta Galisji (władze regionu, z którego pochodził) odznaczyła go Medalem im. A. D. Castelao, przyznawanym wybitnym Galisyjczykom.

Ks. Carreira zasłynął nie tylko jako astrofizyk, ale też jako wynalazca i zdolny fotograf przestrzeni kosmicznej. Wynalazł szereg urządzeń pomagających lepiej obserwować niebo i poprawiających jakość warunki pracy astronoma, a jeden z jego pomysłów amerykańskie pismo fachowe „Sky and Telescope” uznało za najlepszy w 2001 roku.

Przy tym wszystkim profesor jezuita był gorącym obrońcą tezy o zgodności nauki i wiary, między którymi – jak podkreślał – nie ma i nie może być żadnej sprzeczności. Przyznawał, że niektórzy mają „swego rodzaju obsesję” na punkcie wykazywania przeciwieństw między nimi, ale – według niego – obie te dziedziny są dwoma sposobami poznawania rzeczywistości, które mają się wzajemnie dopełniać. Ani nauka nie może wypowiadać się wprost o sprawach teologii, ani wiara nie odpowiada na tematy materii – przekonywał o. Carreira. Mówił o tym m.in. w cyklu 13 programów telewizyjnych „Od nauki do Boga”.

W 2016 zapadł na chorobę Alzheimera, która stopniowo pozbawiała go pamięci i świadomości otaczającego go świata. Ostatnie lata życia spędził, częściowo zapomniany, w domu jezuitów św. Błażeja w Tormes koło Salamanki.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap