Fot. Joanna d’Arc na koronacji Karola VII / cartelfr.louvre.fr

Św. Joanna d’Arc. Silna i zdecydowana nastolatka o duchowości Imienia Jezus

Doświadczała przeżyć mistycznych i widzeń, dotyczących przede wszystkim przyszłości Francji. Miała silną osobowość, którą cechowało zdecydowanie i zdolność przekonywania ludzi niepewnych i zniechęconych. W wieku 19 lat została niesprawiedliwie skazana na śmierć. Proces Unieważnienia orzekający bezpodstawność jej skazania dokonał się dopiero 25 lat po jej śmierci! Kim była Joanna d’Arc?

Reklama

Między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną

Joanna d’Arc urodziła się 6 stycznia 1412 w Domrémy – małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. 

Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazywała wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Jako 13-latka złożyła prywatny ślub czystości, zaczęła też doświadczać przeżyć mistycznych i widzeń, dotyczących przede wszystkim przyszłości Francji. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki.

Silna i zdecydowana siedemnastolatka

Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę.

Reklama
Reklama

Pod wpływem jednej z wizji i głosów wewnętrznych, gdy wojska angielsko-burgundzkie zajęły północną część kraju w 1429 r., Joanna udała się do następcy tronu Karola, namawiając go do ukoronowania się na króla i rozpoczęcia obrony Francji. Udało jej się przekonać przyszłego króla do podjęcia walk, a następnie poprowadziła żołnierzy do uwolnienia Orleanu, obleganego przez Anglików (8 maja 1429). Również dzięki jej słowom i sile przekonywania następca tronu został ukoronowany w Reims na króla Francji jako Karol VII.

Fot. Joan d’Arc przesłuchiwana w więzieniu przez kardynała Winchester / Musée des Beaux-Arts de Rouen / Wikipedia

Nie wiedzieli, że skazywali świętą

Ale w następnym roku szczęście opuściło Joannę i na wiosnę 1430 w bitwie pod Compiègne została ranna i wpadła w ręce Burgundów, którzy z kolei wydali ją za duże pieniądze Anglikom. Znalazła się wówczas na zamku w Rouen, gdzie trafiła w ręce inkwizycji. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia.

Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Byli to francuscy duchowni, którzy – dokonawszy wyboru politycznego, przeciwnego stanowisku Joanny – wydali z góry negatywny sąd o niej i jej misji

Reklama
Reklama

Proces ten jest przejmującą kartą dziejów świętości, ale także kartą rzucającą światło na tajemnicę Kościoła, który – jak to określił Sobór Watykański II – jest równocześnie „święty i zarazem ciągle potrzebuje oczyszczenia” (LG 8). Jest to dramatyczne spotkanie tej świętej z jej sędziami, którzy są duchownymi. To oni oskarżają i sądzą Joannę, a następnie potępiają ją jako heretyczkę i wysyłają na okrutną śmierć na stosie. W przeciwieństwie do świętych teologów, którzy rozsławili Uniwersytet Paryski, jak Bonawentura, Tomasz z Akwinu i bł. Duns Szkot, o których mówiłem w poprzednich katechezach, ci sędziowie byli teologami, którym brakuje miłości i pokory, aby dostrzec w tej dziewczynie działanie Boże. Sędziowie Joanny są całkowicie niezdolni, aby ją zrozumieć, by dostrzec piękno jej duszy: nie wiedzieli, że skazywali świętą.

Spoglądając na Ukrzyżowanego

Trybunał odrzucił odwołanie się Joanny do sądu papieskiego z 24 maja. Rankiem 30 maja po raz ostatni przyjmuje w więzieniu Komunię św. i natychmiast zostaje wyprowadzona na egzekucję na plac Starego Rynku. Prosi jednego z kapłanów, aby przed stosem trzymał krzyż procesyjny. I tak umiera, spoglądając na ukrzyżowanego Jezusa i wiele razy głośno wypowiadając Imię Jezusa.

Prawie 25 lat później Proces Unieważnienia, otwarty na polecenie papieża Kaliksta III, kończy się uroczystym orzeczeniem, stwierdzającym bezpodstawność jej skazania (7 lipca 1456 r.). Ten długi proces, który zebrał zeznania świadków i opinie wielu teologów, wszystkie korzystne dla Joanny, ukazał jej niewinność i doskonałą wierność Kościołowi. Ogłoszono uniewinnienie Joanny, ukazując zarazem jej mistycyzm, czystość i posłuszeństwo Bogu, a także głęboki patriotyzm. 18 kwietnia 1909 św. Pius X ogłosił ją błogosławioną, a 16 maja 1920 Benedykt XV ją kanonizował. Jego następca Pius XI ogłosił ją w 1922 patronką Francji. Dzień jej śmierci – 30 maja jest narodowym świętem tego kraju.

Reklama

Na podstawie katechezy wygłoszonej przez Benedykta XVI podczas audiencji ogólnej 26 stycznia 2011 roku

KAI, zś / Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę