Nasze projekty
Fot. Hispa/Wikipedia

Niosła miłość, przyjaźń i bliskość. Św. Franciszka Cabrini – patronka emigrantów

"Migranci potrzebują Boga, którego spotkają w bezinteresownej miłości kobiety z sercem oddanym Bogu, będącej im siostrą i matką" - mówił papież Franciszek nawiązując do niezwykłej świętej - patronki emigrantów. Kim była św. Franciszka Ksawera Cabrini?

Reklama

Marzenie o misjach

Franciszka była jedną z trzynaściorga dzieci Augustyna Cabrini i Stella Oldini. Przyszła na świat 15 lipca 1850 roku w Lombardii. Wychowywała się w wierzącej rodzinie – wspólnie uczestniczyli w codziennej Mszy świętej, a wieczorami praktykowali lekturę pism katolickich. 

Gdy Franciszka miała 20 lat doświadczyła trudnego momentu – w jednym roku straciła oboje rodziców. Po studiach nauczycielskich pracowała przez dwa lata w szkole. Jednak jako swoje powołanie odczytywała drogę zakonną – od dziecka marzyła o tym, by zostać misjonarką.

27-letnia… przełożona zakonu!

Ze względu na słabe zdrowie nie przyjęto jej ani u sercanek, ani u kanonizjanek. Wstąpiła więc do Sióstr Opatrzności (opatrznościanek), które zajmowały się opieką nad sierotami. Franciszka spędziła tam 6 lat. Po złożeniu ślubów, została mianowana przełożoną zakonu przez założyciela, biskupa Lodi. Miała wtedy zaledwie 27 lat! Wtedy to obrała sobie imię Franciszki Ksawery.

Reklama
Reklama

14 listopada 1880 r. wraz z siedmioma siostrami założyła zgromadzenie Misjonarek Najświętszego Serca Jezusowego, którego celem była praca ewangelizacyjna zarówno wśród wierzących, jak i niewierzących. Napisała również regułę dla nowej rodziny zakonnej – za cel postawiła zakonowi pracę wśród wiernych i niewiernych dla zbawienia dusz nieśmiertelnych. W 1888 roku udała się do Rzymu, gdzie założyła pierwszy dom zgromadzenia. Tu przy ołtarzu św. Franciszka Ksawerego złożyła ze swoimi towarzyszkami ślub pracy na Wschodzie.

Nowa misja

Nieco później, Franciszka dostała polecenie od biskupa Placencji, aby zajęła się zupełnie inną działalnością. Papież Leon XIII zachęcił Franciszkę, aby zajęła się losem włoskich emigrantów za oceanem i podjęła tam pracę ze swoimi siostrami. Papież zwolnił Franciszkę od złożonego ślubu pracy na Wschodzie i wraz z siostrami udała się więc do Stanów Zjednoczonych.

Siostry pracowały w oratoriach świątecznych, w więzieniach, w katechizacji, szkolnictwie parafialnym, posługiwały chorym. Za oceanem powstało wiele nowych domów, samo zaś zgromadzenie uzyskało w 1907 r. aprobatę Stolicy Apostolskiej. Franciszka przekazała mu duchowość ignacjańską, równocześnie wyryła jednak na nim rysy swej własnej osobowości, przenikniętej duchem wiary i gotowością misjonarską. Wkrótce powstały nowe domy w Chinach i Afryce.

Reklama
Reklama

Przykład służby migrantom, który jest dziś aktualny bardziej niż kiedykolwiek

Franciszka Ksawera zmarła cicho, bez cierpień, w Chicago 22 grudnia 1917 roku. Zostawiła po sobie 66 placówek i 1300 sióstr należących do zgromadzenia. Za dyspensą papieża Piusa XI proces kanoniczny odbył się w trybie przyspieszonym, tak że już w roku 1938 tenże papież dokonał beatyfikacji Sługi Bożej, a w 8 lat potem papież Pius XII wyniósł ją uroczyście do chwały świętych ogłaszając ją patronką emigrantów.

Przykład służby migrantom, który pozostawiła Franciszka Cabrini jest dziś aktualny bardziej niż kiedykolwiek. “Migranci potrzebują oczywiście dobrych praw, programów rozwojowych, odpowiedniej organizacji, ale zawsze, i to w pierwszym rzędzie, potrzebują także miłości, przyjaźni, ludzkiej bliskości; tego, by ich wysłuchano, dostrzeżono, wsparto. Potrzebują Boga, którego spotkają w bezinteresownej miłości kobiety z sercem oddanym Bogu, będącej im siostrą i matką” – mówił papież Franciszek w setną rocznicę śmierci św. Franciszki.  

Papież zwrócił także uwagę, że św. Franciszka żyła duchowością Serca Pana Jezusa. „To czyniło ją zdolną do patrzenia w serce wszystkich, których spotykała i którymi się opiekowała, aby wychodzić ku nim we właściwy sposób. Ta ważna rocznica przypomina z mocą nam wszystkim potrzebę wiary zdolnej do zrozumienia chwili łaski, jaką się przeżywa. Niezależnie od tego, jak bardzo trudne mogłoby się to wydawać, jubileusz ten mówi nam, że mamy postępować tak jak ona: być zdolnymi rozumieć znaki naszych czasów, odczytywać je w świetle Słowa Bożego i żyć nimi w taki sposób, aby dawać odpowiedź, która dotrze do serca każdego człowieka”.

Reklama

brewiarz.pl,migracja.episkopat.pl,zś/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę