Niger: porwany misjonarz żyje i ma się dobrze

Porwany w Nigrze misjonarz żyje i ma się dobrze - poinformował o. Désiré Salako, przełożony Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w tym kraju. To właśnie do tego zgromadzenia należy uprowadzony 17 września o. Pier Luigi Maccali.

Polub nas na Facebooku!

Niger: porwany misjonarz żyje i ma się dobrze
Porwany w Nigrze misjonarz żyje i ma się dobrze - poinformował o. Désiré Salako, przełożony Stowarzyszenia Misji Afrykańskich w tym kraju. To właśnie do tego zgromadzenia należy uprowadzony 17 września o. Pier Luigi Maccali.

Informację o jego losach przekazał władzom zakonnym ordynariusz diecezji Niamey bp Djalwana Laurent Lompo. Nie podał jednak dalszych szczegółów, motywując to względami bezpieczeństwa zakonnika. Władze tego afrykańskiego państwa, ambasada włoska i zgromadzenie podejmują wysiłki na rzecz jego uwolnienia.

O. Salako poprosił o modlitwę w intencji porywaczy swego zakonnego współbrata.

O. Maccalli, pochodzący z Włoch, pracuje w parafii Bomoanga, położonej około 130 km na południowy zachód od stolicy kraju Niamey, przy granicy z Burkina Faso. Region ten zamieszkały jest przede wszystkim przez lud Gurma, stanowiący w Nigrze mniejszość. Duchowny znany jest ze swej działalności ewangelizacyjnej i na rzecz obrony praw człowieka. Angażuje się w pracę w szkole, poradniach czy formacji ludzi młodych.

Region Nigru, gdzie posługuje, należy do jednego z najbiedniejszych w kraju, uważany jest nawet za miejsce wyizolowane i zapomniane. Charakteryzuje się wielkim ubóstwem, brakiem opieki medycznej, analfabetyzmem i brakiem dostępu do bieżącej wody. Brakuje tam dróg, komunikacji i połączeń telefonicznych.

KAI


 

 

Przewodniczący episkopatu USA złożył kondolencje rodzinie prezydenta Busha

Przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych kard. Daniel N. DiNardo opublikował oświadczenie w związku ze śmiercią byłego prezydenta USA George'a H. W. Busha.

Polub nas na Facebooku!

Przewodniczący episkopatu USA złożył kondolencje rodzinie prezydenta Busha
Przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych kard. Daniel N. DiNardo opublikował oświadczenie w związku ze śmiercią byłego prezydenta USA George'a H. W. Busha.

“Łączymy się z mieszkańcami całego kraju, opłakując śmierć prezydenta George’a H. W. Busha. Z wdzięcznością wspominamy tego wielkiego człowieka, który bezinteresownie poświęcił swe życie w służbie swej ojczyzny. Będąc niezłomnie zaangażowanym w budowanie mostów pokoju i zapewnianie naszemu narodowi wolności, był także natchnieniem dla wielu, jako oddany mąż, ojciec i patriarcha rodziny.

W imieniu moich braci biskupów Stanów Zjednoczonych wspominając jego dobre życie, zapewniam o naszej modlitwie o wieczny odpoczynek duszy naszego czterdziestego pierwszego prezydenta.

Wyrażamy również nasze najgłębsze współczucie i modlitwę za jego pogrążoną w żałobie rodzinę i wszystkich, którzy opłakują jego odejście. Obyście znaleźli pokój i otuchę w pocieszającej miłości Jezusa Chrystusa” – napisał kard. DiNardo.

Oficjalne, państwowe uroczystości pogrzebowe George’a H. W. Busha odbędą się jutro w Katedrze Narodowej w Waszyngtonie.

KAI/ad