“Miłość zatrzyma aborcje” Setki tysięcy Amerykanów na Marszu dla Życia

Nawet kilkaset tysięcy Amerykanów wzięło udział w piątkowym głównym Marszu dla Życia, jaki przeszedł pod Capitol w sercu Waszyngtonu. W Marszu wziął udział Donald Trump zapewniając, że "nigdy wcześniej nienarodzone dzieci nie miały takiego obrońcy w Białym Domu".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Marsz rozpoczął się w samo południe lokalnego czasu w stolicy USA Waszyngtonie. Już od rana wiele ulic było w związku z nim zablokowanych, ponieważ liczne autokary przywoziły kolejne grupy uczestników z całego kraju. Dodatkową trudnością była w tym roku niezbędna ochrona, związana z zapowiedzianą obecnością samego prezydenta USA. Każdy z uczestników musiał przejść przez bramki kontrolne Secret Service. 

Zanim marsz właściwy się uformował, odbył się krótki happening na znajdującej się w centralnym punkcie scenie. To tam swoje przemówienie do uczestników wygłosił prezydent Trump, podkreślając, że jest pierwszym prezydentem USA, który bierze udział w takim wydarzeniu. 

Jestem dumny z tego, że mogę tu być z wami! Dumny z tego, że jestem pierwszym prezydentem USA, który bierze udział w Marszu dla Życia. Dumny z was – z dziesiątek tysięcy młodych: licealistów i studentów. To wy, młodzi jesteście sercem Marszu dla Życia, to wy jesteście przyszłością amerykańskich rodzin!

– mówił. Nie ukrywał swojego przywiązania do chrześcijaństwa. 

Każde dziecko jest bezcennym darem Boga, dlatego musimy bronić prawa do życia każdego ludzkiego istnienia. Gdy patrzymy na dziecko w łonie matki widzimy wielki cud Bożego stworzenia. Każde narodzone dziecko zmienia świat. Właśnie dlatego od pierwszego dnia mojego urzędowania na stanowisku prezydenta USA bronię tego prawa do życia. Nienarodzeni nigdy nie mieli silniejszego obrońcy w Białym Domu. Razem jesteśmy głosem dla tych pozbawionych głosu

 

 

Wielu uczestników Marszu niosło różnorodne hasła, niektóre z nich z przejmującym przesłaniem, m.in. “Miłość zakończy aborcje”, “Żałuję mojej aborcji”, “Jeśli życie nie zaczyna się od poczęcia, to kiedy?”.

 

 

 

 

 

 

 

(FOT. March for Life/Twitter)

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

10 tys. ludzi na Mszy w przeddzień Marszu dla Życia w USA

Ponad 10 tys. osób wzięło udział 23 stycznia wieczorem we Mszy św. inaugurującej modlitewne czuwanie w intencji obrony życia, sprawowanej w bazylice Narodowego Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie. Eucharystię koncelebrowało trzech kardynałów, 39 biskupów, 303 kapłanów.

Polub nas na Facebooku!

Głównym celebransem i kaznodzieją był abp Joseph Naumann z Kansas City, przewodniczący komitetu ds. obrony życia episkopatu USA. – Papież jest z wami. On modli się za was. Wspiera was. Moi przyjaciele, następca Piotra nas wspiera – stwierdził kaznodzieja w obecności nuncjusza apostolskiego w USA, abp. Christopha Pierre’a.

W swojej homilii arcybiskup Naumann wyraził radość z licznej obecności wiernych przeciwstawiających się cywilizacji śmierci, która ukazuje wszystko na opak, piękne jako brzydkie, a ohydne jako coś wspaniałego”. Nawiązał także do niedawnej wizyty „ad limina” i spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Podczas rozmowy z Ojcem Świętym amerykańscy biskupi poinformowali go, że podczas sesji plenarnej w Baltimore sporo miejsca w ich dyskusji zajęło pytanie, czy aborcja jest najważniejszym problemem społecznym. Franciszek wyraził zdziwienie, dlaczego kwestia ta miałaby być kontrowersyjna i potwierdził, że rzeczywiście aborcja jest najważniejszym problemem społecznym.

W dzisiejszym „Marszu dla Życia” po raz pierwszy w dziejach weźmie osobiście udział prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump. W ubiegłym roku zwrócił się on do uczestników w przesłaniu wideo.

Doroczne marsze organizowane są także między innymi w Chicago, Los Angeles, czy San Francisco. Wszystkie w okolicach dnia 22 stycznia, kiedy przypada niechlubna rocznica uchwalenia w 1973 r. poprawki do Konstytucji, która zalegalizowała aborcję. Było to po niechlubnej decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w tzw. sprawie “Roe kontra Wade”.  Według statystyk od tego momentu zamordowano w USA 45 milionów dzieci nienarodzonych. I choć liczba ta co roku maleje, nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Tylko sieć “Planned Parenthood” w ubiegłym roku odebrała życie aż 345 tys. 672 nienarodzonym dzieciom.

“Marsz dla życia” ma poparcie biskupów katolickich USA i przywódców wielu innych grup wyznaniowych. Podobnie jak w latach ubiegłych w tym roku spodziewanych jest setki tysięcy uczestników.

ad, KAI, CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap