Nasze projekty

Milion osób na Marszach dla Życia w Meksyku

"Meksyk się nie poddał, pokazał, że jest za życiem, z rodziną i kobietami, za podstawowymi wolnościami” - powiedział Rodrigo Iván Cortés, przewodniczący Narodowego Frontu na rzecz Rodziny w Meksyku, podczas niedzielnego Marszu dla życia, które w całym kraju zgromadziły ponad milion osób.

fot. Jime/cathopic.com

W niedzielę w Meksyku, w blisko 90 marszach na rzecz kobiet i życia nienarodzonego wzięło udział ponad milion osób. To reakcja na wrześniowe decyzje Najwyższego Trybunału Sprawiedliwości, którego sędziowie poparli prawo legalizujące aborcję i ograniczyli możliwość sprzeciwu sumienia pracowników służby zdrowia.

Konieczność poszanowania kobiet i życia nienarodzonych

Uczestnicy poza skandowaniem haseł pro-life, wysłuchali licznych świadectw i przesłań o konieczności poszanowania kobiet i życia nienarodzonych. Protestujący byli także świadkami wykonania USG 15-letniej matce w 38. tygodniu ciąży, które miało pokazać, że dziecko na tym etapie rozwoju jest już całkowicie zdolne do życia.

Koordynatorzy i liderzy pro-life to zazwyczaj ludzie, którzy sami doświadczyli jak ważną rzeczą jest wspieranie życia, rodziny i kobiet. Jeden z liderów, Marcial Padilla, wspólnie ze swoją żoną i ich 9-letnią córką cierpiącą na nieuleczalną chorobę mózgu, podzielił się świadectwem z uczestnikami marszu. Mimo niepełnosprawności i potrzeby nieustannej opieki, rodzice uważają jej życie za cudowne.

Reklama
Reklama

Z kolei Mayra Rodríguez, niegdyś pracował „jako dyrektor największej kliniki aborcyjnej Planned Parenthood w Arizonie. Widział jak wielkim barbarzyństwem jest aborcja, zwłaszcza zdarzające się przypadki tzw. „aborcji niepełnej”. Według niego, przemysł aborcyjny wcale nie chroni kobiet, ale naraża je na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

„Córka była największym darem, jaki dało jej życie i Bóg”

Lianna Rebolledo, katolicka mówczyni i liderka pro-life, przedstawiła swoją historię porwania i gwałtu w wieku 12 lat, w wyniku czego zaszła w ciążę. Jak stwierdziła, żałuje, iż wielu ludzi uważa, że ​​gwałt „na dobre niszczy życie, pozbawia godności i szansy na założenie rodziny, i że powinna usunąć dziecko”. To podwójna wiktymizacja – mówiła zgromadzonym. „Nawet jako 12-latka zadajesz sobie retoryczne pytanie: czy aborcja usunie fakt, że zostałam zgwałcona? Czy zapomnę o traumie?”. Dla Rebolledo „jej córka była największym darem, jaki dało jej życie i Bóg”.

Rodrigo Iván Cortés, przewodniczący Narodowego Frontu na rzecz Rodziny, powiedział, że „Meksyk maszerował, Meksyk wstał, Meksyk się nie poddał, pokazał, że jest za życiem, z rodziną i kobietami, za podstawowymi wolnościami”.

Reklama
Reklama

pa/Marek Krzysztofiak SJ/vaticannews.va/KAI/Stacja7

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

Reklama

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę