Francuska Rada Stanu nakazuje rządowi otwarcie kościołów

Najwyższy trybunał administradyjny Francji - Rada Stanu wydał orzeczenie, w którym nakazuje rządowi zniesienie „ogólnego i bezwzględnego zakazu” gromadzenia się w miejscach kultu oraz wydanie w jego miejsce środków ściśle proporcjonalnych do zagrożeń dla zdrowia i właściwych na początku procesu łagodzenia restrykcji związanych z COVID 19.

Polub nas na Facebooku!

Swoje wielkie zadowolenie wyrazili przede wszystkim biskupi Franci w komunikacie wydanym w poniedziałek wieczorem.

“Konferencja Episkopatu Francji przyjęła z zadowoleniem decyzję najwyższego sądu administracyjnego i podkreśla, że jest ona zgodna z pismem wystosowanym do premiera przez przewodniczącego episkopatu, abp. Erica de Moulins-Beauforta, w piątek 15 maja. Konferencja Episkopatu Francji oczekuje więc teraz na zmianę dekretu z 11 maja, ponieważ Rada Stanu dała rządowi 8 dni na uchylenie dekretu o zakazie i wydanie bardziej proporcjonalnych środków bezpieczeństwa. „Od chwili wprowadzenia zmian będą możliwe celebracje z poszanowaniem przepisów sanitarnych”

– czytamy w komunikacie.

Konferencja Episkopatu Francji ogłosiła zarazem, że już przygotowała i przekazała rządowi narodowy plan zawierający środki ochrony i bezpieczeństwa w celu ponownego otwarcia kościołów i wznowienia celebracji z udziałem wiernych.

Francuski premier Édouard Philippe ogłosił 28 kwietnia 2020 r., że uroczystości z publicznym udziałem wiernych mogą zostać wznowione dopiero po 2 czerwca, chociaż miejsca kultu pozostaną otwarte, a liturgia pogrzebowa może być nadal odprawiana zarówno w kościołach jak i na cmentarzach, ograniczając liczbę uczestników do 20 osób. Tymczasem począwszy od 11 maja i w zależności od sytuacji w poszczególnych regionach została wznowiona np., działalność handlowa. Decyzja odnośnie kościołów zrównuje je z barami, kawiarniami i restauracjami, które mają ewentualnie zostać otwarte po 2 czerwca.

KAI, ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Już 660 chrześcijan zginęło w Nigerii w tym roku za wiarę

Tylko w ciągu 4 pierwszych miesięcy tego roku zostało zamordowanych w Nigerii aż 660 chrześcijan - podaje najnowszy raport Stowarzyszenia Wolności Obywatelskich Intersociety. Przemoc ekstremistów islamskich przeciwko chrześcijanom niezwykle eskalowała w tym kraju.

Polub nas na Facebooku!

Za atakami na ludzi i kościoły stoją bojownicy dwóch skrajnych organizacji islamistycznych: Boko Haram i Fulani. Według danych Intersociety najmocniej zintensyfikowali prześladowania w regionach środkowego pasa Nigerii oraz na północy i wschodzie kraju.

– Ich okrucieństwa wobec chrześcijan są poza wszelką kontrolą. Władze administracji państwowej i politycy nie reagują, albo udają, że tego nie widzą, albo są z nimi w zmowie – piszą autorzy raportu. Najczęstszą formą agresji na chrześcijan są porwania dla okupu i napady na kościoły.

To w Nigerii miało miejsce głośne porwanie w styczniu tego roku grupy kleryków z katolickiego seminarium duchownego, z których jeden został zamordowany “ponieważ nie przestawał głosić Ewangelii” nawet w uwięzieniu. Z dumą opowiadał o tym zatrzymany przez policję jeden z napastników.

Lokalni biskupi nieustannie proszą władze kraju, z prezydentem i wiceprezydentem na czele o współpracę i lepszą ochronę dla wspólnot katolików. Na znak solidarności z zabitymi współbraćmi wszyscy chrześcijanie od początku Wielkiego Postu chodzą ubrani na czarno.

Sytuację opisaną w raporcie potwierdza m.in. ambasador USA w tym kraju Sam Brownback. – Sytuacja staje się coraz poważniejsza. Niestety mam wrażenie, że władzom kraju niespecjalnie zależy na poprawie losu prześladowanych – powiedział w rozmowie z Catholic News Agency.

ad, CNA/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap