Etiopia: Coraz gorsza sytuacja humanitarna w Tigraj

Episkopat Etiopii po raz kolejny zwraca uwagę na pogłębiający się kryzys humanitarny w Tigraj, gdzie toczą się walki pomiędzy siłami rządowymi a lokalnymi bojówkami.

Polub nas na Facebooku!

„Tysiące ludzi umiera z powodu ran, głodu i braku leków. Inni są zmuszeni do opuszczenia swoich domów z obawy przed śmiercią” – napisał w liście do agencji ACI Africa bp Tesfaselassie Medhin z Adigrat w Etiopii, miasta położonego w rejonie walk. Hierarcha wezwał do zorganizowania pilnej akcji humanitarnej. Zapewnił o gotowości do pomocy przedstawicieli lokalnego Kościoła.

U źródeł konfliktu, który wybuchł na początku listopada ubiegłego roku, leżą napięcia pomiędzy lokalnymi władzami Tigraj, które dążą do niepodległości swojego regionu, a rządem premiera Abiyego Ahmeda, który usiłuje utrzymać jedność państwa. Wszystko zaczęło się od ataku Ludowego Frontu Wyzwolenia Tigraj – tak określają się bojówkarze – na jedną z baz wojsk narodowych.

W konflikcie najbardziej cierpią erytrejscy uchodźcy przebywający w regionie Tigraj. Po rozpoczęciu walk zostali pozbawieni jakiejkolwiek pomocy. W obozach brakuje wody, żywności, nie ma elektryczności, brakuje opieki medycznej i lekarstw. Na tę dramatyczną sytuację zwraca uwagę wysoki komisarz ONZ ds. uchodźców. Bardzo niepokoi brak dostępu do uchodźców i możliwości dostarczenia im pomocy. Dociera też do nas coraz więcej informacji na temat łamania praw człowieka. W obozach dochodzi do morderstw i przymusowego wysiedlania uchodźców do Erytrei, której armia przedostała się w rejon walk. Wtargnięcie erytrejskiej armii potwierdzają zdjęcia satelitarne, które pokazują także pożary i ogromne zniszczenia w obozach – wyjaśnia Filippo Grandi.

Zdaniem afrykanistów i znawców sytuacji w Etiopii, na obecnym etapie konfliktu niemożliwe jest zaangażowanie wspólnoty międzynarodowej, a to wyklucza szerszą pomoc cierpiącym. Myślę, że jest to w tej chwili bardzo odległe, aby w konflikt zaangażowała się wspólnota międzynarodowa, np. ONZ. Nie wydaje mi się także, aby powstała obecnie jakaś międzynarodowa niezależna komisja mająca za cel ocenę łamania praw człowieka. Etiopia to kraj, który historycznie zawsze patrzył z podejrzliwością na międzynarodową ingerencję w wewnętrzne sprawy polityczne. Podejście zastosowane przez premiera Abiyi Ahmeda podczas tygodni konfliktu w Tigraj, potwierdza ten trend – powiedział Luca Puddu, historyk i afrykanista z Uniwersytetu im. Fryderyka II w Neapolu. Ponadto Unia Afrykańska uznała wewnętrzny charakter konfliktu w Tigraj, a to sprawia, że możliwość zaangażowania Narodów Zjednoczonych, w celu prowadzenia działań pokojowych, jest odległa i póki co niewykonalna”.

SPRAWDŹ: Walki w Tigraju. Afrykańscy biskupi apelują o powstrzymanie konfliktu

 

ag/Vatican News/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Dramatyczny apel brazylijskiego biskupa: Przyślijcie nam tlen!

„W imię Boga, przyślijcie nam tlen!” – z tym dramatycznym apelem zwrócił się metropolita Manaus w brazylijskiej Amazonii abp Leonardo Steiner. W stolicy stanu Amazonas panuje dramatyczna sytuacja, związana z liczbą chorych na COVID-19, dla których nie ma już miejsc w szpitalach, brakuje butli z tlenem, a lekarze muszą dokonywać wyboru, kogo ratować. Wiele osób umiera w domach.

Polub nas na Facebooku!

Oficjalna liczba zmarłych 15 stycznia na COVID-19 wynosi 87, lecz – jak zaznacza włoska agencja SIR – są to z pewnością dane zaniżone, gdyż liczba pochówków zbliża się do 200.

Gubernator stanu Amazonas Wilson Lima wprowadził godzinę policyjną. Zorganizowano mosty powietrzne do innych szpitali amazońskich, by przewieźć tam pacjentów w lżejszym stanie. Z kolei gubernator stanu São Paulo na południu Brazylii João Doria zadeklarował gotowość do przyjęcia dzieci z Manaus, by ochronić je przez galopującą liczbą zakażeń wirusem SARS-CoV-2.

 

 

Wczoraj abp Steiner opublikował nagranie wideo, w którym przypomniał, że w czasie pierwszej fali pandemii ludzi umierali z powodu braku informacji i łóżek na oddziałach intensywnej terapii w szpitalach stanów Amazonas i Roraima. Dziś, w czasie drugiej fali, umierają z powodu braku łóżek także na zwykłych oddziałach szpitalnych i – choć „mogłoby się to wydawać nieprawdopodobne” – z powodu braku tlenu.

Hierarcha zaapelował nie tylko o dostarczenie tlenu do amazońskich szpitali, ale także o zaprzestanie słownej agresji, negowania pandemii, „polityki, która dzieli, która korumpuje”, jak również żądzy zysku. Wezwał do przestrzegania dystansu fizycznego i noszenia maseczek. Wszyscy możemy wnieść swój wkład i solidarnie zaangażować się w ochronę życia – powiedział abp Steiner.

Licząca niemal 212 mln mieszkańców Brazylia jest drugim, po USA, państwem świata z największą liczbą zgonów na COVID-19. Jest ich już ponad 209 tys. Dzienna liczba zgonów od kilku dni przekracza tysiąc. Osób zakażonych koronawirusem jest tam już niemal 8,5 mln.

SPRAWDŹ: Dakota Północna chce zmusić księży do ujawniania tajemnicy spowiedzi

 

ag/KAI/Stacja7

Reklama
Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7



Reklama
Reklama

Copy link
Powered by Social Snap