Abp Nassar alarmuje: takiego kryzysu w Syrii jeszcze nie było

Od prostego życia przeszliśmy do ogromnej biedy. W krótkim czasie bardzo spadły zarobki, a kryzys w Libanie i napięcie na linii Stany Zjednoczone – Irak jeszcze bardziej zaostrzyło i tak już bardzo trudną sytuację. Opinię tę wyraził maronicki arcybiskup Damaszku opisując wydarzenia dziejące się w Syrii.

Polub nas na Facebooku!

Abp Nassar alarmuje: takiego kryzysu w Syrii jeszcze nie było
Od prostego życia przeszliśmy do ogromnej biedy. W krótkim czasie bardzo spadły zarobki, a kryzys w Libanie i napięcie na linii Stany Zjednoczone – Irak jeszcze bardziej zaostrzyło i tak już bardzo trudną sytuację. Opinię tę wyraził maronicki arcybiskup Damaszku opisując wydarzenia dziejące się w Syrii.

Zapewnienie chleba na stół to koszmar każdego dnia życia w Syrii. Kościół stał się miejscem, gdzie ludzie przychodzą się wypłakać i krzyczeć o pomoc, gdzie szukają odrobiny ciszy i pocieszenia – pisze w nocie do agencji AsiaNews abp Samir Nassar. Dodał, że w ostatnich trzech miesiącach zarobki obniżyły się o 50 procent. Brakuje opału, gazu, prądu i to w czasie, kiedy notuje się niskie temperatury.

Maronicki hierarcha przypomniał, że wojna w Syrii toczy się już dziewięć lat, wiele osób straciło życie, tysiące wyemigrowało i do tego dochodzą jeszcze sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj.

Odnosząc się do kryzysu bankowego w Libii abp Nassar zaznaczył, że ma on także ogromny wpływ na Syryjczyków. Wielu z nich, zarówno osoby prywatne, jak i firmy, tam miało złożone swe oszczędności, z których teraz nie mogą korzystać. Dotyczy to także organizacji charytatywnych, które pozbawione środków, nie mogą prowadzić swej pomocowej działalności.

Maronicki arcybiskup Damaszku podkreślił, że ta trudna sytuacja najbardziej dotyka ludzi najsłabszych, chorych, dzieci i osoby starsze. „To kryzys, który nigdy nie był tutaj widziany – alarmuje abp Nassar – i który już teraz dla naszych wiernych staje się przyspieszonym okresem Wielkiego Postu”.

KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



ZE ŚWIATA

Legenda koszykówki – Kobe Bryant nie żyje. “Był gorliwym katolikiem”

Modlę się za niego i jego rodzinę - napisał abp Jose H. Gomez komentując wiadomość o tragicznej śmierci amerykańskiej legendy koszykówki 41-letniego Kobe Bryanta. Gwiazda Los Angeles Lakers, zginął w niedzielę w katastrofie helikoptera w Kalifornii.

Polub nas na Facebooku!

Legenda koszykówki - Kobe Bryant nie żyje. "Był gorliwym katolikiem"
Modlę się za niego i jego rodzinę - napisał abp Jose H. Gomez komentując wiadomość o tragicznej śmierci amerykańskiej legendy koszykówki 41-letniego Kobe Bryanta. Gwiazda Los Angeles Lakers, zginął w niedzielę w katastrofie helikoptera w Kalifornii.

Według policji wraz z nim życie straciło dziewięć osób, w tym córka Bryant’a trzynastoletnia Gianna. Jego żona Vanessa i pozostałe trzy córki nie były na pokładzie.

Katolicki arcybiskup Los Angeles Jose H. Gomez przyznał, że śmierć tego gorliwego katolika bardzo go zasmuciła: „Niech spoczywa w pokoju i niech Najświętsza Maryja Panna pocieszy jego bliskich” – napisał hierarcha.

Kobe Bryant grał w drużynie Los Angeles Lakers od 1996 do 2016 roku zdobywając pięć mistrzostw w National Basketball Association (NBA) i dwa złote medale olimpijskie. “Bryant dorastał w rodzinie katolickiej i regularnie uczęszczał do kościoła w Orange County w Kalifornii” – donoszą amerykańskie media.

Kiedy w 2003 roku został oskarżony o zgwałcenie 19-latki, jego wiara pomogła mu przejść ten trudny okres. Proces cywilny zakończył się ugodą pozasądową. Bryant przeprosił kobietę w 2004 r. choć pozostał wierny swojemu zeznaniu, że nie doszło do gwałtu a spotkanie odbyło się za wzajemnym porozumieniem. W wywiadzie dla magazynu GQ powiedział, że ten trudny czas pomógł mu przetrwać katolicki ksiądz. „Jedyną rzeczą, która naprawdę pomogła mi w tym procesie było to, że jestem katolikiem, dorastałem jako katolik, moje dzieci są katolikami oraz to, że rozmawiałem z księdzem” – powiedział.

Bryant korzystając ze swojej wielkiej popularność zaangażował się w pomoc bezdomnym. Dzięki rodzinnej fundacji Kobe & Vanessa Bryant pomagał biednym ludziom i wspierał finansowanie zakwaterowania dla bezdomnych.

 

 

ad, KAI/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Copy link
Powered by Social Snap