Zmarł były prezes Fundacji Kapucyni i Misje. Miał koronawirusa

Kapucyni poinformowali, że w nocy zmarł br. Sebastian Majcher, były prezes fundacji Kapucyni i Misje. 42-latek zmagał się z powikłaniami po zachorowaniu na koronawirusa.

Polub nas na Facebooku!

Urodził się 2 listopada 1977 r. w Stalowej Woli. Już jako młody chłopak był zaangażowany w życie stalowowolskiego klasztoru, gdzie służył jako ministrant i redagował gazetkę parafialną. Do kapucynów wstąpił w 1996 roku. Święcenia prezbiteratu przyjął w 2004 roku.

Po wstąpieniu do wspólnoty zakonnej w 1996 roku, ujmował innych swoją cierpliwością, pracowitością, zaangażowaniem w to, co robił oraz talentem organizatorskim.

We wszystkich domach, w których przebywał (Piła, Wałcz, Bytom), pełnił rolę wikarego. Przez rok posługiwał w Krakowie-Olszanicy jako sekretarz misyjny i prezes Fundacji Kapucyni i Misje.

W latach 2015-2020 posługiwał w Wałczu, gdzie był wikarym klasztoru i parafii, oraz duszpasterzem Oazy oraz Domowego Kościoła.

SPRAWDŹ: Po kapitule prowincjalnej 4 kapucynów zakażonych koronawirusem

 

ag/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Bp Muskus apeluje o noszenie maseczek przez księży w czasie Mszy

Krakowski biskup pomocniczy Damian Muskus wystosował apel do księży. Poprosił w nim, aby ci rozważyli w niektórych sytuacjach noszenie maseczek w trakcie sprawowania Mszy świętej.

Polub nas na Facebooku!

Swój apel biskup Muskus umieścił na swoim Facebooku. „Wśród ogólnej liczby zakażonych pojawia się coraz więcej biskupów i księży. Choroba jest demokratyczna, a zagrożenie dotyczy wszystkich. Wirus nie pyta o sakrament święceń, lecz szuka okazji, a te, niestety, często sami mu stwarzamy” – zwrócił uwagę.

 

LITURGICZNE MASECZKIWśród ogólnej liczby zakażonych pojawia się coraz więcej biskupów i księży. Choroba jest…

Opublikowany przez Damiana A. Muskusa Wtorek, 20 października 2020

 

Zaznaczył też, że potencjalne zakażenie osoby duchownej stanowi problem nie tylko dla niego samego, ale też dla wspólnoty. „Problem w tym, że zakażenie osoby duchownej, biskupa czy kapłana, nie jest tyko jego osobistą sprawą. Cierpi on, ale cierpi też wspólnota, wśród której posługuje. Biskup i kapłan podejmuje przecież posługę wśród ludzi. Wychodzi do nich, nawiązuje bliski kontakt, udziela sakramentów. Ludzie mają prawo mieć pewność, że duszpasterze czynią wszystko, by stworzyć im komfort uczestnictwa w liturgii i gwarantują im bezpieczeństwo. Tego nie da się osiągnąć tam, gdzie panuje nieład i niefrasobliwe podejście do realnego zagrożenia, tam, gdzie brakuje empatii i wrażliwości” – stwierdził.

Dodał też, że niektórzy księża w trakcie koncelebracji mogliby założyć maseczki. „Wprawdzie obowiązujące regulacje zwalniają sprawujących kult z używania maseczki, jednak rozsądek i troska o bliźnich nakazują stosowanie jej również przez koncelebransów, którzy w czasie liturgii z definicji są mniej aktywni” – napisał.

Bp Muskus zastanawia się też w swoim tekście, czy dobrym rozwiązaniem w najbliższym czasie nie byłoby ograniczenie uroczystości religijnych z dużą liczbą księży. „Kwestią otwartą pozostaje fakt, czy w czasie eskalacji zakażeń podczas uroczystości religijnych bardziej rozsądne nie byłoby ograniczenie kontaktów osób duchownych. Pytanie, czy w ogóle rozsądne jest organizowanie wielkich spotkań i uroczystości kościelnych z dużą liczbą duchowieństwa. Trzeba je sobie zadać. W imię troski o własne zdrowie, ale przede wszystkim w duchu odpowiedzialności za dobro i bezpieczeństwo ludzi, którzy nam ufają” – stwierdził biskup.

SPRAWDŹ: Bp Muskus o pandemii: Jeżeli się nie zmobilizujemy, to żniwo będzie coraz obfitsze

 

ag/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap