Zmarł bp Stanisław Stefanek, senior diecezji łomżyńskiej

Biskup senior diecezji łomżyńskiej Stanisław Stefanek zmarł dziś, 17 stycznia ok. 17:30 w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Wiadomość podało kilka źródeł, w tym Biuro Prasowe Episkopatu oraz diecezja łomżyńska.

Polub nas na Facebooku!

Biskup Stanisław Stefanek miał w chwili śmierci 83 lata. Jego szczególną pasją była troska o rodzinę. Przez wiele lat kierował Instytutem Studiów nad Rodziną ATK w Warszawie, później UKSW. Wiele lat pełnił również funkcję przewodniczącego Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski.

„W imieniu Konferencji Episkopatu Polski składam wyrazy współczucia wszystkim, których dotknęła ta śmierć – rodzinie, znajomym, kapłanom oraz diecezjanom, którym zmarły biskup Stanisław służył najpierw jako biskup pomocniczy diecezji szczecińsko-kamieńskiej, a później jako biskup i biskup senior diecezji łomżyńskiej” – napisał w liście kondolencyjnym przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

Abp Gądecki nawiązał do słów zawołania biskupiego Zmarłego Biskupa „In omnibus Christus. We wszystkim Chrystus”. Podkreślił, że opisują one szczególny rys nie tylko jego pasterskiej posługi, ale całego jego życia. Wspomniał tu drogę jego posługi od alumna Niższego Seminarium Duchownego Księży Chrystusowców w Ziębicach, poprzez studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i doktoranta Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, wykładowcę i dyrektora Instytutu Studiów nad Rodziną aż po biskupa pomocniczego diecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz biskupa i biskupa seniora diecezji łomżyńskiej.

„Słowa zawołania śp. biskupa Stanisława charakteryzowały również styl jego służby w ramach Konferencji Episkopatu Polski jako członka, a następnie przewodniczącego Komisji ds. Rodziny, członka Komisji ds. Misji, członka Komisji ds. Zakonnych, Komisji ds. Liturgii oraz – w wymiarze Kościoła powszechnego – członka Papieskiej Rady ds. Rodziny” – napisał abp Gądecki.

Podkreślił też, że słowa „We wszystkim Chrystus” przede wszystkim wyrażały charakterystyczny rys człowieczeństwa bp. Stefanka, „o czym mógł przekonać się każdy, kto zwrócił się do niego z prośbą o radę lub pomoc”.

Urodził się 7 maja 1936 r. w Majdanie Sobieszczańskim. Na kapłana został wyświęcony 28 czerwca 1959 r. w Poznaniu. 4 lipca 1980 r. mianowano go biskupem tytularnym Forilimpopoli i ustanowiono biskupem pomocniczym w Szczecinie. Został konsekrowany przez biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego 24 sierpnia 1980 r. w katedrze szczecińskiej.

Od 1993 r. był dyrektorem Instytutu Studiów nad Rodziną Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie (obecnie UKSW). Dnia 26 października 1996 r. został mianowany biskupem łomżyńskim, objął diecezję w kanoniczne posiadanie 28 października 1996 roku. Uroczysty ingres do katedry łomżyńskiej miał miejsce 17 listopada 1996 roku.

Decyzją prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z dnia 2 października 2009 r., ks. bp Stanisław Stefanek został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. 11 listopada 2011 r. zakończył posługę pasterską jako biskup diecezjalny w Łomży.

ad, Diecezja Łomżyńska/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

“Nasze życie to niedokończony projekt” Pogrzeb ks. Wojciecha

Nasze życie to niedokończony projekt, rzeczywistość, którą trzeba uzupełnić. Dopiero w śmierci odczytujemy, że człowieka nikt zastąpić nie może - mówił podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Wojciecha Wójtowicza bp Edward Dajczak. Zmarły tragicznie ks. Wojciech spoczął dziś na cmentarzu w Miastku.

Polub nas na Facebooku!

Rankiem 17 stycznia, po zakończeniu całonocnego czuwania w koszalińskim WSD przy trumnie ks. Wojciecha Wójtowicza, środowisko seminaryjne pożegnało swego zmarłego gospodarza. Jego ciało przewieziono do kościoła pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku, gdzie zgromadzili się najbliżsi zmarłego, rodzina, znajomi.

Przybyli biskupi diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, a także biskup pomocniczy z archidiecezji poznańskiej Szymon Stułkowski, ok. 220 kapłanów, rektorzy seminariów duchownych i uczelni, przedstawiciele władz, parlamentarzyści. Przed Mszą odczytano listy kondolencyjne od Prymasa Polski Wojciecha Polaka oraz abp. Stanisława Gądeckiego przewodniczącego KEP.

Mszy św. przewodniczył biskup diecezjalny Edward Dajczak. Na początku homilii biskup powiedział o wartości żegnania człowieka, jako że człowiek nie jest zlepkiem komórek przypadkowo wrzuconym w historię, ale ukochanym dzieckiem Boga.

– Musimy zdawać sobie sprawę, że żegnamy człowieka, który jest przez Chrzest uczniem Chrystusa – stwierdził kaznodzieja. Dodał, że dzielić los z Chrystusem, to dzielić głębię Jego życia w relacji z Ojcem, a także codzienność Jego życia.

 

 

Biskup zauważył, że życie ludzkie nie spełnia się samoistnie:

Nasze życie to niedokończony projekt, rzeczywistość, którą trzeba uzupełnić, wypisać je do ostatniego wersetu. Naszym problemem jest to, że nigdy nie wiemy, kiedy ta ludzka praca się skończy.  Dopiero w śmierci odczytujemy, że człowieka nikt zastąpić nie może. Nie jesteśmy kopiami, z tej wyjątkowości bierze się prawda o absolutnej niepowtarzalności człowieka

– mówił o trudach kapłańskiego życia kaznodzieja.

Ordynariusz diecezji przyznał, że od momentu śmierci ks. Wójtowicza, diecezja jest inna, bo odszedł ktoś jedyny, niepowtarzalny, kogo nikt zastąpić nie może. – Jeśli chcemy snuć refleksję, zamyśleni nad tym, co ks. Wojciech zostawił, co wypisał, to trzeba dostrzec jego zdecydowanie życia dla Jezusa – powiedział.

 

 

Bp Dajczak wskazał na wymóg większej miłości i Krzyża, będących znakami, pod którymi wstępuje się na urząd kapłana.

– Trzeba do tego dorastać przez wszystkie dni aż do spełnienia w ramionach Ojca. Gdybyśmy zostali z tym sami, bylibyśmy skazani na porażkę – przyznał.

Mówił też o odkupieńczym bólu Chrystusa, który w każdej Eucharystii jest bólem celebransa. Zgoda na ten ból jest wypisana w sercu Matki Bożej. – Nasz brat uczył się z determinacją właśnie tej postawy – mówił biskup o oddaniu się ks. Wójtowicza w niewolę Maryi, co miało miejsce w Skrzatuszu w lutym 2017 roku. Pokorną ucieczkę pod Jej płaszcz, zakończył on wówczas słowami “Totus Tuus”.

 

 

– Gdy tak stoi się przy ołtarzu, to zrozumiałe, że ks. Wojciech skończył swe życie na rekolekcjach. Teraz będzie je na głosił zupełnie inaczej

– podsumował bp Dajczak.

Ostatnia stacja obrzędów pogrzebu miała miejsce na cmentarzu komunalnym.

Ks. dr Wojciech Wójtowicz – od 2013 roku rektor koszalińskiego seminarium, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych. 13 stycznia zginął w wypadku samochodowym. Do zdarzenia doszło na Drodze Wojewódzkiej nr 206 między Polanowem a Nacławiem, niedaleko Koszalina. Duchowny miał 44 lata.

KAI/ad

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap