Z Gniezna na Jasną Górę wyruszyła VIII Pielgrzymka Rowerowa

Z błogosławieństwem Prymasa Polski na Jasną Górę wyruszyła 3 sierpnia VIII Gnieźnieńska Pielgrzymka Rowerowa. Grupa liczy 39. pątników. Do celu dotrą 5 sierpnia, razem z pielgrzymami pieszymi.

Polub nas na Facebooku!

Pielgrzymka rusza oficjalnie z Gniezna, jej uczestnicy pochodzą jednak z różnych części archidiecezji, a nawet spoza jej granic. Cześć z nich, razem z duchowym przewodnikiem ks. kan. Tomaszem Głuszakiem, wyruszyła już 2 sierpnia z Rogowa, by dotrzeć najpierw do Gniezna i stąd, wspólnie z pozostałymi pielgrzymami, ruszyć na pątniczy szlak rowerowy.

„Wpisujemy się w program tegorocznego archidiecezjalnego pielgrzymowania, któremu towarzyszy hasło «Oto ja». Są to słowa Maryi wypowiedziane w chwili zwiastowania. Podobnie jak grupy piesze rozważać będziemy owoce Ducha Świętego. Każdy dzień zaczynać będziemy jutrznią, a kończyć Apelem Jasnogórskim. Codziennie też będziemy uczestniczyć we Mszy św., zatrzymywać się na odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia, a podczas postojów, oprócz oddechu i pokrzepienia sił, będziemy odmawiać dziesiątkę różańca świętego” – poinformował ks. Tomasz Głuszak.

Pielgrzymi wyruszyli rano po Mszy św. sprawowanej w gnieźnieńskim kościele pw. św. Michała Archanioła. Później modlili się na grobie inicjatora rowerowego pielgrzymowania śp. ks. Waldemara Radeckiego, a przed wyjazdem z Gniezna odwiedzili Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, który udzielił im błogosławieństwa na drogę.

„Pielgrzymka rowerowa, podobnie jak pielgrzymka piesza, to przede wszystkim rekolekcje w drodze. To modlitwa, wspólnota i czas duchowego wzrastania” – mówił abp Wojciech Polak życząc pielgrzymom bezpiecznej drogi i przypominając, że ich pielgrzymowanie rozpoczyna się w dniu 95. rocznicy święceń kapłańskich kard. Stefana Wyszyńskiego. Prymas prosił też pielgrzymów, by w modlitwie pamiętali o nim, o pielgrzymach pieszych i całej archidiecezji gnieźnieńskiej.

W pielgrzymkowej grupie rowerowej oprócz mieszkańców Gniezna i okolic są także pielgrzymi z Rogowa, Wrześni, Strzałkowa, Inowrocławia i okolic Pobiedzisk. Pątnicy mają ze sobą cząstkę krzyża, który zgodnie z kilkudziesięcioletnią tradycją składany jest na jasnogórskim szczycie po wejściu wszystkich grup z archidiecezji gnieźnieńskiej. Przed nimi trzy dni drogi. Dziś dotarli do Kalisza.

W drodze na Jasną Górę jest też rowerowa pielgrzymka ze Strzelna. Wszystkie pielgrzymkowe grupy z archidiecezji gnieźnieńskiej – rowerowe i piesze – staną na Jasnej Górze 5 sierpnia. U celu powita ich Prymas Polski. W święto Przemienienia Pańskiego 6 sierpnia metropolita gnieźnieński odprawi Mszę św. na zakończenie tegorocznej pielgrzymki.

KAI/awo

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

W Krakowie powstał pokój pamięci kard. Franciszka Macharskiego

Osobiste pamiątki, notatki, lektury, przedmioty codziennego użytku znalazły się na ekspozycji upamiętniającej kard. Franciszka Macharskiego. Pokój z unikatowymi przedmiotami urządziły siostry albertynki, u których hierarcha spędził ostatnie lata życia. Został otwarty z okazji 3. rocznicy śmierci byłego metropolity krakowskiego.

Polub nas na Facebooku!

Pokój pamięci powstał w domu zakonnym sióstr albertynek. – Tu był jego dom i trudno było nie pomyśleć, żeby rzeczy, które po nim zostały, nie zostały pokazane, by przypominały nam o nim. To tak, jak tworzymy kąciki pamięci po ojcu czy matce. Patrzymy na fotografie, na przedmioty, których używał. To są rzeczy bliskie sercu – podkreśla s. Michaela, albertynka.

Na wystawie jest pokazane wszystko, co kard. Franciszek zostawił w Chatce, gdzie mieszkał 11 lat. Przedmioty umieszczone w pierwszej gablocie opowiadają o jego związkach ze św. Bratem Albertem. Jest tu wydana w 1946 r. książka ks. Konstantego Michalskiego „Brat Albert. W setną rocznicę urodzin”. Ks. Michalski był profesorem kleryka Macharskiego z czasów seminaryjnych i ofiarował mu tę publikację. Nie rozstawał się z tą książką. Leżała na jego biurku, gdy był klerykiem, kapłanem, biskupem i kardynałem, i wraz z nim trafiła do Chatki. Rozpadające się kartki świadczą o tym, jak często była czytana.

W tej samej gablocie siostry umieściły osobisty kalendarz kard. Macharskiego z 2005 roku, w którym pod datą 21 czerwca zanotował: „U sióstr albertynek z prośbą o przytułek”. Kolejny zapisek ma datę 4 sierpnia: „Zamieszkałem u sióstr albertynek”.

W szufladach umieszczone są medale, odznaki, plakiety i dyplomy otrzymywane od różnych osób i instytucji. Tam też siostry umieściły gromnicę i dyscyplinę sznurkową. Jest też mitra i piuska kardynalska, a także przedmioty osobistego użytku: maszynka do golenia, zegarki, budzik, nóż do rozcinania papieru, świecznik z podgrzewaczem i barometr.

Wyeksponowano włoskojęzyczną wersję książki „Dar i Tajemnica” z autografem Jana Pawła II. Obok widnieje paszport dyplomatyczny kard. Macharskiego, który wkleił przy swoim zdjęciu maleńki wizerunek Jezusa Miłosiernego. Miał zwyczaj wycinania obrazków i wsuwania ich w różne miejsca, m.in. w futryny, między kartkami książek. Ten nawyk hierarchy siostry odtworzyły w pokoju pamięci, gdzie obrazki z wizerunkami Chrystusa Ecce Homo, Jezusa Miłosiernego, św. Franciszka z Asyżu i św. Brata Alberta umieszczone są w szybach witrynek, pod książkami, na stoliku.

Są też żółte karteczki, na których kard. Macharski zanotował słowa codziennie odmawianej modlitwy: „Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najwyższe uczucia wiary, nadziei i miłości”. Szczególną czcią zmarły hierarcha otaczał Dzieciątko Jezus. Od Małych Sióstr Jezusa otrzymał kiedyś figurkę Dzieciątka, która zawsze leżała na jego biurku, na małym kilimie. W pomieszczeniu znajduje się również figurka Jezusa Frasobliwego, która wiele lat stała w Domu Arcybiskupów Krakowskich.

– Był naszym domownikiem. Gdy spotykał którąś z sióstr, miał dla każdej dobre słowo i pogodny żart. Był nam bardzo bliski. Gdy wychodził na spacery, widziałyśmy, jak cieszy go przyroda, kwiaty, jak u św. Franciszka z Asyżu – opowiada s. Michaela. – Imponowała nam jego cichość, nawet pewne wycofanie. Był jednak bardzo wrażliwy na drugiego człowieka, potrafił dostrzec to, co najważniejsze – dodaje s. Lidia. Wielkim przeżyciem dla sióstr były Msze sprawowane przez kard. Macharskiego. – Gdy dochodziło do Przeistoczenia, łzy same płynęły mu po policzkach. Był zjednoczony z Chrystusem – opowiada.

Na półkach stoją książki księdza kardynała, artykuły biurowe, jak ołówki, długopisy, flamastry. Jest jego różaniec z Ziemi Świętej i wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej, którą otaczał ogromną czcią i miłością. Na przeciwległej ścianie stoją manekiny z sutanną księdza kardynała, jednym z jego ornatów i mitrą, a także zwyczajnym ubiorem: koszulą w kratę, kurtką, kaszkietem i szalem.

Jest też kącik, w którym stoi fotel księdza kardynała. Na oparciu położony jest używany przez niego pled, a na siedzeniu – poduszka z wyhaftowaną parzenicą. Przy fotelu siostry umieściły stolik, na którym leży otwarty brewiarz i okulary kardynała Franciszka.

Zgromadzone w pokoju pamięci przedmioty osobiste, notatki, dewocjonalia i inne pamiątki mogą posłużyć w przyszłości do procesu beatyfikacyjnego. Pragnienie wszczęcia tego procesu wyraża wiele osób. Wystawę mogą oglądać przy sanktuarium „Ecce Homo” zarówno osoby indywidualne, jak i wycieczki zorganizowane. Pokój zaprojektowała Małgorzata Schubert-Radnicka.

KAI

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap