video-jav.net

W Lublinie powstał Dom pomocy osobom opuszczającym więzienia

W Lublinie powstał Dom pomocy dla osób opuszczających więzienia, pierwszy tego typu ośrodek po prawej stronie Wisły. Podstawowe wsparcie znajdą tu wszyscy, którzy po wyjściu z więzienia nie mają gdzie wrócić, bo odsunęły się od nich rodziny.

Polub nas na Facebooku!

Ośrodek założyło Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu w Lublinie. Będą w nim przebywać ludzie, którzy po opuszczeniu więzień, nie mają gdzie wrócić, bo odsunęły się od nich rodziny, czy znajomi – powiedział KAI ks. Mieczysław Puzewicz, inicjator powstania Domu. Jest on przewodniczącym rady programowej lubelskiego Centrum Wolontariatu i członkiem prezydium Rady Głównej do Spraw Społecznej Readaptacji i Pomocy Skazanym przy Ministerstwie Sprawiedliwości.

Centrum Wolontariatu zapewni byłym osadzonym pomoc w zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Oprócz ubrań i chleba, będą mieli też dach nad głową, otrzymają propozycje kursów i szkoleń rozwijających umiejętności i kompetencje. Byli skazani dostaną również wsparcie prawnika, psychologów i terapeutów, księdza i wolontariuszy. Do tego każdy były więzień będzie współpracował z indywidualnym coachem. To ma mu pomóc przy rozwiązywaniu indywidualnych problemów.

Program pomocy będzie realizowany w Domu przez około 3 miesiące. W tym czasie byli osadzeni powinni na tyle się ustabilizować, by móc dalej funkcjonować już poza programem. W tym czasie Dom przyjmie następnych opuszczających więzienia. Wszyscy będą przechodzić przez podobny cykl wsparcia. – To ważne, ponieważ właśnie pierwsze sześć miesięcy po opuszczeniu zakładu karnego jest rozstrzygające. Spośród tych, którzy wracają do przestępstw, prawie 70 procent czyni to w ciągu pierwszego pół roku – wyjaśnia ks. Puzewicz.

Autor powstania Domu pomocy byłym więźniom wskazuje też na Ewangeliczny wymiar przedsięwzięcia. – Także Pan Jezus był więźniem w areszcie Piłata, w ówczesnych zakładach karnych przebywali święci Piotr i Paweł, ze słynnych polskich więźniów, to choćby św. Maksymilian Kolbe, św. Rafał Kalinowski i św. Brat Albert. Jezus również utożsamiał się z tymi w celach. Przypomnę, że mówił: „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25).

Inicjatywa ma wsparcie Kościoła. Dom pomocy pobłogosławił lubelski metropolita abp Stanisław Budzik. Podczas uroczystości otwarcia Domu, wskazał na jego kompleksowy, a zarazem chrześcijański wymiar. – Więźniowie zostali już osądzeni przez sprawiedliwość, teraz potrzebują pomocy i wsparcia. Bardzo dziękuję za tę inicjatywę. Ona wpisuje się też w nauczanie papieża Franciszka – mówił lubelski metropolita.

Dom pomocy dla osób opuszczających więzienia w Lublinie to pierwszy tego typu ośrodek po prawej stronie Wisły. Pierwszych byłych osadzonych przyjmie już w tym tygodniu. Realizowany w ośrodku program powstał na podstawie dotychczasowych doświadczeń Centrum Wolontariatu w Lublinie. Organizacja od piętnastu lat pomaga byłym więźniom. Z jej pomocy w powrocie do społeczeństwa skorzystało 170 osób.

KAI/ad

“Krew powstańców woła o wierność Bogu i troskę o Ojczyznę”

Przy Pomniku Powstania Warszawskiego biskup polowy Wojska Polskiego przewodniczył uroczystej Mszy świętej w przeddzień 74. rocznicy wybuchu powstańczego zrywu. "Krew powstańców woła o wierność Bogu i troskę o Ojczyznę. Potrzeba nam zgody i jedności – mówił w kazaniu bp Józef Guzdek

Polub nas na Facebooku!

Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej  Michał Janocha, bp Wiesław Lechowicz – przewodniczący Komisji Episkopatu Polski  ds. Polonii i Polaków za Granicą, kapelani wojska, harcerzy i skautów oraz duchowni obydwu warszawskich diecezji.

W homilii bp Guzdek, nawiązując do słów Ewangelii, mówiących o krzewie winnym, przypomniał że przez przyjęcie chrztu naród polski został „wszczepiony w Chrystusa” i od tamtego czasu wyrósł na potężne drzewo. – Niestety, we wrześniu 1939 roku wrogowie ze wschodu i z zachodu podjęli działania, aby polskie drzewo wolności wyciąć, a nawet wyrwać je z korzeniami. Polska została podzielona przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję, i na kolejne pięć lat wymazana z map Europy – powiedział.

Ordynariusz wojskowy podkreślił, że Polacy „przenieśli Polskę w swoich sercach i umysłach po wzburzonym morzu dramatycznych wydarzeń związanych z II wojną światową i powojenną rzeczywistością”. – Najważniejszą ostoją patriotyzmu były polskie rodziny, które jak latorośle wszczepione w Chrystusa, czerpały życiodajne soki z Ewangelii i sakramentów świętych. W wychowaniu i wybiciu się na niepodległość pomagał Kościół katolicki kształtując sumienia i ucząc, że miłość Ojczyzny żąda ofiary – powiedział.

Bp Guzdek powiedział, że 74 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego jest okazją do modlitwy i okazania wdzięczności tym, którzy „latem 1944 roku polskie drzewo wolności podlewali własną krwią”. – Nie wynikało to z romantycznych postaw. Walka i śmierć na barykadach nie były szczytem marzeń tysięcy mieszkańców stolicy. Oni chcieli żyć i pracować, zakładać rodziny i przyczyniać się do rozwoju swojej Ojczyzny. W ocenie wielu,  powstanie było jednak  jedynym sposobem wyrażenia sprzeciwu wobec totalitarnego zła – powiedział. Dodał, że „Powstanie było rozpaczliwym wołaniem o poszanowanie prawa do życia, do  wolności i suwerenności”.

Biskup polowy zachęcił do budowania jedności narodowej, wspólnoty i pokoju. – W miejscu uświęconym męczeńską krwią naszych rodaków, składając Najświętszą Ofiarę,  prośmy Boga o dar pokoju. Oby już nigdy polskie drzewo wolności nie musiało być podlewane krwią żołnierzy i ludności cywilnej. Z tego miejsca krew powstańców woła o wierność Bogu i troskę o Ojczyznę.  Potrzeba nam zgody i jedności! – zaapelował.

Na koniec podkreślił, aby jedności szukać na drodze wzajemnego szacunku i dialogu. – Niech cierpliwy i rozważny dialog pomoże rozwiązać nawet najtrudniejsze problemy. Niech wzajemny szacunek i harmonijna współpraca sprawią, że polskie drzewo wolności będzie się rozrastać, umacniać i rodzić dorodne owoce. Prośmy Ducha Świętego o dar mądrości dla nas, dla współczesnego pokolenia Polaków – powiedział.

Pod pomnik Powstania Warszawskiego przybyli przedstawiciele władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono kombatantów, żołnierzy i uczestników Powstania Warszawskiego. Obecni byli wicemarszalek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef sztabu generalnego gen. broni Rajmund Andrzejczak oraz prezydent miasta stołecznego Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.

We Mszy św. uczestniczyli generałowie Wojska Polskiego oraz komendanci i funkcjonariusze służb mundurowych. Wspólna modlitwa zgromadziła harcerzy, przedstawicieli grup rekonstrukcyjnych, młodzieży biorącej udział w Kongresie Polonijnym oraz mieszkańców Warszawy.

Po zakończeniu Mszy św. powstańcy warszawscy, przedstawiciele władz państwowych i mieszkańcy stolicy wezmą udział w apelu pamięci oraz koncercie „Sierpniowa miłość”.

KAI/awo