“Umrzeć z nadziei” W przyszłym tygodniu modlitwy za uchodźców

Już po raz piąty Wspólnota Sant’Egidio zachęca do modlitwy za uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy. Specjalne nabożeństwa pod hasłem "Umrzeć z nadziei" odbędą się w kilku miejscach kraju, m.in. w Warszawie i Poznaniu.

Polub nas na Facebooku!

"Umrzeć z nadziei" W przyszłym tygodniu modlitwy za uchodźców
Już po raz piąty Wspólnota Sant’Egidio zachęca do modlitwy za uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy. Specjalne nabożeństwa pod hasłem "Umrzeć z nadziei" odbędą się w kilku miejscach kraju, m.in. w Warszawie i Poznaniu.

Nabożeństwa rozpoczną obchody tegorocznego Tygodnia Modlitwy za Uchodźców, który będzie trwał w Polsce od 29 września do 6 października.

Nabożeństwu w kościele św. Marcina w Warszawie przewodniczył będzie 30 września o godz. 19.00 kard. Kazimierz Nycz, zaś w Poznaniu modlitwa pod przewodnictwem bp. Damiana Bryla odbędzie się w kościele św. Wojciecha we wtorek 1 października o godz. 19.30.

Podczas organizowanych w całej Polsce nabożeństw „Umrzeć z nadziei” wymieniane będą imiona i krótkie historie osób, które w ostatnich miesiącach straciły życie próbując wydostać się z miejsc ogarniętych wojną i przemocą. Tak jak młoda Iranka Sadika, która z dziećmi Sakiną i Zibą zatonęła przy wyspie Lesbos 11 czerwca tego roku. Będzie to też modlitwa za wszystkich odbywających właśnie swoją podróż nadziei oraz tych, którzy już znaleźli schronienie w Europie, a także o wrażliwość i solidarność jej mieszkańców.

Tegoroczny Tydzień Modlitwy za Uchodźców po raz pierwszy zbiega się w czasie z obchodzonym w całym Kościele 29 września 105. Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy, który decyzją papieża Franciszka został przeniesiony na ostatnią niedzielę września. Ojciec Święty w swoim orędziu podkreśla, że „chodzi nie tylko o migrantów”, ale również o nas i nasze człowieczeństwo. „Stawką jest (…) nie tylko sprawa migrantów, chodzi nie tylko o nich, ale o nas wszystkich, o chwilę obecną i o przyszłość rodziny ludzkiej. Migranci, a zwłaszcza najbardziej bezbronni, pomagają nam odczytywać „znaki czasu”. Przez nich Pan wzywa nas do nawrócenia, do uwolnienia się od ekskluzywizmu, obojętności i kultury odrzucenia. Przez nich Pan zaprasza nas, abyśmy odzyskali całe nasze chrześcijańskie życie i wnieśli wkład, każdy zgodnie ze swoim powołaniem, w budowę świata coraz bardziej odpowiadającego planowi Boga” – napisał papież.

Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei” odbywa się pod patronatem bp. Krzysztofa Zadarko i kierowanej przez niego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Wspólnota Sant’Egidio serdecznie zaprasza do włączenia się w tę inicjatywę. Parafie, wspólnoty i środowiska zainteresowane zorganizowaniem modlitwy „Umrzeć z nadziei” w swojej miejscowości mogą się kontaktować ze Wspólnotą Sant’Egidio pisząc na adres: [email protected] Zachęcamy również do włączenia tej intencji do codziennej modlitwy indywidualnej.

ad, mat. prasowe/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Setki osób na pogrzebie o. Huberta Czumy

Setki osób zgromadził w poniedziałkowe popołudnie w Radomiu pogrzeb wybitnego duszpasterza młodzieży o. Huberta Czumy. Listy przesłali m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, a uroczystościom przewodniczył bp Henryk Tomasik.

Polub nas na Facebooku!

Setki osób na pogrzebie o. Huberta Czumy
Setki osób zgromadził w poniedziałkowe popołudnie w Radomiu pogrzeb wybitnego duszpasterza młodzieży o. Huberta Czumy. Listy przesłali m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, a uroczystościom przewodniczył bp Henryk Tomasik.

Msza święta pogrzebowa celebrowana była w katedrze Opieki Najświętszej Maryi Panny. W koncelebrze uczestniczyli m.in. bp Piotr Turzyński oraz ok. 100 księży. Homilię wygłosił jezuita o. Grzegorz Dobroczyński, duszpasterz akademicki z Torunia. W pogrzebie uczestniczyło ok. 50 pocztów sztandarowych. O. Hubert Czuma zmarł 19 września w wieku 88 lat.

Kaznodzieja mówił, że o. Hubert był człowiekiem zaangażowanym, duszpasterzem, który mówił prawdę w oczy, bez poprawności politycznej, ale z miłością i szacunkiem dla rozmówcy. – Nigdy nie obrażał nikogo, nawet w czasach minionego ustroju, tak kazaniach czy w prywatnie zwykł używać następujących zwrotów: “nasi braci marksiści”, “nasi bracia ateiści”. Nie skarżył się, choć mógłby na struktury kłamstwa. Nie rozpamiętywał krzywd a także nie dowodził, że miał rację. Nie był też kapłanem celebrytą z parciem na szkło. Jego osobowość zapisywała się w sercach ludzkich nie przez błyskotliwość medialną ale wyrazistość świadectwa wiary i Ewangelii – mówił o. Dobroczyński.

Na koniec liturgii biskup Henryk Tomasik dziękował za wzór człowieczeństwa, który zaprezentował nam wszystkim o. Hubert Czuma. – Wierny zasadom, bezkompromisowo walczący o prawdę i wartości moralności, przy pełnym szacunku dla człowieka. Walczył o wolność, ale potem pytał, jacy jesteśmy? – powiedział ordynariusz radomski.

Po liturgii odczytano list od prezydenta Polski Andrzeja Dudy. – W jego osobie żegnamy wspaniałego człowieka, charyzmatycznego kapłana i gorącego patriotę. W czasach komunizmu był jednym z tych duszpasterzy, którzy ze szczególną odwagą i bezkompromisowością angażowali się w sprawy społeczne i narodowe. Umacniał w młodych studentach zarówno wiarę chrześcijańską jak i nadzieję na odrodzenie wolnej Polski. Dzięki takim osobom, nasza polska pokojowa rewolucja antykomunistyczna doprowadziła ostatecznie do upadku systemu kłamstwa i zniewolenia – czytamy w liście prezydenta Polski, który odczytał minister Andrzej Dera.

Premier Mateusz Morawiecki w przesłanym liście napisał, że “żegnamy dzisiaj wybitnego jezuitę i wspaniałego duszpasterza. – Ale przede wszystkim niezapomnianego opiekuna i mentora opozycji w czasach PRL. Każdy kto miał okazję poznać zmarłego, pamięta jego skromność i odwagę. Był autorytetem, od którego biła mądrość i siła. Zapisał się we wspomnieniach jako niezłomny obrońca wykluczonych i prześladowanych. Zawsze był blisko ludzi, zwłaszcza tych słabszych i oczekujących pomocy – napisał w liście premier Polski, który odczytał minister Marek Suski.

Zmarłego żegnała rodzina zmarłego o. Huberta, jego bracia Andrzej i Benedykt. Andrzej Czuma nazwał brata niezwykłym kapłanem, świadkiem wiary, życiowym przewodnikiem i patriotą. “Hubert nie pozwolił sobie na usuwanie z kazań, przemówień, czy działalności postulatów dotyczących obrony życia człowieka od jego poczęcia, czy postulatów upominania się o wolność i sprawiedliwość. W swojej pracy głosił, że prawo moralne obowiązuje każdego człowieka, również ludzi, którzy mają w swoich rękach władzę. Nie mogło się to podobać mafii komunistycznej, która w tych latach bezprawnie rządziła w Polsce” – mówił Andrzej Czuma.

Swoje pożegnanie zakończył słowami: “Hubercie mój kochany ojcze chrzestny i mój przyjacielu, wielka jest nagroda przygotowana dla Ciebie w niebie”.

O. Hubert Czuma został pochowany w grobowcu księży jezuitów na radomskim Firleju.

***

Ojciec Hubert Czuma urodził się 2 listopada 1930 r. w Lublinie. Jego ojciec, Ignacy był profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, posłem na Sejm RP i współtwórcą polskiej konstytucji z 1935 r., zaś stryj, generał Walerian Czuma, organizatorem i dowódcą obrony Warszawy w 1939 r.

Hubert Czuma ukończył I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Lublinie w roku 1948. Podczas nauki w liceum należał do tajnej organizacji niepodległościowej. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do zakonu jezuitów. Święcenia kapłańskie otrzymał 30 października 1955 roku w Lublinie.

W latach 1957-1959 był katechetą i duszpasterzem akademickim w parafii Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi. Następnie był katechetą i duszpasterzem akademickim w parafii Świętego Krzyża w Gdańsku.

W latach 1963-1971 był duszpasterzem akademickim Diecezji Lubelskiej, rektorem Kościoła Akademickiego KUL, jak również przełożonym wspólnoty jezuitów na KUL. Kolejny raz stanął przed kolegium ds. wykroczeń w Lublinie w 1966 r. pod zarzutem zorganizowania nielegalnego zgromadzenia w ramach obchodów Millenium.

W czerwcu 1970 r. został aresztowany i przewieziony do więzienia na Rakowieckiej w Warszawie. Oskarżono go o przynależność do niepodległościowej organizacji „Ruch”. Z braku dowodów winy 9 stycznia 1971 r. został wypuszczony na wolność.

Potem przez kolejny rok (1971-1972) sprawował swoją posługę w kościele jezuitów w Kaliszu, a w latach 1972-1973 był duszpasterzem akademickim w parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie. Władze domagały się od kolejnych biskupów usunięcia ojca Czumy z funkcji duszpasterza akademickiego. W 1978 r. ojciec Czuma zostaje wysłany do Rzymu na roczne studium duchowości. Powraca w 1979 r. do Szczecina i zostaje zmuszony do opuszczenia miasta oraz zaprzestania działalności w duszpasterstwie.

W sierpniu 1979 r. rozpoczął pracę duszpasterską w Radomiu. Zaangażował się w duszpasterstwo akademickie. W latach 1980-1989 współpracował z radomską „Solidarnością”. Organizował Msze św. za Ojczyznę w kościele pw. Świętej Trójcy w Radomiu. Opiekował się prześladowanymi, wspierał finansowo działalność wydawniczą i kolportaż podziemnych publikacji.

Jako delegat bp. Edwarda Materskiego brał udział w procesie uczestników oskarżanych za zaangażowanie w wydarzenia Radomskiego Czerwca’76 oraz w kolejna rocznicę tych wydarzeń (1988). Należał do inicjatorów i twórców Komitetu Obywatelskiego Ziemi Radomskiej. Zabiegał o wyjaśnienie okoliczności męczeńskiej śmierci ks. Romana Kotlarza. Był Diecezjalnym Duszpasterzem Ludzi Pracy. Posługiwał także jako kapelan w radomskim więzieniu.

Był cenionym spowiednikiem i kierownikiem duchowym alumnów Wyższego Seminarium Duchownego oraz wielu innych osób. Prowadził wiele audycji w diecezjalnym Radiu AVE a następnie Radia Plus Radom i publikował liczne artykuły w Tygodniku AVE. Pełnił funkcję sekretarza Telefonu Zaufania Linia Braterskich Serc. 31 sierpnia 2015 r. otrzymał honorowe obywatelstwo Miasta Radomia.

Zmarł 19 września 2019 roku w 89 roku życia, 71 powołania zakonnego i 64 kapłaństwa.

KAI, ad/Stacja7

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7