Rzecznik policji o Wigilii: Funkcjonariusze mogą podejmować interwencje

Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka zapowiedział, że policja może podejmować interwencje w przypadku, kiedy zostanie przekroczony limit gości w trakcie świątecznych spotkań.

Polub nas na Facebooku!

W kwestii limitu gości wigilijnych liczymy na samodyscyplinę, ale pamiętajmy, że inspektorzy sanitarni i policjanci zobowiązani są reagować chociażby w związku ze zgłoszeniami od innych osób – stwierdził w rozmowie z PAP. Zapowiedział, że policja nie będzie urządzać żadnej specjalnej akcji z tym związanej, ale może interweniować z własnej inicjatywy.

Przypomnijmy, że zgodnie z obostrzeniami w tym roku w kolacji wigilijnej może uczestniczyć rodzina zamieszkująca pod jednym dachem i maksymalnie 5 dodatkowych osób.

 

Policja otrzymuje dużo zgłoszeń

Ciarka dodał, że policjanci liczą w tej kwestii na samodyscyplinę obywateli i zrozumienie. Nie chcemy przecież mieć do siebie złości w związku z tym, że zaraziliśmy bliskie nam osoby, a zakończyło się to tragicznie – powiedział. Zaznaczył też, że służby zobowiązane są reagować w przypadku zgłoszeń o łamaniu obostrzeń, a takich sygnałów policja otrzymuje dość dużo.

Za łamanie obowiązujących obostrzeń związanych z zagrożeniem epidemiologicznym policja może nałożyć pouczenie, mandat karny w wysokości do 500 zł, a także sporządzić wniosek o ukaranie do sądu lub notatkę do służb sanitarnych, które w drodze decyzji administracyjnej mogą nałożyć karę do 30 tys. zł.

SPRAWDŹ: Rząd wprowadza narodową kwarantannę. Nowe obostrzenia

 

ag/PAP/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Z KRAJU

Rzecznik KEP odpowiada na zarzuty portalu internetowego wobec abp. Gądeckiego

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski odniósł się w oświadczeniu do zarzutów, postawionych abp. Gądeckiemu w artykule, opublikowanym wczoraj na portalu onet.pl.

Polub nas na Facebooku!

OŚWIADCZENIE
RZECZNIKA KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

W nawiązaniu do artykułu „List do papieża Franciszka. Tym razem w sprawie abp. Gądeckiego”, opublikowanego na jednym z portali internetowych, w którym zarzuca się przewodniczącemu KEP, iż po spotkaniu z p. Januszem Szymikiem dnia 14 maja 2019 roku nie zrealizował zapisów dokumentu Vos estis lux mundi, należy przypomnieć, że:

1. Spotkania abp. Stanisława Gądeckiego z pokrzywdzonymi odbywały się w odpowiedzi na zachętę Ojca Świętego Franciszka.  Miały one charakter duszpasterski, prywatny (to znaczy niepubliczny), o czym osoby zapraszane były informowane. Oznacza to, że spotkania te nie były częścią procedury kanonicznej i dlatego nie były protokołowane, ani stenotypowane dla możliwości ewentualnego wykorzystania tych materiałów w przyszłości.

2. W dniu, w którym odbywało się spotkanie, nie obowiązywały jeszcze przepisy Vos Estis lux mundi.

3. Jednak wobec pojawiających się w późniejszym czasie w przestrzeni medialnej wątpliwości co do zaangażowania byłego metropolity krakowskiego w tę sprawę, sam kard. Stanisław Dziwisza kilkakrotnie zaznaczał w swoich publicznych wypowiedziach, że proponuje, aby wyjaśniła je komisja, o co również postulował przewodniczący KEP w Oświadczeniu z dnia 10 listopada 2020 roku.

ks. Leszek Gęsiak SJ
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 21 grudnia 2020 r.

 

ZOBACZ TEŻ: Abp Gądecki: mam nadzieję, że wątpliwości wobec kard. Dziwisza zostaną wyjaśnione

 

Jak informuje Onet, 14 maja 2019 r. z Januszem Szymikiem jako ofiarą wykorzystywania seksualnego spotkał się abp Stanisław Gądecki. Spotkanie miało charakter duszpasterski. Szymik opowiedział mu swoją historię wykorzystywania seksualnego przed niemal 40 laty przez swego proboszcza, ks. Jana Wodniaka. Natomiast 1 czerwca 2019 zaczęło obowiązywać motu proprio Franciszka „Vos estis lux mundi”, wedle którego każdy duchowny, który powziął informację nt. wykorzystywania seksualnego, miał obowiązek powiadomić biskupa miejsca lub bezpośrednio Stolicę Apostolską.

Zdaniem Janusza Szymika, przewodniczący Episkopatu po 1 czerwca 2019 r., zgodnie z instrukcją papieską, powinien podjąć działania w jego sprawie, a tego nie zrobił, dlatego w liście do Ojca Świętego wysłanym 18 grudnia 2020 r. prosi go o wyciągnięcie konsekwencji wobec abp. Gądeckiego.

Proszony przez KAI ekspert prawa kościelnego wyjaśnia, że „zgodnie z literą prawa abp Gądecki nie był zobowiązany do powiadamiania Stolicy Apostolskiej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa tuszowania czynów pedofilskich przez bpa bielsko-żywieckiego. Motu proprio „Vos estis lux mundi weszło” w życie dnia 1 czerwca 2019 r., natomiast abp Gądecki otrzymał wiadomość przed wejściem w życie tego dokumentu.

– Ustawa kanoniczna nie działa wstecz, chyba że w jej tekście wyraźnie zaznaczono, że chodzi o rzeczy przeszłe (kan. 9 KPK). W art. 3 § 1 VELM stanowi się: „ilekroć duchowny lub członek instytutu życia konsekrowanego lub stowarzyszenia życia apostolskiego otrzyma wiadomość lub ma uzasadnione powody, by sądzić, że mógł zostać popełniony jeden z czynów o którym mowa w art. 1, ma obowiązek niezwłocznego zgłoszenia tego czynu…”. Wyraźnie chodzi więc o sprawy przyszłe, a nie przeszłe. Ponadto ustawy karne zawsze podlegają ścisłej wykładni (kan. 18 KPK), a zatem ich interpretacja nie może być rozszerzana – konstatuje prawnik.

Kanonista dodaje, że „gdyby przyjąć taką interpretację, w myśl której abp Gądecki miał obowiązek powiadomienia Stolicy Apostolskiej o podejrzeniu przestępstwa, o którym dowiedział się przed wejściem w życie VELM, to taki sam obowiązek powiadomienia miałby również ks. Isakowicz-Zaleski, o. Żak i każdy inny duchowny lub zakonnik, który posiadał wiedzę o tej sprawie”.

 

ah, episkopat.pl, KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

Reklama

Copy link
Powered by Social Snap