video-jav.net

Rząd przyjął program “Za życiem”

Rząd przyjął uchwałę w sprawie programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem”, przedłożoną przez ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej. Program ma wspierać rodziny z osobami niepełnosprawnymi, w szczególności wychowujące niepełnosprawne dzieci

Polub nas na Facebooku!

W 2017 r. na realizację programu zaplanowano 511 mln zł, a łącznie w latach 2017-2021 – 3,7 mld zł.
Program “Za życiem”, zdaniem resortu, obejmuje kompleksowe rozwiązania dotyczące wsparcia dla kobiet w ciąży i ich rodzin, wczesnego wspomagania dziecka i jego rodziny, usług wspierających, rehabilitacyjnych i mieszkaniowych. Program zapewnia “koordynację wsparcia, poradnictwa i informacji”.

 

Powstanie programu „Za życiem” premier Beata Szydło zapowiedziała na początku października 2016 r. Nad programem pracował międzyresortowy zespół, powołany przez prezes Rady Ministrów.

 

W 2017 r. na realizację programu zaplanowano 511 mln zł. W latach 2017-2021 na program zostanie przeznaczonych łącznie 3,7 mld zł.

 

W programie przewidziano różne formy wsparcia osób niepełnosprawnych i ich rodzin, począwszy od zapewnienia dostępu do wszechstronnej opieki nad kobietą w okresie ciąży, w tym powikłanej, porodu i połogu oraz wczesnego wspomagania rozwoju dziecka.

 

Istniejące domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży zostaną doposażone – docelowo zakłada się funkcjonowanie ok. 40 takich placówek na terenie kraju.

 

Zaplanowano także utworzenie 380 ośrodków koordynacyjno-rehabilitacyjno-opiekuńczych, umożliwiających objęcie wsparciem osób niepełnosprawnych, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci w wieku do 7 lat.

 

Członkowie rodziny zostaną wsparci w opiece nad osobą niepełnosprawną poprzez możliwość uzyskania pomocy w formie tzw. opieki wytchnieniowej. Ma ona polegać na wsparciu w załatwieniu codziennych spraw, czy zastępstwie członka rodziny/opiekuna w przypadku jego odpoczynku lub podjęcia pracy. Przewidziano 120 godzin rocznie takiej pomocy.

 

Zasiłek opiekuńczy (opieka nad chorym dzieckiem między 14. a 18. rokiem życia) zostanie wydłużony z 14 do 30 dni w przypadku opieki nad dzieckiem chorym ze znacznym stopniem niepełnosprawności albo orzeczeniem o niepełnosprawności łącznie z określonymi wskazaniami.

 

Program zakłada także stworzenie miejsc w ośrodkach wsparcia pomagających osobom niepełnosprawnym (w szczególności “z niepełnosprawnością sprzężoną i spektrum autyzmu”) w osiągnięciu samodzielności i niezależności w życiu społecznym i zawodowym oraz tworzenie i rozwój mieszkalnictwa chronionego oraz wspomaganego (zapewnienie całodobowej pomocy dorosłym osobom niepełnosprawnym). Rocznie ma powstawać 50 mieszkań dla blisko 500 osób.

 

Urzędy pracy otrzymają dodatkowe środki na działania aktywizacyjne dla bezrobotnych rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, niezbędne do podjęcia zatrudnienia lub rozpoczęcia działalności gospodarczej.

 

Program ma – w opinii rządu – skoordynować wszystkie działania na rzecz rodzin z osobą niepełnosprawną, zapewnić dostęp do informacji oraz wzmocnić funkcję ok. 5 tys. asystentów rodziny, a także promować wartości rodzinne, poprzez samorządy, media i organizacje pozarządowe.

 

W chwili przyjęcia ustawy zwolennicy zaostrzenia przepisów dotyczących możliwości dokonywania aborcji przekonywali w rozmowie z KAI, że tytuł samej ustawy i programu dotyczy wprawdzie pomocy dla rodzin z osobami niepełnosprawnymi, ale mylnie sugeruje, że nowa propozycja rządu rozwiązuje problem aborcji.

 

“Projekt ustawy niestety w żaden sposób nie ogranicza prawnie procederu aborcji. Nie przyznaje prawa do życia dzieciom w łonie matki, u których zdiagnozowano niepełnosprawność. Nadal będzie można zabijać dzieci” – powiedział KAI Mariusz Dzierżawski, szef fundacji PRO-Prawo do życia.

 

Z kolei zdaniem Pawła Wosickiego, prezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, propozycja rządu wychodzi naprzeciw postulatom zgłaszanym od lat zarówno przez obrońców życia, jak i same rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi. Przypomina, że wsparcie kierowane pod ich adresem nie obejmuje jedynie sfery finansowej, ale chodzi o pomoc systemową, dotykającą różnych obszarów życia.

 

Wosicki wskazał, że wprawdzie różne formy wsparcia dla rodzin z dziećmi niepełnoprawnymi są od lat realizowane zarówno w sektorze publicznym, jak i pozarządowym, ale powstający rządowy program mógłby pomóc w bardziej skutecznym dotarciu do nich i przełamaniu administracyjnych barier.

 

Wciąż natomiast – wskazał – pozostaje nierozwiązana kwestia poprawienia ochrony życia nienarodzonych w obowiązującej ustawie z 1993 r. Przypomniał, że w Sejmie leży zgłoszony przez PFROŻ projekt zapewniający prawną ochronę życia wszystkim poczętym dzieciom. W odróżnieniu od odrzuconego projektu obywatelskiego „Stop aborcji” utrzymuje obecnie obowiązujące rozwiązanie, które wyłącza spod sankcji karnej kobietę poddającą się aborcji.

 

Sejmowa komisja ds. petycji ma się zająć tym projektem na pierwszym posiedzeniu w nowym roku.


lk, ar, mrpips.gov.pl / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

Z KRAJU

Ks. Studnicki o zasługach kard. Dziwisza dla archidiecezji krakowskiej

Przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, budowa Centrum „Nie lękajcie się!” oraz organizacja Światowych Dni Młodzieży - to zdaniem ks. Piotra Studnickiego największe zasługi ponad 11-letniej posługi kard. Stanisława Dziwisza jako metropolity krakowskiego

Polub nas na Facebooku!

Rzecznik archidiecezji krakowskiej przewiduje, że emerytura hierarchy będzie bardzo aktywna, zwłaszcza jako świadka życia i nauczania św. Jana Pawła II.
Rzecznik Archidiecezji krakowskiej zaznacza, że podsumowanie ponad jedenastoletniej posługi kard. Stanisława Dziwisza jako metropolity krakowskiego jest bardzo trudne. Ale wskazuje na trzy rzeczywistości w Kościele krakowskim, które są w dużej mierze zasługą kard. Dziwisza.

 

Pierwszą z nich jest przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, co dokonało się nie tylko „za czasów” kard. Dziwisza, ale także dzięki jego staraniom. „Sam pamiętam przyjazdy Kardynała do Watykanu z rektorami i dziekanami Uniwersytetu; jego rozmowy i zabiegi w Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej” – mówi ks. Piotr Studnicki, który w tym czasie studiował w Rzymie.

 

Jak podkreśla kapłan, proces przekształcenia uczelni w uniwersytet papieski jest skomplikowany i wymaga spełnienia określonych warunków, ale kard. Dziwiszowi „bardzo na tym zależało i to jest owoc jego posługi”. „To nie jest drobnostka, ale przeskok jakościowy, który otwiera na szerszą współpracę z innymi papieskimi uniwersytetami w Rzymie i na świecie” – komentuje ks. Studnicki.

 

Papieskie Centrum „Nie lękajcie się!” na krakowskich Białych Morzach z konsekrowanym niedawno Sanktuarium św. Jana Pawła II rzecznik archidiecezji krakowskiej podaje jako „materialny symbol” całej pracy kard. Dziwisza nad utrwalaniem żywej pamięci o Janie Pawle II, a nawet czegoś więcej – „troski Kardynała o to, abyśmy nauczanie Jana Pawła II poznawali i asymilowali w naszym życiu”.

 

„Wystarczy słuchać kazań i homilii kard. Dziwisza – niemalże w każdym jest nawiązanie do Jana Pawła II. To wynika z jego przekonania, że Jan Paweł II nie należy do przeszłości, a jego nauczanie jest wciąż aktualne” – komentuje ks. Studnicki.

 

Wśród zasług kard. Dziwisza nie tylko dla archidiecezji krakowskiej, ale i dla całego Kościoła w Polsce nie można było nie wspomnieć o Światowych Dniach Młodzieży. „Myślę, że jeszcze sobie nie zdajemy sprawy z doniosłości tego wydarzenie. Mam nadzieję, że dzięki inicjatywom, które archidiecezja podejmuje próbując kontynuować ŚDM – rekolekcje w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia czy spotkania na Tauron Arenie – przerodzą się one w projekt ewangelizacyjny i duszpasterski” – mówi ks. Studnicki.

 

Rzecznik archidiecezji krakowskiej zaznacza, że to, że ŚDM odbyły się w Krakowie jest ogromną zasługą kard. Stanisława Dziwisza, chociaż hierarcha postrzega je przede wszystkim jako cud wymodlony u św. Jana Pawła II.

 

Ks. Studnicki zwraca uwagę, że gdy w czasie organizacji ŚDM pojawiały się trudne momenty dotyczące np. bezpieczeństwa czy przygotowania miejsca spotkania w Brzegach, to kard. Dziwisz był przekonany, że strona kościelna musi robić swoje, będąc otwartym na współpracę z miastem i państwem.

 

„Był taki moment, w którym archidiecezja wydawała się być bardzo osamotniona w przygotowaniach do ŚDM. Kardynał powtarzał wtedy: trzeba robić swoje. Jego odwaga, determinacja, powiedziałbym wręcz upór, zdecydowały, że ze strony Kościoła nie było momentu zachwiania nawet wtedy, gdy piętrzyły się problemy” – wspomina ks. Studnicki.

 

Kard. Dziwisz zapowiedział, że po przejściu na emeryturę pozostanie w Krakowie. „Myślę, że jego emerytura będzie bardzo aktywna. Nie przestaje być świadkiem wielkiego papieża Jana Pawła II i jego świętości” – podkreśla ks. Studnicki.

 

Dodaje, że hierarcha – ze względu na posługę papieskiego sekretarza – ma ogromną znajomość Kościoła powszechnego. „Jestem pewny, że w dalszym ciągu będzie dla wielu punktem odniesienia. Zapewne będzie utrzymywał kontakty z wieloma biskupami oraz osobami świeckimi, które rozpoczęły się lata temu podczas jego pracy w Krakowie i Rzymie. Podejrzewam, że odwiedzi jeszcze niejeden kraj. W tym sensie będzie posługiwał nadal jako pasterz” – przewiduje rzecznik archidiecezji krakowskiej.

 

Czy przewidywana aktywność metropolity seniora nie będzie stanowiła pewnej trudności dla obejmującego ten urząd abp. Marka Jędraszewskiego? „Jak pokazuje doświadczenie krakowskie, a ostatnio także rzymskie, biskup emeryt nie tylko nie musi być zagrożeniem następcy, ale wręcz może być jego wsparciem. Aktywność kard. Dziwisza nie będzie w niczym naruszała zadań i kompetencji zarezerwowanych dla nowego metropolity” – mówi ks. Studnicki.

 

Zaznacza, że choć wiek zwalnia z urzędu, to jednak nie dyspensuje kapłanów ani biskupów z podejmowania posługi duszpasterskiej.

 

Ks. Piotr Studnicki święcenia kapłańskie przyjął w 2006 r. Należy do pierwszego rocznika wyświęconego przez kard. Stanisława Dziwisza po objęciu metropolii krakowskiej. „Nie raz zwracam się do niego „Ojcze Kardynale”. Czynię to z przekonaniem, że biskup udzielając sakramentu święceń rodzi do kapłaństwa i staje się dla księży ojcem” – zaznacza rzecznik archidiecezji krakowskiej.


pra / Kraków

Katolicka Agencja Informacyjna