Więcej wiernych w kościołach. Rząd ogłosił kolejny etap luzowania obostrzeń

- Od 18 maja mogą funkcjonować zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, w rygorze sanitarnym - zapowiedział na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Mają być częściowo też otwarte usługi gastronomiczne oraz zwiększone nieznacznie limity osób na nabożeństwach w kościołach.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

W kościele teraz będzie mogło być 1 osoba na 10 m. kwadratowych. Zmiana wchodzi w życie w najbliższą niedzielę, 17 maja. – Chcemy ją wprowadzić na setne urodziny wielkiego Polaka św. Jana Pawła II aby podtrzymać tego ducha, który jest w Polakach – powiedział Mateusz Morawiecki. 

– Tygodnie przed nami mają nam umożliwić stopniowy powrót do normalnego życia społecznego i gospodarczego – dodał premier. 

Zmienione będą też reguły dotyczące transportu publicznego. Teraz będzie możliwe zajmowanie 30 proc. miejsc siedzących i stojących (liczonych łącznie) w danym środku transportu lub jak do tej pory 50 proc. miejsc siedzących. Zmiany dotkną też edukacji. Od poniedziałku ruszą zajęcia w szkołach policealnych. Możliwe będzie korzystanie ze stadionów, boisk, orlików. Będzie można korzystać też z sal sportowych i gimnastycznych. 

– Chcemy tez umożliwić indywidualne zajęcia w uczelniach artystycznych – powiedział premier. 

Wszystkie zmiany zaczynają obowiązywać od 18 maja.

Od 25 maja zostanie uruchomiona opieka nad dziećmi w klasach 1-3 oraz konsultacje maturzystów i 8-klasistów z ich nauczycielami. Od 1 czerwca konsultacje będą możliwe dla wszystkich uczniów szkół podstawowych. – To jednak rodzice zdecydują, czy chcą puścić dzieci na zajęcia. Utrzymany będzie również zasiłek opiekuńczy – powiedział premier.

 

 

ad/Stacja7

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

“Czyjaś ręka strzelała, inna prowadziła kulę”. Rocznica zamachu na Jana Pawła II

- Byłem już właściwie po tamtej stronie - tak Jan Paweł II opisywał zamach na swoje życie, który miał miejsce dokładnie 39 lat temu na Placu św. Piotra w Rzymie.

Polub nas na Facebooku!

13 maja w 1981 r. o godz. 17.00 Papież objeżdżał w odkrytym jeepie plac św. Piotra, błogosławiąc przybyłych na środową audiencję pielgrzymów. W 20 minut później oddał trzy strzały do przejeżdżającego papieża turecki płatny zamachowiec Mehmet Ali Agca, ciężko raniąc Jana Pawła II.

Zamachowiec został ujęty w pobliżu miejsca zbrodni. Papież został przewieziony do kliniki Gemellego. Podczas trwającej pięć godzin operacji lekarze starali się powstrzymać upływ krwi i pozszywać rozszarpane kulami jelita. Jan Paweł II przeżył zamach, ale już nigdy nie odzyskał pełni sił.

 

“Czyjaś ręka strzelała, inna ręka prowadziła kulę”

 

“Agca strzelał, by zabić” – jest przekonany metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Relacja Papieża oraz jego ówczesnego sekretarza zawarta jest w końcowym fragmencie książki Jana Pawła II “Pamięć i tożsamość”: “Ten strzał powinien był być śmiertelny. Kula przeszyła ciało Ojca Świętego, raniąc go w brzuch, prawy łokieć i palec wskazujący lewej ręki. Upadła między Papieżem a mną. Usłyszałem jeszcze dwa strzały, dwie stojące w pobliżu osoby zostały zranione. Zapytałem Ojca Świętego: “Gdzie?”. Odpowiedział: “W brzuch”. “Boli?” – “Boli”. (…)

Jan Paweł II: Byłem już właściwie po tamtej stronie”

Mimo iż od zamachu minęło już tyle lat, te tragiczne wydarzenia ciągle pozostają żywe w pamięci wszystkich. – Poczułem się, jakby cały świat zawalił mi się na głowę i nie wiem, jak mogłem w szoku fotografować, ale z pewnością kierowała mną ręka Matki Bożej – wspominał papieski fotograf Arturo Mari. Agca został natychmiast aresztowany i szybko osądzony, ale to tragiczne wydarzenie ciągle pozostaje bez wyjaśnienia. Do dziś nie wiadomo, kto stał za zamachem, kto był jego mocodawcą i kto mu pomagał, nieznane też są motywy.

Sprzeczne domniemania krążą także na temat motywów, planu i przebiegu zamachu. Ali Agca, płatny morderca z ugrupowania “Szare wilki”, chciał zamordować “jedynego papieża z bloku wschodniego” już w 1979 r. podczas jego wizyty w Turcji.

W kilka tygodni po zamachu na placu św. Piotra włoski sąd skazał Agcę na dożywocie. W grudniu 1983 r. Jan Paweł II odwiedził swego mordercę w rzymskim więzieniu.

Motywy, jakimi kierował się Agca oraz kulisy zbrodni dotychczas nie zostały wyjaśnione. Turek oskarżał początkowo wywiad bułgarski, wkrótce zmienił zeznania, wikłał się w różnych zeznaniach.

Wyprowadzając śledztwo na fałszywy trop starał się zatrzeć swoje kontakty i chronił swoich mocodawców. Jak obliczyli obserwatorzy procesu, w czasie śledztwa Agca podał ponad sto różnych wersji wyjaśnień swojego czynu. Wielki proces, który miał doprowadzić do wyjaśnienia wszystkich szczegółów zamachu, zakończył się w 1986 r. de facto bez żadnych rezultatów. Tylko jeden z oskarżonych został skazany na więzienie i to za nielegalne posiadanie broni. Pozostali, z braku dowodów, zostali wypuszczeni na wolność.

 

 

Istnieją trzy tezy na temat mocodawców zamachu. Według pierwszej pochodzili oni z krajów bloku wschodniego, gdzie w Papieżu-Polaku widziano zagrożenie dla ideologii komunistycznej.

Inne domniemanie to działania fundamentalistów islamskich, natomiast trzecia teoria, która pojawiła się na krótko tuż po zamachu, mówiła, że w sprawę uwikłane były zachodnie służby tajne, w tym amerykańska CIA. Często powtarzany był udział w zamachu na Papieża bułgarskich tajnych służb, czemu ostatecznie zaprzeczył sam Jan Paweł II. Podczas wizyty w Bułgarii w 2002 roku, w 21 lat po zamachu na Placu św. Piotra, zapewnił, że nigdy nie wierzył w “bułgarski ślad”, gdyż zawsze żywił ciepłe uczucia, szacunek i cześć dla narodu bułgarskiego. Te słowa Papieża padły podczas jego spotkania z prezydentem kraju Georgim Pyrwanowem.

Sprawa “bułgarskiego śladu” powróciła na nowo 2007 r. tego roku, kiedy podkomisja włoskiego parlamentu w Rzymie ujawniła nowe dowody. Przedstawiono fotografię, wykonaną na placu św. Piotra w chwili zamachu. Widniejący na fotografii w pobliżu miejsca zamachu wąsaty mężczyzna w ciemnych okularach to z pewnością Siergiej Antonow, przedstawiciel bułgarskich linii lotniczych Balkan w Rzymie, wymieniany tuż po zamachu jako osoba w nim pośrednicząca.

Ali Agca został ułaskawiony 13 czerwca 2000 r. przez prezydenta Włoch Carlo Azeglio Ciampiego i deportowany do więzienia w Turcji, gdzie rozpoczął odbywanie kary za zabójstwo tureckiego wydawcy. Ostatecznie uwolniony został w styczniu 2010 r.

Przebywając w więzieniu w Ankonie wielokrotnie prosił Jana Pawła II o wstawienie się za nim u włoskich władz sądowniczych. Prokuratura zawsze jednak wysuwała zarzut, że dotychczas zamachowiec składał sprzeczne zeznania, jeśli chodzi o przebieg czynu oraz o wskazanie jego mocodawców.

Watykan z zadowoleniem przyjął wiadomość u ułaskawieniu terrorysty. Rzecznik prasowy Joaquin Navarro-Valls oświadczył wtedy, że decyzja ta, “podjęta podczas Wielkiego Jubileuszu, daje tym większą satysfakcję Ojcu Świętemu”.

Ten pontyfikat nie mógł się tak skończyć, twierdzi dr Gabriel Turowski z Krakowa, od lat bliski przyjaciel Karola Wojtyły. Po zamachu na Papieża dr Turowski był członkiem zespołu konsultantów w klinice Gemellego. Swoje wspomnienia zawarł w opublikowanej w 2001 r. wraz z papieskim fotografem Arturo Marim książce “Zamach”. Zwraca on uwagę na szereg cudownych wydarzeń, które uratowały życie Ojca Świętego, wymieniając przede wszystkim fakt, że w momencie, gdy padły strzały, Papież pochylił się i podniósł dziecko.

Jedna z kul przeznaczonych dla papieża trafiła kobietę uczestniczącą w audiencji: Amerykankę polskiego pochodzenia, urodzoną w Wadowicach dokładnie tego samego roku i dnia, co Karol Wojtyła.

– Zamach nastąpił co do minuty o tej samej porze, co objawienie Matki Bożej w Fatimie – o godz. 17.19 przypomniał prof. Turowski. Jego zdaniem, to zadecydowało o wielkim kulcie, jakim Jan Paweł II otaczał Matkę Bożą Fatimską i Jej orędzie.


KAI/Stacja7

Reklama

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


Reklama

 

 


Reklama

Copy link
Powered by Social Snap