video-jav.net

Rycerze Kolumba w drodze z Rzymu do Łagiewnik

Od czterech dni są w drodze Rycerze Kolumba, którzy pieszo podążają z Rzymu do krakowskich Łagiewnik. Piechurzy chcą wytyczyć "Szlak miłosierdzia". Licząca ok. 2000 kilometrów trasa wiedzie przez Asyż, Florencję, Padwę, Mariazell, Wiedeń i Kraków.

Polub nas na Facebooku!

Ks. Wiesław Lenartowicz, kapelan radomskiej Rady MB Częstochowskiej jako jedna z dwóch osób przejdzie cała trasę. – To ma być propozycja dla świata, szczególnie dla ludzi młodych, którzy mogliby potem to dzieło podjąć. Ponieważ chcemy przejść od źródła wiary, od grobu Piotra i wzgórza watykańskiego do Łagiewnik, a dotrzeć do obrazu współczesnej wiary. Do miłosierdzia. Pielgrzymka wpisuje się w trwający Rok Miłosierdzia i Światowe Dni Młodzieży. Szlak ten już nie raz był pokonywany przez wiernych, ale Rycerze Kolumba z Radomskiej Rady jako pierwsi chcą go oznakować – powiedział ks. Lenartowicz.

 

– Idziemy z wieloma intencjami z modlitwą na ustach. Te intencje nas budują na tyle, że czujemy się bardzo mocni. Bez mocnych intencji i postanowień na pewno nie dałbym rady – powiedział Marek Podlewski, zaś Andrzej Trzosek dodał: – Nie boimy się tego wyzwania. Jesteśmy pod wpływem opatrzności Bożej. Ona daje nam moc fizyczną i duchową. Idąc chcemy odnowić szlak, który prowadził do Rzymu z Asyżu, Padwy, Florencji. Szlak którym do papieża wędrował między innymi św. Franciszek. Szlak, którym pielgrzymował z Krakowa do Rzymu św. Stanisław Kostka. Chcemy go odnowić, oznakować i przedstawić go w internecie. Nazwaliśmy go Via Misericordia tzn. Droga Miłosierdzia.

 

Uczestnikami pielgrzymki są: kapelan radomskiej Rady MB Częstochowskiej Rycerzy Kolumba ks. Wiesław Lenartowicz oraz Krzysztof Orzechowski, Andrzej Pyszczek, Adam Trzosek, Marek Podlewski, Ryszard Szpak, Piotr Awtyka i Paweł Nowakowski. W trakcie marszu do Rycerzy Kolumba przyłączą się członkowie Zakonu ze Stanów Zjednoczonych.

 

Przed piechurami 2000 kilometrów i 50 dni wędrówki. Dziennie chcą pokonywać ok. 40 kilometrów. Piechurzy przejdą też szlaki historyczne. Między Rzymem a Asyżem jest szlak św. Franciszka, zaś w okolicach Padwy szlak św. Antoniego. Potem przez Wiedeń i Czechy dotrą Polski. W naszym kraju trasa będzie wiodła przez od Oświęcimia, przez Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską do krakowskich Łagiewnik.

 

Wiadomości z pielgrzymki są umieszczane na facebooku na koncie “Via Misericordia“.


rm / Radom

 

http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6112,Badz-uzdrowiony-moca-Jezusa?utm_source=stacja7&utm_medium=Wklejka&utm_campaign=Bądź uzdrowiony mocą Jezusa

Łóżko rehabilitacyjne w każdej parafii

Jubileusz Miłosierdzia można uczcić konkretnym uczynkiem, każda parafia w Polsce mogłaby kupić łóżko rehabilitacyjne i wypożyczać je parafianom, opiekującym się chorymi członkami rodziny - uważa ks. Piotr Sadkiewicz, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Leśniej na Żywiecczyźnie.

Polub nas na Facebooku!

Duchowny znany z organizowania akcji krwiodawstwa, promujący idee przeszczepów i rejestrowania się jako potencjalni dawcy szpiku, w rozmowie z KAI informuje, że w jego powiecie “krąży” 40 łóżek rehabilitacyjnych. W parafii utrwalił się zwyczaj, że z okazji ważnych wydarzeń w Kościele lokalnym i powszechnym kupuje się kolejne łóżka. Zainteresowanie ich wypożyczaniem jest bardzo duże, jest to konkretna pomoc dla pacjentów i rodzin, pielęgnujących przewlekle lub terminalnie chorych krewnych.

Ks. Sadkiewicz nawiązuje do zachęty papieża Franciszka, który apelował, by Jubileusz Miłosierdzia uczcić budową szpitali. Tak zdarzało się w przeszłości, Kościół wybudował wiele szpitali, np. św. o. Pio wzniósł ze składek słynny Dom Ulgi w Cierpieniu, ale potrzebował na to długich lat. To wielkie przedsięwzięcia, znacznie łatwiej zrobić coś skromnego, co jednak przyniosłoby wymierną ulgę chorym i ich bliskim.

Od sześciu lat w parafii pw. św. Michała Archanioła działa wypożyczalnia – baza, z której można otrzymać sprzęt rehabilitacyjny. Zdaniem ks. Sadkiewicza niemal każdą parafię w Polsce stać na zakup takiego łóżka, gdyż kosztuje 3-4 tys. zł. Byłby to konkretny sposób uczczenia Jubileuszu Miłosierdzia.

Duchowny dzieli się dotychczasowym doświadczeniem parafii. Obecnie dysponuje ona czterdziestoma łóżkami. Wszystkie są w użyciu i parafia zakupuje kolejne. Jest to sposób uczczenia ważnych wydarzeń w Kościele – z okazji kanonizacji św. Jana Pawła II w kwietniu 2014 r. kupiono pięć łóżek. W listopadzie ubiegłego roku, w związku z peregrynacją w diecezji obrazu Pana Jezusa Miłosiernego darem ofiarnym w czasie Mszy św. nie była koperta czy kwiaty. Do kościoła wjechało łóżko rehabilitacyjne, które pobłogosławił bielsko-żywiecki bp pomocniczy Piotr Greger. To było już trzydzieste ósme łóżko, obecnie jest ich czterdzieści, bo zawsze, gdy pojawią się dary pieniężne, parafia kupuje kolejne.

Zainteresowanie jest ogromne, są dosłownie “rozdrapywane” na pniu, obecnie nie ma ani jednego czekającego na wypożyczenie. Gdy powstała wypożyczalnia, pomysł był taki, żeby sprzęt służył mieszkańcom parafii. Ale szybko jej granice zostały przekroczone, obecnie sprzęt otrzymują także mieszkańcy powiatu, a nawet z dalszych stron Żywiecczyzny i jest go wciąż za mało, gdyż jeden pacjent korzysta nawet kilka lat. – To także pomoc finansowa dla rodziny – w zwykłej wypożyczalni trzeba zapłacić od 100-150 zł miesięcznie, tu, jeśli mieszka się na terenie gminy, użytkowanie jest bezpłatne, zaś poza terenem gminy pobierana jest złotówka za dzień użytkowania, czyli 30 zł miesięcznie. – Parafialna wypożyczalnia nie ma przynosić dochodu, to działalność dobroczynna – wyjaśnia proboszcz z Leśnej.

Ks. Sadkiewicz zwraca uwagę, że w każdej parafii w Polsce jest zespół Caritas, który mógłby dysponować i wypożyczać sprzęt rehabilitacyjny. Do tego nie trzeba wielkiego wysiłku, a przynosi ulgę w cierpieniu.


aw / Leśna