Przed nami gwałtowne załamanie pogody

Synoptycy ostrzegają: dzisiaj po południu nad Tatrami i Podhalem przejdzie gwałtowna burza z gradem.

Na razie w rejonie Zakopanego jest pochmurno i bezwietrznie, ale ma się to zmienić. Michał Furmanek szef IMGW w Zakopanem ostrzega w rozmowie z Radiem Kraków przede wszystkim turystów, którzy dzisiaj planują wyjścia w Tatrach – tam może być dzisiaj wyjątkowo niebezpiecznie.

Po południu zaczną się burze, grad i silny wiatr. Nadchodząca noc ma być wyjątkowo zimna jak na tę porę roku – temperatura spadnie w Zakopanem do plus 2 stopni a na Kasprowym Wierchu.

Na Podhalu spodziewane są również opady deszczu i deszczu ze śniegiem a w Tatrach śniegu. W rejonie Kasprowego Wierchu w najbliższych godzinach może spaść nawet 20 cm śniegu.


IAR/Przemysław Bolechowski Radio Kraków /hk/K.P.

Niepowtarzalny dokument o górskich wyprawach JP2 wkrótce w kinach

Nigdy nie publikowane wcześniej materiały filmowe o prywatnych wyprawach górskich papieża Jana Pawła II z grupą najbliższych współpracowników złożyły się na "Apartament" - niepowtarzalny film dokumentalny, który wejdzie do polskich kin 15 maja

Uroczysta premiera dokumentu odbyła się w poniedziałek wieczorem w Teatrze Polskim w Warszawie.

„Apartament” to film, który ukazuje nigdy dotąd niepublikowane nagrania z prywatnych wyjazdów Jana Pawła II w góry w latach 1991-2004. Jego twórcy mieli z czego wybierać, gdyż obraz powstał z ogromnej ilości materiałów – ponad 20 godzin amatorskich nagrań video i 13 kilogramów fotografii, które otrzymali od kard. Stanisława Dziwisza.

Początkowo narratorem jest Piotr Kraśko, ale "Apartament" tak naprawdę osnuty jest na opowieści kard. Dziwisza. Były osobisty sekretarz papieża Polaka daje się poznać widzowi od rzadko odkrywanej strony gawędziarza, którzy stał przy boku Ojca Świętego nie tylko z okazji najbardziej oficjalnych wydarzeń, ale i podczas górskich wędrówek, w przerwach między papieskimi obowiązkami.

Pogodna opowieść kardynała tylko raz poważnieje, gdy metropolita krakowski, z trudem opierając się wzruszeniu, pokazuje zakrwawioną sutannę Jana Pawła II z zamachu 13 maja 1981 r. – Z tyłu sutanny krwi dochowało się więcej, to są ślady jego męczeństwa – mówi, rozpościerając białą sutannę.  

O Janie Pawle II opowiadają też pozostali uczestnicy górskich wycieczek: ks. Tadeusz Styczeń, papieski fotograf Arturo Mari, Egildo Biocca – przyjaciel i członek watykańskiej żandarmerii (nigdy wcześniej nie wypowiadał się przed kamerami), oraz mieszkańcy alpejskiej wioski Les Combes, którzy przez parę tygodni w roku byli sąsiadami przyszłego świętego.

Z tych opowieści oraz z archiwalnych zdjęć wyłania się portret papieża – niestrudzonego pielgrzyma alpejskich ścieżek, który prywatnie żył w sposób niebywale skromny, prosty, bez majestatu i celebry. Jest spokojną, nieśpieszną opowieścią o człowieku, który zmienił świat, ale sam nigdy się nie zmienił. Potwierdza to już pokazana na początku rozmowa Piotra Kraśki z mieszkańcami Les Combes.

Jak wyjaśnił na antenie TVP Info reżyser filmu, Maciej Czajkowski, jego dokument wszedł do środka papieskiego życia, do swoistego apartamentu. Nie były to jednak ściany. W Watykanie „apartamentem” nazywani byli ludzie, którzy byli wokół papieża.

Górskie wyprawy skupiły grono, które bez przesady Arturo Mari nazywa w filmie rodziną. Takie relacje z wieloma ludźmi Karol Wojtyła utrzymywał od czasów pierwszych wypraw w polskie góry i nie chciał z nich rezygnować nawet po wyborze na papieża. – To była rodzinna atmosfera. Ale rodziną stali się dla papieża ludzie na całym świecie – dodaje. Te słowa znajdują potwierdzenie w stosunku Jana Pawła II do napotkanych na szlaku ludzi. Pierwszy ich pozdrawia, przystaje, by nawiązać krótką rozmowę, pozdrawia i błogosławi na dalszą drogę.

Dokument utkany jest z wielu akcentów humorystycznych, których na górskim szlaku nie brakowało. Jan Paweł II spotyka bowiem na alpejskich stokach zwykłych ludzi i sam także zachowuje się jak zwykły pielgrzym, co nierzadko prowadziło do niepowtarzalnych dialogów. – Jakie to szczęście, spotkaliśmy papieża! – wzrusza się pewna kobieta. – No to macie lepszą audiencję niż w Rzymie – odpowiada spokojnie papież.

W innym momencie Jan Paweł II odmawia podarunku od grzybiarza, ale wymienia różaniec na słoik z miodem od małego chłopca. Daje się też zaprosić na szklaneczkę wina do domu drwala. – Jego żona poszła właśnie do kościoła, a tymczasem do jej domu z lasu przyszedł papież – wspomina kard. Dziwisz.

Barwną postacią w kręgu był też uczeń i bliski przyjaciel Jana Pawła II ks. prof. Tadeusz Styczeń. Podczas śpiewów, w trakcie odpoczynku przy ognisku, uczył Włochów polskiego "Sto lat!", a Jan Paweł II wybijał rytm, uderzając łyżką w filiżankę.

"Apartament" jest dokumentem unikalnym, ukazane w nim materiały nigdy nie były bowiem relacjonowane przez media. Materiały video kręcił własną kamerą papieski kamerdyner Angelo Gugel. – Co ten Angelo tak filmuje? – pyta w pewnym momencie Jan Paweł II, przystając na ośnieżonym stoku i zwracając głowę w stronę kamery. – Góry – odpowiada krótko ks. Dziwisz. Grupa rusza dalej.

Producentami "Apartamentu" są: Telewizja Polska, TBA Group i Centrum Jana Pawła II. Obraz wyreżyserował Maciej Czajkowski. Autorem muzyki jest Radzimir Dębski.

Film wchodzi do kin 15 maja.


lk / Warszawa